czwartek, kwietnia 14, 2011

Jak ukraść kraj?

Potrzebujesz na początek czegoś co posłuży za symbol. Może to być jakaś tragedia, np. katastrofa lotnicza w której zginął ktoś ważny dla pewnej grupy ludzi, ale może być to cokolwiek innego.

Teraz zacznij budować w koło tego tematu całą swoją narracje. Do tego dokopuj temu kto aktualnie rządzi, dowalaj się do jego rzeczywistych win i tych zmyślonych. Te drugie są nawet lepsze bo trudniej się mu będzie bronić.

Szukaj wroga.

Twórz w koło siebie i swoich zwolenników przekonanie o tym, że Ciebie i ich się ignoruje, nie słucha, chociaż to Ty i twoi zwolennicy macie Prawdę.

Gdy zbliżają się wybory rób to wszystko coraz mocniej. Utwierdzaj swoich zwolenników w przekonaniu o słuszności ich wyboru, zniechęcaj wszystkich którzy Cię nie popierają do jakiegokolwiek udziału w wyborach. Staraj się by KAŻDY kto nie będzie na Ciebie głosował mówił coś w stylu "mam to w dupie". To jest element ważny.

Wszystko działa bo jeżeli nawet samemu masz 25% poparcia wśród tych, którzy mówią, że pójdą na wybory, a Twoi przeciwnicy mają całą resztę, czyli 75%. To jeżeli Twoi zwolennicy pójdą na wybory w komplecie, a zwolennicy przeciwnika pójdą w 30% to wygrasz. Twoje 25% zmieni się magicznie w 52.6%. Wtedy wystarczy tylko przegłosować ustawę która zdelegalizuje wszystkich innych......

I tak właśnie ukradłeś kraj.




Ja tam nie lubię kradzieży więc tak sobie myślę, że trzeba zmienić te procenty i nawet jak się nie ma na kogo głosować to trzeba pójść i w najgorszym przypadku wylosować tego kogo się skreśli ;-)


Podobne postybeta
Prawdy życiowe - tezy przemkizmu ;-)
Rząd wykonał swój plan aż w 17% ;-)
Dobrze, że Tusk wygrał
I po wyborach :-)
Imagine