środa, sierpnia 27, 2014

A może by tak rubber duck debugging stosować do problemów życiowych? ;-)

Zauważyliście, że tym łatwiej dawać rady [albo nie dawać, ale mieć swoje zdanie] im mniejszy związek emocjonalny z tym komu się radzi?
Wtedy człowiek zwykle bardziej racjonalny jest.

Ciekawe czy dałoby się racjonalnie spojrzeć na swoje sprawy?

Taki rubber duck debugging daje jakieś hinty jak można do tego podejść.
Tam przez opowiadanie problemu, czyli przepuszczenie go przez fragment mózgu, który odpowiedzialny jest za mowę odsuwamy trochę problem od siebie i przez to często widzimy go w innym świetle i przyczyna staje się oczywista.

Może więc w razie problemów w życiu osobistym należałoby je spisywać, albo mówić sobie nagrywając się na video? :-)

[OK zrobiłem eksperyment i hmm... może i działa, ale nie wiem czy tędy droga ;-)]

Trzeba próbować dalej ;-)


Podobne postybeta
5 prawd życiowych ;-)
OO.org i Google Docs bez konwersji są tuż tuż ;-)
Myślenie krytyczne - co to i po co to?
Nie czaję... ;-)
Trzy heurystyki developerskie, których wdrożenie uchroni Cię przed zawałem i pozwoli przebić balon zadufania ;-)