środa, października 03, 2018

Nie bądź jak miś koala....

Misie koala są przesłodkie z wyglądu...
Są też wysoko wykwalifikowanymi specjalistami w byciu misiami koala.

Żywią się eukaliptusem, którego liście niedość, że są mało pożywne to jeszcze są pełne trucizny, która sprawia, że tylko koale je jedzą.
To sprawia też, że jakoś szczególnie nie muszą walczyć z innymi zwierzętami o ten zasób.

Wyspecjalizowały się w czymś czego nikt inny nie umie robić.

Tak też robią niektórzy ludzie, czy firmy.

Specjalizują się w jednej rzeczy i są świetni, tak świetni że nikt nawet nie próbuje z nimi konkurować... albo nie konkuruje bo to nie ma sensu?

No i misie koala mają problem.
Nie jeden zresztą ;-)

Ta specjalizacja i brak konkurencji sprawiły, że ewolucja promowała te które były lepsze w przeżyciu na tej niezbyt pożywnej diecie.
A duże i skomplikowane mózgi w tym nie pomagały.

Dlatego, misie koala mają problem.
Ich jedynym pokarmem są liście eukaliptusa.
Ale ponieważ dieta złożona z liści eukaliptusa nie jest zbyt pożywna, a utrzymanie dużego mózgu kosztuje to ich mózgi się tak uprościły, że misie koala nie są w stanie pojąć, że liść eukaliptusa jest nadal liściem eukaliptusa gdy nie jest na gałęzi.

Miś koala może umrzeć z głodu w miejscu gdzie będzie leżeć masa jego jedynego jedzenia, czyli liści eukaliptusa, które tak się składa nie są na gałęziach....

Bo misie koala się przespecializowały.
Są ekspertami w byciu misiami koala, a nie w byciu zwierzętami.

Tak jak niektórzy ludzie w IT, czy nawet firmy, są specjalistami w jednej technologii.
I to często takiej, która już się nie rozwija.

I w miejscu gdzie jest masa dostępnego jedzenia (pracy), nie są w stanie po nie sięgnąć bo nie wygląda tak jak to, które znają.

Dlatego, nie bądź jak miś koala ;-)


Podobne postybeta
Znowu czytam Samolubny gen.
Windows Phone nie dla mnie (i nie dla innych mieszkańców Polski) ;-)
Co? Czyli o tym jak człowiekowi chce się coś zrobić... ale nie ma pomysłu "Co?" ;-)
Jak tak dalej pójdzie to Polacy wymrą....
Ciekawe czy ktoś zajmuje się "testowaniem" czy może "próbkowaniem" rynku nieruchomości? :-)