poniedziałek, września 07, 2015

The Shepherd's Crown

Skończyłem dziś (formalnie to wczoraj) czytać ostatnią książkę Terry'ego Pratchetta "The Shepherd's Crown".
To 5 już powieść o Tiffany Dokuczliwej.

Jest to książka ostatnia nie tylko dla Terry'ego Pratchetta, ale i dla jednej z najważniejszych postaci cyklu (nie, nie Tiffany).

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony to Pterry i Tiffany, z drugiej miejscami książka wydaje się być niedokończona. Na co zresztą zwraca uwagę pomocnik Terry'ego Pratchetta.
Pratchett skończył tę książkę w 90% i dalej już nie pozwalało mu zdrowie, a jak wynika z opisu ani Lyn (czyli córka Pterry'ego, w której wiele osób upatrywało źródła możliwej kontynuacji Świata Dysku) ani nikt inny zbytnio książki nie poprawiał, tak by była ciągle książką Terry'ego Pratchetta.

To niedokończenie widać w tym, że niektóre wątki są pozostawione same sobie, niektóre są skrócone. Tak jakby Pterry spieszył się by jeszcze zdążyć i przez to pominął mniej istotne dla całości fragmenty.

Stąd nie dowiemy się czy Rob i Jeannie pozwolą swojej córce na to by poszła inną drogą niż wszystkie dziewczęta Feeglów, czemu You (u nas Ty) jest taka jaka jest, skąd Mephistoteles (kozioł) wziął swoje zdolności, czy Preston przyjedzie z Ankh-Morpork do Tiffany, czy Wentworth zacznie pracować na kolei i tak dalej i tak dalej.

Drugi rozdział jest chyba najmocniejszy, bo opisuje śmierć jednej z kluczowych dla Świata Dysku postaci, ale robi to tak, że zmniejsza w czytelniku lęk przed śmiercią. W każdym razie tak to na mnie podziałało, chociaż nadal mój plan zakłada nieumieranie* ;-)

Myślą przewodnią tej książki jest chyba to, że świat się zmienia i trzeba podążać nowymi ścieżkami. Jak na książkę pisaną na łożu śmierci jest to nad wyraz optymistyczny przekaz.

Teraz czekam na polskie tłumaczenie w wydaniu Piotra W. Cholewy.


* - w razie Wszechświat dotrze do momentu śmierci termicznej to będę musiał się zastanowić co robić ;-)


Podobne postybeta
Zimistrz
Knigi dobre :-)
Jak oni to dowiozą? ;-)
Książki, książeczki, książunie ;-)
Dwie książki komputerowe na długi weekend :-)