czwartek, listopada 18, 2010

Błee

Tak przed chwilą przeczytałem sobie o tym, że ponieważ Motorola i LG wydają się planować swoje tablety (MotoTab od Motoroli :-)) na luty 2011 to pewnie wtedy pojawi się Android 3.0 Honeycomb (miodowy grzebień? ;-)).

I fajnie, ale mi się smutno zrobiło o tyle, że przez to, że mieszkam w Polsce to na premierę tych urządzeń będę pewnie musiał czekać jeszcze jakiś czas.
I to, że się pojawią na Allegro niewiele zmienia bo Allegro i systemy aukcyjne jako takie ssą.

Nie lubię być ludziem/klientem drugiej kategorii, albo i trzeciej.

Rozumiem, że firma może ograniczyć support do jakiegoś kraju, bo po prostu dla 300 klientów w jakimś dzikim kraju może się nie opłacać wynajmowania kogoś kto zna barbarzyńskie języki, ale ja bardzo chętnie nie będę korzystał z supportu, a sam sprzęt mogę mieć z instrukcją po angielsku i w angielskiej wersji [byli miał polskie literki, a to już jest "w standardzie"]. Ba istnieje ryzyko, że jeżeli tłumaczenie mi się nie spodoba to i tak przełączę na angielski [tak mam z GMAILem :-) bo samo tłumaczenie złe nie jest, ale niestety GMAILa robili dla angielskich napisów i Inbox czy Primary Inbox wyglądają lepiej od polskich odpowiedników].

To samo z Hulu czy Amazonem (amerykańskim), na którym można kupować filmy.

Ja, mieszkaniec dzikiego kraju w środku Europy bardzo chętnie będę płacił dolara [czy 99 centów] za możliwość obejrzenia w dobrej jakości nowych odcinków House MD. Dajcie mi tylko tą możliwość, a ja wam będę płacił.

Co wam kurde zależy? Chyba lepiej mieć więcej pieniędzy, niż mniej. Prawda?


Podobne postybeta
A ja jestem przeciwny prywatyzacji służby zdrowia.
HD
Gdy Kindle choruje...
100 dni z Linuksem ;-)
Uwaga na Pottermore i Harry'ego Pottera jako ebooki po polsku