niedziela, sierpnia 02, 2009

Przekleństwo podwójności ;-)

Wiecie to jest straszne.

Ostatnio pokochałem wizję posiadania tego aparatu:

i niby fajnie, ale gdy tylko pomyślę, że mogę sobie go kupić to od razu pojawia mi się pytanie, a co niby zrobię z tym, który już mam?



Allegro nie uznaję, no i jako jednostka nieracjonalna ekonomicznie nie mam zamiaru sprzedawać czegoś za co zapłaciłem swego czasu dużo pieniędzy za jakieś grosze ;-)
Dlatego pewnie pozostanę przy moim obecnym aparacie ;-) Chociaż choruje on już na wypalone piksele :-(
Ale po prostu przykro by mi było mieć ten nowy aparat i ten stary, którego bym już wtedy nie używał. Nie lubię czegoś takiego.

Może to skąpstwo?

Lubię rzeczy użyteczne, ale to oznacza też, że lubię rzeczy których używam. Dlatego nie lubię mieć np. 2 takich samych książek, bo choć mogą być innymi wydaniami to są jednak tą samą książką. Posiadanie tej samej książki w wersji polskiej i oryginalnej już sens ma, bo są to jednak nie do końca takie same książki i czytanie każdej z nich ma sens.
Można mieć 2 lub więcej komputerów, to może mieć sens, bo każdy może być do czegoś innego, ale 2 aparaty fotograficzne gdy jest się totalnym amatorem takim jak ja?
Dziecko by się przydało ;-) tatuś byłby miły i oddałby swój stary aparat dziecku, a sam bawiłby się nowym ;-)
Jakąś barierę psychiczną mam ;-) nie lubię sytuacji gdy mam coś dobrego, czego nie używam, szkoda mi tego i przykro mi, że to coś nie robi tego do czego zostało zbudowane ;-)


Podobne postybeta
Klauzula samoluba?
Gdy Kindle choruje...
Focus
Sprawdzanie zdjęcia ;-)
Uaktualnienie do Windows 8 - skorzystać czy nie?