poniedziałek, stycznia 06, 2014

Przez kaizen do minimalizmu ;-)

W kaizen jednym z istotnych elementów jest to, że nawet najmniejsza zmiana na lepsze jest dobra.

Minimalizm zaś mówi o tym, że posiadanie mniejszej ilości rzeczy jest dla nas dobre.

Ale by zostać minilalistą trzeba się pozbyć całej masy rzeczy..... A to jest trudne.

I tutaj pojawianie kaizen, że swoim pytaniem "co mogę dziś zrobić najmniejszego by zbliżyć się do celu?"

A gdyby tak raz na dzień, a jak to za często to raz na tydzień, albo i miesiąc wyrzucić, oddać albo nawet sprzedać jedną rzecz?

Nawet na początku, gdy się ma duże opory nie wyrzucić, a po prostu schować do pudełka i zamknąć w tym pudełku?
Jeśli przez tydzień, miesiąc czy 3 miesiące nie wyjmniemy tej rzeczy z pudełka to raczej nie jest potrzebna, a na dodatek przez czas trzymania tej rzeczy w pudełku i tak jakbyśmy jej nie mieli...

Wtedy można wyrzucić, oddać czy sprzedać. Z czasem pozbywania się niepotrzebnych rzeczy powinno stać się mniej bolesne, a więc i prostsze.

No i może staniemy się minimalistami? Albo chociaż odzyskamy trochę miejsca na nowe rzeczy ;-)

Ja chyba spróbuję.
posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
"Fizyczny" projekt, jak zacząć?
Sprzątanie kaizen ;-)
Wegetarianizm kaizen - czyli ja bywać wegetarianinem bez zbytniego wysiłku ;-)
Największy przekręt w Polsce?
Door-to-door - niezły spryciarz to musiał stworzyć