sobota, lipca 10, 2010

Raport z boju z Androidem ;-)

Ostatnio mam nową zabawkę jeśli chodzi o kodowanie ;-)

Piszę wspominaną tu już aplikację dla Androida do blogowania na Bloggerze.

Piszę ją i co chwila trafiam na dziwne cosie ;-) np. progress dialog, którego chcę użyć do pokazywania informacji o tym, że post jest właśnie wysyłany, pojawił mi się raz na emulatorze, ale nigdy na telefonie ;-) wnioskuję, że to przez to iż uruchamiam ten dialog spoza wątku odpowiedzialnego za UI i raz mi się pewnie udało wstrzelić w taki moment, że akurat ten wątek coś rysował, a w pozostałych przypadkach już mi się to nie udało. Inny dziwny coś to taki ogólny komunikat w razie się publikacja nie uda. Używa się do tego klasy Toast i jej metody makeText() i z jakichś powodów nie widzę w ogóle jej efektów.... i nie wiem dlaczego.

Czyżby takie uroki platformy mobilnej?

Ale zabawa jest ciekawa :-) Co prawda już coś wcześniej na Androida pisałem - Blipusia, który był pierwszym dostępny klientem blipa na Androida :-) ale napisany był tak sobie. Ten program do blogowania chciałbym napisać lepiej, ale jak na razie się materia stawia i opiera ;-)

Właśnie gdy o materii mowa to emulator jest strasznie wolny. Wydaje mi się, że emulator Windows Mobile był szybszy.




Podobne postybeta
Chcę szybki komputer!
Chumbawamba "Charlie" - wypijmy za Darwina :-)
Serwis dobry na wszystko ;-)
Folderowicze vs tagerzy - Przemkowa teoria podziału ludzi ;-)
Androidowe boje... ale nie takie morskie ;-)