sobota, kwietnia 15, 2006

... i "we wte" ;-)

Wczoraj jak zresztą mam to w zwyczaju od paru miesięcy w każdy piątek ;-) wróciłem do domu z Krakowa pociągiem, stąd to tytułowe "we wte" ;-)

Przede mną 4 dni wolnego... Piękna perspektywa :-)

Nie wiem czy pisałem, ale kilka dni temu udało mi się uruchomić pierwszą aplikacje ASP.NET napisaną w Delphi. Uruchomienia dokonałem przy pomocy Cassini Web Server'a.
Sam fakt uruchomienia jest o tyle niezwykły, że binarki z CWSem były jakieś dziwne i nic nie działało. Na szczęście skompilowanie źródeł we własnym zakresie sprawiło, że wszystko zaczęło działać.
A czemu to w ogóle zajmowałem się Delphi i ASP.NET? To proste ;-) Postanowiłem zmienić pracę z Motoroli na archITec. Żyje przez to ostatnio w pewnym stresie, ale cóż, kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi ;-)
Kolejnymi moimi doświadczeniami związanymi ze zmianą pracy będą próby wdrożenia systemu kontroli wersji dla moich projektów.

W tzw. międzyczasie moja ulubiona firma internetowa, czy Google uruchomiło nową usługę czyli kalendarz. Ten pomysł krążył mi po głowie od kilku miesięcy, ale widać w Google myślą trochę szybciej :-)
Widzę na razie jedną niedogodność, nie mam jeszcze szybkiego sposobu na synchronizację kalendarza w PocketPC z tym Google'owym. Jeżeli jeszcze wydaje mi się, że rozwiązanie polegające na wrzucaniu spotkań z PocketPC na Google Calendar jest jak się wydaje do wykonania, to na "ruch" w drugą stronę nie mam jeszcze pomysłów.


Podobne postybeta
Nauka ;-)
Odrobina miłości i serwery działają ;-)
Tydzień 27 (jeżeli dobrze liczę ;-))
Przyroda...
Dieta pączkowa.... to zły pomysł ;-)