środa, marca 25, 2009

Żarłoczny Firefox

Odkryłem ostatnio, że Firefox na moim służbowym laptopie jest bardzo żarłoczny.
To, że zwyczajowo zajmuje od 470 do 660 MB RAM jakoś mi nie przeszkadza, jest w tym równie dobry jak MyEclipse, a więc się jakoś szczególnie nie wyróżnia.

Tym co wyróżnia Firefoksa jest to, że w momencie zamykania zaczyna zwiększać zużycie pamięci! Wczoraj w momencie gdy kliknąłem ikonkę zamykającą i okienko Firefoksa zniknęło, Firefox zajmował 470 MB, po 15-20 sekundach zaczął zajmować coraz więcej i więcej, średnio 5-10 MB na 1-2 sekundy. Dotarł tak do chyba 620 MB i wtedy zaczął zmniejszać zużycie RAMu.
Samo zaś jego wyłączanie zajęło z 3 minuty.

Ale nadal Firefox jest dla mnie najlepszą przeglądarką. Nawet na EEE PC. Chrome z niewyjaśnionych przyczyn na wszystkich moich laptopach wariuje i popada czasami w katatonię, która objawia się jego zawisaniem na kilka-kilkanaście sekund. IE miewa to samo, a Firefox choć zajmuje gigantyczne obszary RAMu działa nadal dość sprawnie.

Chociaż szczerze przyznam, że gdyby kilka [6-7] lat temu ktoś powiedział mi, że programem, który będzie zżerał najwięcej RAM będzie przeglądarka to bym go wyśmiał ;-)


Podobne postybeta
Chcę szybki komputer!
Gadacz v1.2
Nie opłaca się być miłym?
2GB :-)
Mały pomocny coś macOS'a

2 komentarze:

  1. Używam Opery i Chrome'a. Opisane przez Ciebie fanaberie pamięciowe były jedną z przyczyn, dla których FF nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pozostaję wierny FF, choć rozrabia z RAMem [np. teraz zużywa około 500 MB]. Jest jednak bardzo responsywny, czym różni się od Chrome i IE, Opera nie ma za to u mnie szans, bo w pracy jestem za NTLM proxy, a z tymi Opera sobie nie radzi, co ciekawe jeszcze w okolicach wersji 8, albo początków 9 dawała sobie z nimi radę.
    W ogóle, FF ma przewagę nad innymi przeglądarkami [myślę o IE i WebKitowych] polegającą na tym, że ma zaimplementowane własne funkcje związane z siecią, IE i WebKity na Windows używają jak się wydaje tego samego kodu do łączenia z siecią i zdarzają się im cuda.
    Firefox daje też możliwość pisania własnych wtyczek :-) Fakt, jak na razie napisałem jedną [będzie z 2 lata temu prawie ;-)], która dziwnym trafem w wersji 3 nie działa, ale liczy się dla mnie sam fakt. Jest też XULRunner, który pozwala na użycie Gecko do własnych niecnych celów... a sam chce sobie go użyć zbudowania prostego toola do testowania aplikacji webowych ;-)
    Dlatego mimo pamięciożerności Firefox jest moją główną przeglądarką.

    OdpowiedzUsuń