wtorek, listopada 11, 2014

The Giver - kolejny świat, który się nie domyka....

Czytam teraz 4 książkę ze świata Givera (OK, naprawdę to dziś przeczytałem, ale zacząłem ten post pisać z tydzień temu ;-))
Pierwsza to The Giver, druga Gathering Blue, trzecia Messanger i teraz czwarta Son.
The Giver to po naszemu Dawca Pamięci.

I to już kolejny świat dystopii, który się nie domyka, w sensie nie może się utrzymać jak się popatrzy na liczby ;-)

W community (używam nazw angielskich bo nie znam polskich tłumaczeń ;-)) co roku rodzi się ~50 dzieci, znaczy Produktów, i mniej więcej tyle wchodzi co roku "do użytku".

Żeby urodziło się 50 produktów w ciągu roku, potrzeba około 50 birthmothers.
Przydział do tej grupy może dostać tylko dziewczynka, przebywać w centrum będzie przez jakieś 2-3 lata przygotowań do "produkcji" i później przez 3 lata produkcji.
Wpaść tam może mając 12-13 lat.
Czyli, żeby utrzymać jako tako produkcję i by było 50 rodzących trzeba w każdym roczniku "pobrać" jakieś 16-17 kandydatek na birthmothers.
Znaczy to, że 64-68% wszystkich Dwunastek powinno dostać przydział birthmother.

Jednak z opisu w książce wynika, że przydział jako birthmother jest traktowany jako swego rodzaju degradacja i nie dzieje się szczególnie często. Świadczyć o tym może też to, że mało kto wie w ogóle o tym jak odbywa się produkcja.

Później, z Son dowiadujemy się, że żadna z birthmothers nie może nigdy złożyć podania o przydzielenie małżonka i dzieci do opieki. Znaczy to, że w każdym roczniku zostaje tylko 8-9 kobiet, które mogą złożyć wniosek o małżonka.
Dziećmi rodzice opiekują się na 100% od 1 do 12 roku życia, choć często dłużej. Ale niech to będzie tylko 11 lat. Znaczy, że mamy 550 dzieci, którymi się trzeba opiekować. Ponieważ na każdą parę małżonków przypada 2 dzieci to potrzebujemy 550 osób na rodziców.
W tym jest 225 kobiet, przy założeniu, że w każdym roczniku zostało tylko 9 kobiet, które nie zostały birthmothers to mamy 25 roczników.
Czyli tu by się to mogło dopiąć, chociaż tak jakoś nierówno, bo to by działało tylko gdyby każda z tych kobiet złożyła podanie o małżonka i zostałaby spasowana. Pewnie więc bardziej będzie to 35-40 roczników. Ale znów "małżonkowie" mogą prosić o dziecko jakoś najwcześniej 3 lata po zamieszkaniu wspólnym "miejscu spania" (dwelling) i biorą 2 dzieci, a w momencie gdy ostatnie z dzieci ich opuszczą to ich domostwo jest rozwiązywane. Na czuja mi się tu coś nie domyka ;-)

Takie Igrzyska Śmierci też się nie domykają. Albo czegoś nie wiemy.
Bo czemu ludzie z Panem po prostu nie uciekają? Dodatkowo w kolejnych książkach dowiadujemy się, że wojna między Kapitolem i 13 dystryktem może spowodować śmierć tak dużej liczby ludzi, że populacja się nie odbuduje... a przecież nie ma kontroli urodziny, a na dodatek w koło jest pełno jedzenia.

Stąd uważam, że w szkołach na lekcjach polskiego/literatury dzieci powinny też mieć jakieś podstawy ekologii i liczenia czy dana społeczność się może utrzymać ;-)

Świat byłby lepszy gdyby ludzie bardziej ufali równaniom różniczkowym niż ideologiom ;-)



Podobne postybeta
Poprawiamy JDK7 ;-)
"Analiza" zysków i strat dla 500+... nie wygląda to różowo
Moje "odkrycia" 2014 roku :-)
Czemu uważam, że 500+ jest złe
Świat The Three Body... też się nie domyka....