sobota, marca 02, 2013

Co? Czyli o tym jak człowiekowi chce się coś zrobić... ale nie ma pomysłu "Co?" ;-)

Mam taki sobie humor, coś bym sobie zakodował, czy czegoś się nauczył, ale "mi się nie chce".

Gdy tak siedzę i mam uczucie, że coś bym chętnie zrobił, ale nie robię to marnuję ten czas.... wszyscy marnujemy ;-)
Popatrzcie na to tak, gdyby każdy z nas w czasie gdy nic nie robi, choć chce robić, ale nie ma pomysłu co, albo ma wrażenie, że nie warto, robił coś to już dawno byśmy na tym cholernym Marsie mieli nie tylko sondę ze strzelonym komputerem, ale miasta!

Tysiące, miliony godzin pracy, które mogłyby służyć nam wszystkim się marnują bo nie mamy motywacji, nie widzimy celu.

Gdyby tak tą energię, która się rozłazi zebrać to byłby potężny kop dla ludzkości.

I teraz jest pytanie czy my tak marnujemy ten czas bo tak mamy wbudowane, czy może to wynik dobrobytu, czy może jeszcze czegoś?
Czy to jest immanentna cecha człowieka, czy nawet całej ludzkości, że chce coś robić, a nie robi?

Lenistwo można zrozumieć i wytłumaczyć, w świecie z ograniczonymi zasobami działanie nie mające jasnego i pewnego celu jest działaniem, które zmniejsza szanse przetrwania.
Mówiąc inaczej, lenistwo wynika z ewolucji, ci z naszych przodków którzy mieli złe podejście do lenistwa i zamiast, gdy to było możliwe spokojnie leżeć i zawiązywać sadełko, działali i marnowali energię zwykle źle kończyli, głównie jako czyjś obiad.

Ale takie coś, że coś chcemy zrobić, a nie robimy bo jakoś trudno się zmotywować? Czy to ma uzasadnienie ewolucyjne? Czy wynika raczej z nadmiaru dobrobytu, który nas spotyka?

Czy może to inny rodzaj lenistwa? Rozsadza nas energia do działania, ale nie widząc celu odgrywamy stary program, który napisała dla nas ewolucja, który mówi "nie marnuj energii"?
Ewolucja jest głupia, ten program jest świetny przy ograniczonych zasobach, ale teraz przy paliwach kopalnych i nadmiarze żywności to problemem nie są ograniczone zasoby, a ograniczony czas na ich zużywanie....

Może trzeba by było zbudować bank problemów do rozwiązania?
Może genialne algorytmy Google powinny łączyć problemy z ludźmi, którzy mogliby je rozwiązywać?

Ale jak ich do tego zmotywować?
Bo na pewno ktoś chętnie skorzystałby z moich możliwości w kodowaniu wtedy gdy mam wolny czas, ale czy ja bym chciał mu ten czas zaoferować?

Bycie człowiekiem jest zdecydowanie skomplikowane ;-) w człowieku się cały człowiek nie mieści, chce wyleźć, zostawić gdzieś ślady, coś zbudować... i tylko problemem jest "Co?" ;-)


Podobne postybeta
Transhumanizm [długo i nudno ;-)]
Terminatorowa refleksja ;-)
Hackowanie teorii umysłu ;-)
Iluminacja... czyli "Oświeciło mnie"...
A mnie tam jednak prosty model klimatyczny przekonuje do twierdzenia, że mamy wpływ na zmiany klimatyczne i że globalne ocieplenie może być faktem