sobota, listopada 08, 2014

Moto 360 i Android Wear po 3 dniach - zaczynam dostrzegać zalety ;-)

Przed chwilą Inbox przypomniał mi o konieczności spłacenia karty kredytowej.
Normalnie musiałbym sięgnąć po telefon by dowiedzieć się o co chodzi, ale nie tym razem ;-)
Teraz zawibrowała moto 360 na moim nadgarstu, spojrzałem na nią i zobaczyłem "Spłacić kartę".

O wiele to prostsze.

Może co prawda doprowadzić do zbytniego ulegania powiadomieniom, ale na szczęście w Android Wear można zabronić dzielenie się notyfikacjami z niektórych aplikacji.

Także nawigacja nabiera nowej jakości.
Nie trzeba już trzymać ciągle w ręce telefonu, wystarczy spojrzeć na zegarek, który w momencie gdy ma coś ważnego do zakomunikowania wibruje.... w tym czasie zresztą telefon znajdujący się w kieszeni gada co robić ;-)

Także w sytuacji gdy nie ma się słuchawek bezprzewodowych albo takich z pilotem sterowanie muzyką graną z telefonu jest prostsze, choć trochę dziwne.

Jest lepiej, ale mogłoby być jeszcze lepiej ;-)

Przydałby się np. jakiś oficjalny launcher uruchamiany gestem, wrzuciłbym tam sobie np. monitor tętna :-)


Podobne postybeta
Moto 360 i Android Wear po paru godzinach używania....
Moto 360 v2 - to jest to :-)
Piszę sobie...
Dziwna sprawa
Ciągle piszemy....