czwartek, lutego 22, 2007

Ewolucja technologii i obyczajów w SF

Praktycznie od zawsze byłem miłośnikiem hard SF. Arthur C. Clarke, Isaac Asimov to moi ulubieni pisarze. Zabawnym aspektem tego miłośnictwa jest możliwość obserwacji tego jak z biegiem czasu zmieniają się wizje dotyczące przyszłości, głównie w ujęciu technologii i obyczajów, i to jak te wizje w tych obszarach bliskie są czasom gdy autor tworzy książkę.Wczoraj skończyłem czytać Wyspy na Niebie Arthura C. Clarke'a, książka została oryginalnie wydana w 1952 roku [w Polsce w 1962], to co w niej uderza to całkowity, totalny i przytłaczający brak komputerów :-) [o telefonach komórkowych czy czymkolwiek podobnym nawet nie warto wspominać]. Najbardziej skomplikowane urządzenie elektroniczne to ZAKOP [Automatyczny Kalkulator Orbity Podróży, literka Z na początku była dla zmyły ;-)], który potrafi w dość krótkim czasie [około 10 sekund, choć to raczej wniosek na podstawie domysłów] wyliczyć parametry orbity [tutaj to informacje o tym kiedy, w jakim kierunku i jak silnie odpalić silniki rakietowe].Co ciekawe ten brak komputerów nie przeszkadza wcale w podróżach między planetarnych. To samo z brakiem łączności, nie ma telefonów komórkowych, a główną formą komunikacji są listy i telegramy :-) [TV i radio istnieją, ale mają bardzo sztywny charakter].Obyczaje też jakieś takie niedzisiejsze. Mimo tego, że wszystko dzieje się w przyszłości to bohaterowie zachowują się jak w latach 50 :-)U Clarke'a widać to jeszcze w Odysei Kosmicznej 2001, na plus należy jednak zaliczyć w przewidywaniu przyszłości to, że mamy już komputery [i to jakie ;-) Hal 9000 to przecież nie byle jaki komputer]. Dalej mamy coraz bardziej dzisiejsze obyczaje [choć ciekawe jak będą wyglądały gdy ktoś porówna je ze swoimi obecnymi w przyszłości] i coraz więcej komputerów. Trzeba też przyznać Clarke'owi, że w jego książkach obyczaje się w pewnej sferze zmieniły bardziej niż mamy to teraz :-) Po pierwsze przez pewien czas dość często pisał o legalnej poligamii [np. w Spotkaniu z Ramą i Młocie Bogów] i to poligamii "sprawiedliwej" i równej bo dotyczącej tak kobiet jak i mężczyzn. Kobiety mogły mieć wielu mężów, a mężczyźni wiele żon, wyprzedził też czasy w akceptacji innych orientacji seksualnych. Uderzające jest też to, że chyba jako jeden z pierwszych autorów zaczął traktować kobiety jak ludzi [co liczymy mu na duży plus :-)]U Isaca Asimova obyczaje zaś mimo technologii ciągle trącą myszką. Zabawne ale najbardziej naturalne wydają się być w Powiewie Śmierci, jedynym kryminale Asimova.Patrząc na to aż strach się bać myśląc co jeszcze zostanie wymyślonego, a co zrewolucjonizuje świat w taki sposób jak komputery i telekomunikacja. Przecież to rozluźnienie obyczajów to także zasługa komputerów i telekomunikacji. Przez komputery, które potrafią liczyć o wiele szybciej od nas w zapomnienie odszedł zawód rachmistrza, bazy danych i oprogramowanie biurowe zlikwidowało praktycznie całkowicie nimb powagi jakim otaczano kiedyś urzędników i pracowników biur. Listonosz i poczta tracą na znaczeniu. Dopiero Internet pozwolił nam zwracać się do kogoś z drugiego końca świata, z kim nie mieliśmy w życiu do czynienia po imieniu, bez używania form grzecznościowych. Google [jako synonim wyszukiwarki] za to powoli acz skutecznie przybliża wiedzę do szarego człowieka. [ciekawe czy ktoś doczytał aż do tego miejsca ;-), szczerze wątpię bo wpis nudny, ale dla mnie zabawny :-), a wracając do Isaaca Asimova to na moją podróż do i pobyt w USA zabieram sobie pierwsze 3 książki z serii o robotach :-)]


Podobne postybeta
Książkowa faza - stare hard SF :-)
Strasząca książka - Extinction: The Thriller
Książki, książeczki, książunie ;-)
Nazwy
Do czego służy software?