czwartek, maja 20, 2010

Dinozaur w domu ;-)

Miały być żale jak mi to źle bo mam mało czasu ;-) ale będzie o czymś innym :-)
Jakiś czas temu do mnie dotarło, że podstawy naszej cywilizacji opierają się na produktach życia. Bo albo powstały z czegoś co kiedyś żyło, albo zostały wyprodukowane przez coś co żyło.
Popatrzmy w koło. Co zobaczymy?
Przed sobą mam komputer. Komputer wykonany z plastiku plus trochę metali. Plastik to ropa, ropa kiedyś była czymś co żyło, jakimś dinozaurem czy innym skrzypem.
Metal żywy nie był, na szczęście ;-)
Siedzę na jakimś krześle, albo takim w którym jest dużo plastiku - czyli siedzę na martwym dinozaurze, albo jeżeli jest w nim dużo drewna, to siedzę na pniu, bo drewno kiedyś było częścią żywego organizmu. Jest tam jakiś materiał jako okładzina, i znów jak syntetyk to ropa i wracamy do dinozaura, jak jakaś tkanina naturalna, to bawełna albo coś podobnego, czyli produkt roślinki, nawet gdy jest to jedwab to wyprodukowały go owady.
Komputer stoi na biurku, znów drewno.
Nie licząc metalowych części większość, jeśli nie wszystko co nas otacza jest produktem życia. Dopiero w większości domów ściany się wyłamują, to samo podłoga [pod dywanem, który znów z dinozaura albo wyprodukowany przez roślinkę, albo pod parkietem z drewna] i sufit.
[dinozaur, roślinka i kamienie tłumaczą prawie wszystko co nas otacza ;-)]

Ubrania to znów albo syntetyki [czyli chodzimy w "skórze" z dinozaura ;-)] albo bawełna czy coś podobnego.
Buty, łózka, tapety czy spodnie także są produktami życia.
Jedyne chyba produkty, których używamy, a które nie są produktami czegoś żywego lub same nie żyły to metale i kamień.
To życie widać jakieś sprytne jest, potrafi tak zamotać atomy pobrane ze środowiska, że później się okazuje, że większość naszych wyrobów to pośrednio produkty życia :-)


Podobne postybeta
Dinozaur na UJ ;-)
O szukaniu dziury w całym [układzie ;-)]
Pożerany przez dinozaura
"Pokochałem me Atari....", a właściwie G1 :-)
Chromebook w praniu, czyli tam i z powrotem, Kraków - Londyn - Kraków w 30 godzin