poniedziałek, lipca 06, 2009

Niska cena

O napisaniu paru słów o cenach w IT myślałem od dłuższego czasu, piszę teraz bo sprowokował mnie do tego wpis na blogu Pawła Wimmera.

Często słychać od użytkowników pretensje co do tego, że "Windows jest za drogi", widać zdziwienie na twarzach klientów gdy dowiadują się, że stworzenie dla nich systemu kosztować będzie np. 2 mln złotych.

Mały projekt, z 5 programistami, bez managerów i testów, czyli sami stukacze to w ciągu roku koszt od 0.5 do 1 mln złotych. Każdy z programistów będzie średnio kosztował pracodawcę z 8-12 tysięcy złotych miesięcznie i to tylko gdy mowa o kosztach płacowych i ubezpieczeniach. Do tego dochodzi jeszcze miejsce pracy i sprzęt.

A sami programiści to za mało by coś zrobić.

Oczywiście jeżeli ci programiści stworzą system, czy program który sprzeda się 1000 klientów to wystarczy by koszt jednostkowej licencji wynosił 500-1000 złotych i producent wyjdzie na zero.

W tym miejscu pojawiają się ludzie tacy jak ja. Czyli psuczace rynku. To, że robię OOo2GD, Gadacza czy Blipusia za darmo wynika tylko z tego, że istnieje firma, która zapewnia mi chleb, a ja w wolnym czasie mogę oddawać się perwersji ;-)
Jednak przez to psuję rynek, bo dostarczam produkty za darmo przez co wzbudzam w wielu osobach przekonanie, że oprogramowanie jest tanie.

Nie jest i wiele wskazuje na to, że nie może być tanie.

Po pierwsze do jego tworzenia potrzebni są specjaliści, którzy naprawdę znajdują się w wąsie krzywej rozkładu normalnego. Jeśli nie zarobią dobrze to pójdą sobie do innego biznesu i tam będą robić pieniądze. Pracuję wśród tych ludzi i większość z nich to ludzie, którzy są oddaleni od środka rozkładu normalnego o co najmniej 2.5 odchylenia standardowego. Muszą być piekielnie inteligentni, do tego twórczy, a mimo wszystko dokładni.

Po drugie by stworzyć program potrzeba czasu. Dużo czasu. Ten czas nie jest nawet potrzebny tak bardzo na samo pisanie, ale czasem po prostu nowe możliwości widać dopiero w momencie gdy dojdzie się do jakiegoś etapu. Zaczynasz, rozwijasz i dopiero w pewnym momencie widzisz, że można pójść pewną drogą.

Po trzecie zarządzanie. To, że w IT mamy product managerów to nie wymysł a konieczność. Ktoś musi rozumieć klienta i umieć z nim rozmawiać. Dodatkowo gdy masz paru ludzi to często potrzebujesz kogoś kto w najlepszym przypadku będzie rozwiązywał węzły wzajemnych stosunków, a w realnym świecie także kogoś kto zagna ludzi do pracy i powie im co mają robić [choć tu IT miewa odstępstwa od reguł bo czasem projekty się same zarządzają].

Po czwarte testy. Ludzie robią błędy. A programy komputerowe w odróżnieniu do wielu innych wyrobów myśli ludzkiej są na tyle złośliwe, że się nie zawalają na skutek grawitacji. Błąd w jednym obszarze może wpływać na coś co jest daleko, w innym systemie i w ogóle nie ma związku... i często tak bywa ;-)
Ludzie, czas i sprzęt kosztują.


A teraz zabawne. Jak to jest, że większość ludzi kupujących przygłupie tapetki czy filmiki na telefony komorkowe ma w domu pirackiego Windowsa? Jak to jest, że nie szkoda im pieniędzy na marnej jakości pornografię w komórce [zawsze zachodziłem w głowę po co komu porno na komórce], a mają pretensje do Microsoftu, że "Windows taki drogi"...

koniec bo mi się oczy kleją ;-) Widać nie napisałem zbyt porywającego tekstu, skoro sam przysypiam ;-)


Podobne postybeta
Cukierki, radosny chaos i takie tam, czyli Przemkowe rojenia ;-)
Chęć mordu....
Dziwne finanse, dziwna gospodarka......
Projekty Informatyczne - Mity ;-)
Wybory