wtorek, listopada 03, 2009

Sarkania na C++

Przyznam, że moim językiem jest Java. C# uważam za popsutą Java'ę [tak w składni jak i w wydajności], ale zawsze miałem jakiś sentyment do C i C++....

Do dziś, a właściwie do wczoraj ;-)

Postanowiłem przekompilować programik do badania wydajności procesora ["słynne" liczenie całki numerycznej z e-x2] i tym razem postanowiłem to zrobić nie w Dev-C++, a w Visual C++ 2008 Express Edition......
I oczywiście nie dało się tego zrobić przez proste przeniesienie kodu, a dokładniej to sam kod jako kod się przeniósł bez żadnych problemów, ale już np. użycie M_E jako wartości stałej e czyli liczby Eulera już się nie udało, bo w VC++ w math.h nie ma takowej.
W MinGW, czyli porcie GCC do Windows M_E w math.h istnieje, a w VC++ nie istnieje ;-)
Zapewne chodzi tu o to, że mieszam C z C++, ale mimo wszystko nie czuję się winny.

Zresztą C++ to chyba jeden z niewielu języków programowania [a z tych mainstreamowcyh na pewno] w przypadku których istnieje taka sytuacja, że ŻADEN z kompilatorów nie spełnia w 100% specyfikacji ;-)

Ale i tak jak będę miał kiedyś dłuższą chwilę to się w końcu przyuczę C++ ;-) ale denerwują takie problemy jak obecność, nieobecność stałej........ zresztą się założę, że ona tam gdzieś jest, tylko pewnie trzeba do niej inaczej sięgać.

Tak btw. kiedyś przeczytałem bardzo fajne stwierdzenie na grupie poświęconej C++, szło to mniej więcej tak: "Warto się nauczyć MFC! Wtedy człowiek dopiero docenia jaką wspaniałą robotę zrobił Borland pisząc VLC" ;-)
Ja to mogę sparafrazować tak: "Warto uczyć się C++ i C, żeby zobaczyć jak pięknie jest to zrobione w Java'ie" ;-)


Podobne postybeta
32 bity vs. 64 bity, tym razem C++ ;-)
Raspberry Pi to nie jest demon prędkości ;-)
Dysonans poznawczy roku 2017 ;-)
C# i Java okazały się szybsza od Pythona :-) [było Java okazała się szybsza od C# i Pythona]
Nadpłacanie kredytu - arkusz ;-)