poniedziałek, kwietnia 04, 2011

Prześladowcy ;-)

Miało być o 3 "bo", ale jakoś mi się odwidziało :-)

Co mnie ostatnio prześladuje? ;-)

Kawałek z demka Dope grupy Complex, z 1995 roku.



Samo demko jest takie sobie (nigdy mi się nie podobało, wolałem zawsze coś od Future Crew, bo miały jakieś "scenariusze", ale muzyka mnie męczy od paru dni).

"Morskie" książki Arthura C. Clarke'a :-)
Skończyłem dziś (a właściwie to wczoraj) "Kowbojów Oceanu", a teraz szykuję się do "Wyspy Delfinów".
Świetnie się czyta książki pisane w latach 50. W takich Kowbojach Oceanu ACC nie trafił tylko z ilością ludzi, której nie dałoby się normalnie wyżywić. W świecie z Kowbojów Oceanu jest 5 mld ludzi (w 1957 roku jak to pisał było mniej niż 3 mld) i by ich wyżywić trzeba używać oceanu do produkcji żywności i jeśli dobrze pamiętam 12% pożywienia dla ludzi produkowane jest z wielorybów. Mamy teraz prawie 7 mld i daje się ich wyżywić (a gdyby redystrybucja działała lepiej to wszyscy mieliby i tak więcej kalorii niż im trzeba), wszystko głównie dzięki Zielonej Rewolucji z lat 60 i 70... ale już w takich Chinach produkcja żywności im podobno od paru lat spada bo w wielu rejonach zużyli już wodę ze studni głębinowych (w sensie używali więcej wody niż jej do źródeł tej wody przybywało). No i podobno szykują nam się problemy z fosforem, który był jednym z głównych motorów Zielonej Rewolucji... Granice wzrostu może i były katastroficzne, ale może się okazać, że ACC pomylił się tylko przy liczbie ludzi...
A, jeszcze ceny są tam śmiesznie niskie ;-) Cała sekcja wielorybów ma sprzętu za jakieś 2 mld USD z hakiem....

Mieszkania... bycie dorosłym jest do bani. Trzeba podejmować decyzje. A jak ja niby mam podejmować decyzje w perspektywie 30 lat? Toć to przecież czas podobny do tego w jakim jestem na tej planecie, a na pewno dłuższy niż ten w którym byłem w pełni świadomy. Ja rozumiem, że jakbym już miał 60 lat doświadczenia, to podejmowanie decyzji na 30 lat byłoby jakby bardziej na miejscu. Przecież patrząc na to od strony "statystycznej" to w ciągu ostatnich tak na oko 60 lat mieliśmy 2 zmiany systemu rządów. Teraz mamy demokrację, która wydaje się być bardziej stabilna, no ale jednak, kto wie co będzie za 30 lat? [OK, ja wiem, 4 kwietnia 2041 roku, ale nie o to mi chodziło ;-)] Szczególnie, że jakby te około 60 lat zmienić na 100, to mieliśmy 5 zmian systemów, co by znaczyło że z istnieje dość duże ryzyko kolejnej...
Do tego "moja teoria" 20 lat... czyli to, że następna seria przewrotów na świecie będzie pewnie koło 2030 roku (obecna jest teraz, poprzednia to były okolice 1990 roku, wcześniej, okolice 1970 (głównie 1968), jeszcze wcześniej okolice 1940 i jeszcze wcześniej okolice 1920 roku... taki by się wydawało trynd ;-)).

No i rzecz, która mnie odwiecznie fascynuje i prześladuje jednocześnie... czyli toster.


Podobne postybeta
Wolność i Propaganda
Strach się bać
Atom
Rankingi, to nie takie proste ;-)
Za co JKM kocha Putina?