Po pierwsze szukanie kogoś "do roli" jest dziwne i ogólnie role są dziwne. Rola w stylu "Java Developer" ma sens, ale już wpisywanie tam technologii w stylu SpringBoota nie ma sensu...
Tzn. tak SpringBoot ma swoją wartość i dobrze go znać, ale to że ktoś używał SpringBoota nie znaczy, że zna SpringBoota.
Rola, szczególnie szczegółowa sugeruje istnienie idealnego kandydata czy idealnej kandydatki i to, że prawdziwi ludzie będą bliżej lub dalej tego ideału. A to nie jest do końca prawda.
Moja wizja jest bardziej taka, że jest jakiś fundament inżynieryjny, dość wysokie IQ, niezłe EQ i umiejętność komunikacji. Na tym można budować wiedzę domenową.
Stąd "moje idealna rekrutacja" to sytuacja gdy wszyscy do programowania przechodzą baterię testów z kodowania i system design.
Możemy szukać w danym języku, bo jednak polyglot developer to jest troszkę mrzonka... (napisał ktoś kto szuka człowieka Java/Kotlin z dobrym Pythonem... chociaż w tej branży najważniejszym językiem jest angielski ;-)).
Jak ktoś przeszedł przez te filtry to rozmawiamy o szczegółach, bo może akurat ktoś nie chce pracować nad X.
IMHO dobry inżynier to ktoś kto ma dobry "warsztat", ale nie musi mieć na początku wiedzy domenowej. Tego się nauczy.
To jest dokładnie na odwrót do Product Managerów ;-) bo tu imho duża wiedza domenowa może być lepsza od warsztatu. Warsztatu się można nauczyć, ale wizję trzeba mieć.
Chociaż to jest z PMami złożone, bo oni też się z czasem uczą budować wizję nawet jak nie znają domeny, bo przez te kilka projektów przez które przeszli nauczyli się sztuczek do szybkiego zrozumienia domeny....
W końcu jak dev nie wie czemu coś robimy to powinien/powinna móc spytać PMa. To samo PM powinien/powinna móc spytać devów "a czemu tak".
Powinny być podzielone wyraźnie "dominia" ;-) tak, najciekawiej jest na styku... ale każda ze stron powinna mieć umiejętności i wiedzę "swojej domeny" i używać jej do budowania tego interfejsu.
Mój najbardziej prawdziwy opis roli byłby taki "jak zobaczę good fit to będzie good fit" ;-)
Podobne postybeta
Dziwne finanse, dziwna gospodarka......
Czy vibecoding zmienia ważność ludzi? Czy PM/PO stają się bardziej niezbędni od inżynierów?
Moto 360 i Lollipop na Nexusach
Przeszedłem już w tym roku 2061.5 km :-)
W tworzeniu softu droga od tego jak jest do tego jak ma być jest ważniejsza od tego jak ma być
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz