Tak, będę zawsze tęsknił do Google+ i wcześniej Google Buzz, ale to tyle.
FB jakoś w ogóle przeszedł w dziwny tryb. Instagrama nigdy nie opanowałem :-) A Mastodon mi padł... tzn. wydaje się, że moja instancja Mastodona czyli pol.social wzięła i umarła, bo jest niedziela, padła jakoś w tygodniu i zwykle jak padała to tak w sobotę wstawała... a dziś nic. Jest jeszcze LinkedIn.
Chociaż wydaje mi się, że byłbym szczęśliwszy bez social mediów.
Przez dość długo panowało przekonanie, że social media do takiej polaryzacji jaką mamy teraz doprowadziły przez tworzenie bąbelków informacyjnych, gdzie okno Overtona przesuwa się albo w lewo albo w prawo, może nawet nie w prawdziwej "wierze", ale w deklaracjach i ludzie chcąc być czyści ideologicznie identyfikują się z rzeczami w które nie wierzą....
Druga szkoła pojawiła się niedawno i mówi, że większym problemem jest to, że w social mediach spotykamy się z najbardziej skrajnymi przykładami postaw "drugiej strony" i w ramach "korekcji" przesuwamy się bardziej w kierunku swojej skrajności "bo jak oni takie straszne rzeczy to trzeba to bardziej poprawić".
Elonowy Twitter tu jest przykładem. Rozumiem, że Twitter to teraz domena alt-right, ale ja dostaję tylko alt-right ;-) bo Elon chce engagementu.
Engagement jest wtedy gdy nas coś wzburzy. Wtedy nam się włącza chęć walki, a w social mediach nie działają nam filtry społeczne.
Stąd, może to i dobrze, że mi ten pol.social padł. Może po ~18 latach social mediów w końcu będzie spokój? ;-)
A jeszcze Meta utopiła masę monet w Metaverse... może porzucą też Facebooka? ;-)
Podobne postybeta
Social media są dla demagogów
Tęsknię za Google+ ;-)
Dwa małe błędy - czyli czemu świat nie jest do końca taki jak powinien być ;-)
YouTube/Facebook/Instagram dla jedzenia by nie przeszedł ;-)
Wyborczy detoks ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz