wtorek, lipca 23, 2019

Plastikowa supermoc

Dotarło do mnie kiedyś, że posiadanie karty kredytowej to taka trochę supermoc.
Tak trochę zdejmuje z człowieka część trosk.
Gdy mieszkając przez pół roku w Stanach odwiedzałem Waszyngton to wylądowałem na lotnisku w Boltimore.
Szukałem jak szalony jakiegoś transportu, ale autobus nie przyjechał tam gdzie miał być, ja mimo kilku prób biletu na pociąg nie umiałem kupić w automacie...
W końcu gdy miotałem się po lotnisku już jakieś 30-60 minut stwierdziłem, że w końcu mam supermoc.... Kartę podpiętą pod Ubera.
Byłem zmęczony, chciałem już do hotelu i okazało się, że supermoc działa. Jazda do Aleksandrii kosztowała mnie 70 czy 80 USD, 2-3 razy więcej niż zamierzałem wydać, ale zamiast miotać się dalej mogłem skorzystać z supermocy. Przy okazji poznałem fajnego kierowcę Ubera.
Ale to było użycie tej supermocy, innym razem to działa po prostu jako taka lina asekuracyjna. Nie muszę z supermocy korzystać, ale świadomość że w razie czego istnieje jest naprawdę pomocna i taka nawet wyzwalająca.

Chociaż ta moc nie działa dla wszystkich, nie chodzi nawet o to, że trzeba mieć pieniądze czy kartę, bardziej o to jaki się ma do tego stosunek.
Mnie szkoda wydawać na fancy jedzenie, czy modne ciuchy dla metki, nie wydaje na samochód i imprezy. Ważne jest za to dla mnie by było wygodnie. Tu karta kredytowa robi za supermoc, bo wiem że w razie czego, prawie zawsze jest opcja awaryjna. Może droga, ale w razie jej będę potrzebował mogę z niej skorzystać. I już sam fakt tej świadomości sprawia, że część stresów mi znika.
Coś na tej zasadzie, w najgorszym przypadku wydam może i pół pensji żeby rozwiązać ten problem jeśli się pokaże, ale jego rozwiązanie jest dzięki temu w moim zasięgu. A jak jest to może wcale nie trzeba używać supermocy ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Gotówka jest już niepotrzebna (prawie)
Potrzebny mi radar....
Raport z emigracji ;-)
Dwa małe błędy - czyli czemu świat nie jest do końca taki jak powinien być ;-)
Człowiek to dziwne zwierze....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz