sobota, października 17, 2009

Kocham "eurosceptyków" ;-)

Kocham "eurosceptyków", są tacy przewidywalni.

Gdy Komisja Europejska zagroziła Apple, że jak nie przekażą informacji o tym dlaczego iPhone'om zdarza się czasem wybuchnąć to każe je wycofać z rynku, to ogólna reakcja była "jak ta Unia może zakazywać? To prawo klienta decydować czy chce kupić czy nie".

Jak teraz Komisja Europejska poinformowała Polskę, że łamie zasady wolnego handlu bo w Polsce nie można rejestrować samochodów z kierownicą po prawej stronie to znów reakcje są "jak ta Unia może żądać by nie zakazywano rejestracji takich samochodów?"

Czyli jak KE coś zakazuje to źle bo wtrąca się do wolnego rynku, jak KE sugeruje zmianę przepisów by zasady wolnego rynku były przestrzegane, to też źle....

Czy tylko ja wyczuwam tu takie proste, dziecinne działanie "na nie"? ;-)


Podobne postybeta
Chlebowy relatywizm ;-)
Części samochodowe
Atak kreacjonistów
Hodowla ;-)
Dziwne.