niedziela, grudnia 11, 2016

Czemu uważam, że 500+ jest złe

Po pierwsze oficjalne cele jego wdrożenia raczej nie zostaną osiągnięte.
Po drugie uzależnia ludzi od pomocy państwa.
Po trzecie wyrzuca kobiety z rynku pracy.
Po czwarte oducza odpowiedzialności.

Celem jest sprawienia by rodziło się więcej dzieci. Dokładniej by urodziło się dodatkowe 278 tysięcy dzieci w ciągu 10 lat.
Już ty kiedyś liczyłem, że jeśli założyć, że program się powiedzieć i rzeczywiście przybędzie 278 tysięcy dzieci w ciągu kolejnych 10 lat to i tak nie jest to żaden interes jeśli popatrzy się na pieniądze, które na to pójdą.

Program uzależnia ludzi od pomocy państwa.
Na pewno ekstra 500 PLN pomaga.
Wszystko super do momentu gdy dzieci nie mają 18 lat. Im rodzina biedniejsza, czyli im bardziej pomaga jej te dodatkowe 500 PLN tym większy spadek dochodu zanotuje gdy któreś z dzieci osiągnie 18 rok życia.
Do tego będzie to następowało wtedy gdy mogą pojawić się dodatkowe koszty, jeśli dziecko np. będzie chciało rozpocząć studia.
Co roku w takiej sytuacji będzie znajdowało się ~300 tysięcy rodzin, którym dochód z dnia na dzień będzie malał o ~10%.
To pewnie będzie znaczyło więcej osób starających się jakieś formy pomocy społecznej.
Firmy pożyczkowe też pewnie będą na tym korzystały.

Kobiety porzucają rynek pracy.
Już w tym roku mówi się o 150 tysiącach kobiet, które zdecydowały się na opuszczenie rynku pracy.
Można je zrozumieć, zwykle rzucają słabo płatne stanowiska całkiem rozsądnie licząc, że z kosztami dojazdu i podobnymi pensje zwykle dodają do domowego budżetu mniej niż 500+, a możliwe też jest wpadnięcie w niższy dochód na osobę w rodzinie co oznacza 500+ na pierwsze dziecko.
Rzucanie pracy przez niektóre kobiety jest tutaj zachowaniem racjonalnym.
Problem w tym, że ma to też swoje wady, które będą widoczne dopiero za kilka czy kilkadziesiąt lat.
Zwiększa się ryzyko utraty dochodu dla rodziny, przy 2 osobach pracujących prawdopodobieństwo utraty dochodu przez rodzinę możliwe jest tylko gdy oboje stracą pracę, tak wystarczy tylko by mężczyzna ją stracił. To się pewnie przełoży też na większy stres i większą ilość chorób związanych ze stresem.
Zwiększa zależność kobiet od mężczyzn.
Zmniejsza bogactwo narodu (na razie wydaje się, że drogą do wzbogacenia się większości krajów jest wprowadzenie wszystkich na rynek pracy).
Jeszcze bardziej dociśnie to system emerytalny. Te 150 tysięcy kobiet zarabiało słabo, ale płaciły jakiekolwiek składki emerytalne. Ich emerytury i tak byłyby dofinansowane przez państwo, ale w mniejszym stopniu. Bo chociaż nie dostaną emerytur to jednak później mają duże szanse na renty rodzinne po mężu.

Do tego wszystkiego 500+ oducza odpowiedzialności.
Nikt inny jak rodzice sprowadzając dzieci na ten świat nie bierze odpowiedzialności za ich przyszły los. To sprowadza się zaś do stwierdzenia, że dzieci powinno się mieć tyle na ile kogo stać.
Wielu się oburzy na takie stwierdzenie, ale jakby nie patrzeć głównym celem życia jest posiadanie potomstwa i danie mu szans na to by samo miało to potomstwo.

Żeby nie było jestem za tym by pomagać rodzinom, ale wydaje mi się, że z powodów jakie opisałem wyżej 500+ jest bardzo złą formą pomocy.
Te ponad 20 mld PLN rocznie lepiej byłoby wydać na mechanizmy, które promowałyby zatrudnianie ludzi na umowach o pracę, zamiast na śmieciówkach (np. przez zdjęcie części obowiązków składkowych z niższych pensji i pokrywanie ich z budżetu, tak by wrednym kapitalistom bardziej opłacało się zatrudniać ludzi na umowach o pracę), na darmowe przedszkola, na podniesienie kwoty wolnej od podatku (niechby nawet na podobnej zasadzie jak ma być teraz liczona, czyli z progami dochodowymi) i np. na polepszenie transportu zbiorowego w małych miejscowościach (tak by łatwiej było dojechać do pracy).


Podobne postybeta
"Analiza" zysków i strat dla 500+... nie wygląda to różowo
A takie tam absurdy
Płatnik czy beneficjent?
Żarówki kolekcjonerskie ;-)
My = Bogacze.