niedziela, kwietnia 09, 2006

Weekend

Skończyłem wczoraj jadąc w pociągu (właściwie to było przedwczoraj ;-)) 6 tom Harrego Pottera, czyli Księcia Półkrwi. Czytałem ksiązkę po angielsku zaraz po premierze i nie zrobiła na mnie zbyt dobrego wrażenia, teraz polska wersja zrobiła ;-)
Jeśli się zastanowić to już kolejny raz kiedy książka w wersji angielskiej zbytnio mi się nie podoba, po czym polska wersja robi na mnie wrażenie. Poza 6 Harrym podobnie było z Jingo i The Lost Continent Terrego Pratchetta.
Za to 5 tom Harrego bardzo mi się podobał po angielsku i po polsku. To samo z Na Glinianych Nogach ze Świata Dysku.
Teraz wziąłem się za Kiryła Yeskova i jego Ewangelie według Afraniusza.

Szczerze to opis problemu z książkami to próba ucieczki od paru spraw, w których powinienem zadecydować a jakoś nie umiem ;-) Jedna z nich jest problem uczestnictwa w Konferencji Bazy Danych: Aplikacje i Systemy, to jest problem mniejszy.
Za to pomierzyłem dziś, że problem większy znajduje się ode mnie w chwili obecnej o jakieś 43 km, ma około 100 metrów na 100 metrów i to wszystko co mogę o nim powiedzieć ;-)


PS: miło zauważyć, że nowy toolbar do Firefoksa nie powoduje wariowania Bloggera w trakcie sprawdzania pisowni :-)
PS2: w Wikipedii można znaleźć naprawdę wiele ;-), nawet możliwe tematy nienapisanych jeszcze książek


Podobne postybeta
"Językizm" czyli co mnie razi w C#
Pat Condell - Boże, pobłogosław ateizm!
Człowiek to dziwne zwierze....
Uwaga na Pottermore i Harry'ego Pottera jako ebooki po polsku
Konferencja