wtorek, lutego 11, 2014

Post drugie - bądź na tak ;-)

Panuje teraz moda na upraszczanie procesów decyzyjnych.

W resuscytacji wystarczy pamiętać - sprawdź czy oddycha (mniej niż 2 oddechy w 10 sekund = nie oddycha), na środku klatki piersiowej połóż dłoń i naciskaj nadgarstkiem, druga dłoń na nadgarstek i na wyprostowanych rękach wciskaj miarowo klatkę piersiową w tempie 1-1.5 wciśnięcia na sekundę.

W zakupach - jeśli proces decyzyjny kosztuje więcej niż to co chcesz kupić, rzuć monetą.

W polityce - każdy byle nie PiS ;-)

W "związku" - zgadzaj się.

W razie pożaru - użyj gaśnicy proszkowej.

W komputerach - wszystko byle nie Windows 8.x ;-)

W telefonach - Android.

W programowaniu - zrób eksperyment.

Tak na poważnie zaś chodzi o to, że chyba się świat zmienia, bo coraz częściej gdy chodzi o w miarę niskie ryzyko finansowe, czy np. związane ze smakiem czegoś to coraz częściej lepiej odpowiedzieć "tak".
Bez zastanawiania się, bez prowadzenia długiej analizy. Bo często koszt pomyłki jest porównywalny z całym procesem decyzyjnym.
My jednak mamy ficzer, że bardziej boimy się straty niż napalamy na zysk.
Dlatego może by tak kaizenowo zgadzać się co drugi raz jak chcemy powiedzieć "nie"? ;-)

[Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że ten post nie ma wiele sensu, ale jest prawie 3 w nocy, a o tej porze wiele rzeczy wydaje się być ciekawym pomysłem, a jak człowiek już napisze to szkoda mu wyrzucać ;-)]


Podobne postybeta
Światełko w tunelu :-)
Przygotowywanie jajecznicy jako analogia procesu produkcji oprogramowania ;-)
No i teraz Dallas
Selfhacking ;-)
Cywilizacja migających diod i lampeczek ;-)