niedziela, stycznia 08, 2017

Przeprowadzka - "optymalizator" posiadania

Jeśli się przeprowadzaliście, to pewnie zauważyliście, że wtedy o wiele łatwiej wyrzuca się pewne rzeczy.

Przez lata coś leży nieużywane i ma taką mentalną naklejkę "może się kiedyś przydać".
Aż przychodzi przeprowadzka i jako pierwsze ląduje na śmietniku.

Dotyczy to szczególnie rzeczy dużych, delikatnych i o nietypowym kształcie, a potęguje się przy odległości/koszcie transportu.

Nagle włącza nam się racjonalna część umysłu i jak trzeba rozważyć jak drania przewieźć nagle się okazuje, że prościej wyrzucić.

Zwykle trzymamy rzecz "bo się kiedyś przyda" dlatego, że jej wartość jest trudna do oszacowania. Kiedyś włożyliśmy jakiś wysiłek w jej zdobycie i potrafimy ją tak naprawdę wycenić dopiero wtedy gdy musimy porównać tą wartość z kosztem przewiezienia.

Stąd pytanie, może warto się co jakiś czas przeprowadzić tylko po to żeby nie trzymać zbędnych rzeczy? ;-)


Podobne postybeta
Wyrzuć 1 rzecz dziennie
Największy przekręt w Polsce?
Ile wart jest Księżyc? ;-)
50:50... czyli geolokalizacja działa, ale tak sobie ;-)
Carpooling