środa, lipca 31, 2013

"i ma Office'a...."

Nie wiem czemu, ale wiele osób wśród piszących o IT zachwycało się Windows RT czy Surface RT, a nawet Surface PRO używając argumentu "i ma Office'a".

Przyznajcie się kto z własnej nieprzymuszonej woli otwiera pliki MS Office poza pracą? A kto je tworzy?

Office może być wabikiem dla księgowego, a nie kogoś kto chce mieć tablet.

Nawet wśród korpouserów MS Office też jest wykorzystywany sporadycznie. Większość userów spędza czas w przeglądarce używając aplikacji webowych, kolejna grupa używa dedykowanych aplikacji desktopowych. Jeśli używają MS Office to zwykle do tego by wydrukować dokument dla klienta, wygenerowany przez którąś z aplikacji, albo by otworzyć prezentację z ostatniego All Hands Mettingu.

Stąd MS Office może być wabikiem w przypadku kupna komputera dla korpo, Office nie jest niezbędny, ale nie zaszkodzi.

Ale w przypadku tabletu czy też urządzenia celującego w bycie konkurencją dla tabletów?

To tak jakby reklamować Porsche zwracając głównie uwagę na to, że ma hak do holowania przyczep....

Teraz jeszcze szaleństwo z "i ma Office'a" posuwa się dalej, w Internecie można spotkać zachwyty nad tym, że Windows 8 będzie na 7 calowych tabletach "i będzie mieć Office'a"....
To już coś na poziomie Fiata 500 wyposażonego w zaczep do holowania przyczepy chłodni.

Posiadanie Office'a nie szkodzi, ale próby używania Office'a jako ważnego atutu dla urządzenia mobilnego jest po prostu nietrafione.


Podobne postybeta
GeeCON 2015
Na przekór
Jak się poluje na programistów ;-)
Uaktualnienie do Windows 8 - skorzystać czy nie?
Żuraw Darwina, żuraw ewolucji, żuraw Dennett'a