niedziela, lipca 01, 2007

Szycie....

Składanie teleskopów to pikuś w porównaniu z szyciem :-)

W ramach eksperymentu postanowiłem dziś spróbować zszyć stare spodnie. Żeby było bardziej hardcorowo zszycie miało nastąpić przy pomocy maszyny do szycia, a nie standardowego zestawu szwaczki [w tym przypadku szwacza ;-)] czyli rąk, igły i nitki.

Nawleczenie igły stanowiło nie lada wyzwanie, ale udało mi się :-)
Dalsze rezultaty przemilczę.... powiem tylko tyle, że najbardziej widocznym efektem mojej działalności jest złamana igła ;-)

Może to przez to, że ostatni raz miałem do czynienia z maszyną do szycia w 6 klasie szkoły podstawowej? ;-) Pamiętam, że moja ówczesna nauczycielka techniki kazała nam trenować w taki sposób, iż mieliśmy kartki z pewnymi zawijasami i mieliśmy taką kartkę przeszyć [samą igłą bez nitki] na maszynie wg. wzoru na kartce. Utrudnieniem było to, że była to prehistoryczna maszyna do szycia napędzana pedałami [swoją szosą wynalazek dotyczący tego jak ma szyć maszyna do szycia to jeden z najgenialniejszych wynalazków technicznych, który przeczył całej wcześniejszej wiedzy na temat szycia, o czym można poczytać np. tutaj].

Nie kryje, że wtedy jak i później było to dla mnie strasznie skomplikowane zadanie. Coś podobnego dopadło mnie na III roku studiów na laboratoriach z Fizyki Powierzchni. Dostaliśmy podobne zadanie [z tym, że za igłę robił 40 watowy laser CO2;-), a wszystko było na sterowanych komputerowo supportach, które pozwalały na przesuwanie "materiału", którym tutaj był kafelek na osiach X i Y]. W ramach zabawy dano nam programik, który potrafił sterować supportami gdy przyciskało się kursory na klawiaturze. Rysowanie było takie sobie i nie wychodziło nam zbytnio.
Kierowani szatańskimi podszeptami zajrzeliśmy do źródeł programu i zmodyfikowaliśmy go tak, że od tego momentu na kafelkach zaczęły pojawiać się sinusoidy [gdybyśmy mieli więcej niż 30 minut na napisanie programu bylibyśmy w stanie zrobić więcej ;-)]. Największym problemem było to, że po wyliczeniu Y trzeba było przeliczyć go na deltę w stosunku do poprzedniego Y coby przesunąć o tyle support.
Mogę więc stwierdzić, że napisanie programu, który będzie sterował maszyną to też pikuś w porównaniu do szycia ;-)

Dlatego chylę czoła przed wszystkimi którzy potrafią szyć. Jesteście wielcy! :-)


Podobne postybeta
Złapałem lenia....
Laborki :-)
A może niepotrzebnie aż tyle śpimy?
Prawdziwy narodowo-katolicki patriota i prawdziwy żydokomunista - opis wzorców
Piszemy sobie Bloggeroida dla Androida ;-)