środa, sierpnia 01, 2007

Bóg Urojony i Źródło Wszelkiego Zła

Miałem dziś z kolegą via GG dyskusję na temat związany ze "Źródłem Wszelkiego Zła" Richarda Dawkinsa.
Z dyskusji mogę wysnuć wniosek jaki miałem po obejrzeniu obu części filmu - za krótkie.
Bez przeczytania "Boga Urojonego" "Źródło Wszelkiego Zła" nie do końca jest zrozumiałe, zresztą chyba sam Dawkins po "Źródle.." miał niedosyt i dlatego powstała książka "Bóg Urojony".

W trakcie dyskusji kolega twierdził, iż religia ma uzasadnienie jako spoiwo społeczeństwa oraz jako gwarant moralności, który sprawia że ludzie którzy nie byliby w stanie zrozumieć zawiłości rozróżnienia dobra i zła postępują moralnie. [W każdym bądź razie tak zrozumiałem jego argumenty].
Niestety w filmie nie ma do końca jasnych argumentów zbijających te twierdzenia, są za to w książce :-)
Wynik dyskusji był "remisowy", ani kolega nie zmienił poglądów ani ja ;-) A mój wniosek z tej dyskusji jest taki - "Boga Urojonego" warto przeczytać :-)

Ateista znajdzie tam potwierdzenie swojego przekonania, że chyba jednak nie wszyscy w Boga wierzą, a wierzący pozna argumenty drugiej strony.

Co do samego filmu to już kiedyś podawałem linki do filmu.


Podobne postybeta
"Bóg urojony"
Trybunał zdecydował.
Znowu dyskusja....
Czekając na "Bóg Urojony" Dawkinsa
"Źródło Wszelkiego Zła?"