W pracy znów pracuję nad czymś gdzie mam jakiś research ;-) i już za chwilę za chwileczkę będę sobie (mam nadzieję) pisał kod który będzie produkcyjny w Pythonie.
Mam kilka tematów i stąd mam pomysł pójścia z Developer Notebookiem... takim miejscem do trzymania wiedzy... zwykle takiej rzeczy nie mam, w pewien sposób blog mi za to robił i mam jeszcze Cookbook w Notion... ale tu jest bardziej coś do zbierania wiedzy.
Nie wiem czy mi to wyjdzie bo ja ogólnie nigdy nie byłem dobry w notowaniu, zwykle wszystko mam w głowie, często po prostu pamiętam jak nawigować do danej informacji z jakiegoś linka..... stąd też lubię np. system sobie rysować z linkami ;-) [od czasów jak jest Obsidian, moim sposobem jest mieć rozrysowany cały system w Obsidianie na Canvas i chcę iść do danego podsystemu (repo np.) to kilkam w kwadraciku i już tam jestem... nawet mam zasadę, że trzymam w pracy Obsidiana na space 1, pracową przeglądarkę na 2, prywatną na 3 i Firefoxa (prywatnego też) na 4... dzięki czemu jak idę do Obsidiana to "mijam" pracową przeglądarkę i klik w Obsidian zaprowadzi mnie dokładnie do tej przeglądarki ;-)
Innym problemem poza tym - czy to będę pisał, ten Developer Notebook jest język... polski jest dla mnie prostszy, w końcu nim mówię od maleńkości, z drugiej strony w pracy mówię tylko po angielsku... w kodzie komentarze i większość komunikatów po angielsku (niezależnie czy pracowym czy moim) piszę prawie od 22 lat ;-) Więc mnie ciągnie ten angielski....
Pójdę na 99% w angielski, bo łapię się nawet na tym, że jak myślę o kodowaniu to przełączam się na angielski ;-) [to z ćwiczenia przed rozmowami różnymi]... co jest o tyle zabawne, że nadal polski jest dla mnie wygodniejszy, w tym sensie, że znam tu więcej związków frazeologicznych, moja intuicja językowa jest dużo wyższa, znam o wiele więcej słów, mam nawet lepsze słowotwórstwo... w polskim wiem i rozumiem "języczek u wagi" i wiem, że to jest ten dzyndzelek w wadze, który wskazuje wynik, wiem, że mamy "drogę najmniejszego oporu" a nie "najmniejszą drogę oporu", a w angielskim jednak zwykle pamiętam tylko ogólny vibe i wiem, że "son of a gun" można powiedzieć... ale bez przeczytania historii tego nie wiedziałbym skąd to... (i tego akurat nigdy nie użyłem ;-))
A jeszcze gdzie trzymać ten Developer Notebook... ale to jest w miarę proste, to będzie jednak Obsidian... bo jest lokalny.
Podobne postybeta
Journaling z LLMem ;-)
Logika w rozwiązywaniu problemów NP-zupełnych.
Metapost o pisaniu posta, albo moje próby z Obsidianem
Kopia zapasowa ważna ;-)
Żenienie Todoist z Obsidian przy pomocy Pythona ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz