niedziela, sierpnia 27, 2006

Manipulowanie statystyką

Czytając dziś NIE natrafiłem w rubryce "Oto słow czarne" na cytat z Naszego Dziennika z 8 sierpnia 2006 z wywiadu "Npr na uczelniach" z dr Hanną Wujkowską. Ten zapewne tytan intelektu prawicowego użył, a dokładniej użyła sformułowania:
... A w dalszej perspektywie stosowanie antykoncepcji prowadzi do zniszczenia relacji małżonków. Ze statystyk wynika, że do ponad 90 proc. rozwodów dochodzi u par, które stosują antykoncepcję".
Muszę przestraszyć Panią Hannę, ze statystyk wynika, że 100% rozwodów dochodzi u par, które zawarły związki małżeńskie, a ponieważ mówimy tu o Polsce to można nawet powiedzieć, że 100% rozwodów ma miejsce w przypadku par heteroseksualnych...
Mogę jeszcze dodać, że w Polsce przytłaczająca większość par, które się rozwodzą to pary, które deklarują się jako katolicy.....
Tak to jest gdy próbuje się nadużywać statystyki.
Dla tych osób, które mogą nie widzieć dowcipu w tym co tu wyżej napisałem, kilka wyjaśnień. Większość małżeństw stosuje antykoncepcję, siłą rzeczy całkiem naturalna jest sytuacja, że większość par które się rozwodzą też tą antykoncepcje stosowało, tak samo ponieważ żeby się rozwieść trzeba się najpierw pobrać można twierdzić, że 100% par, które się rozwodzą zawarło kiedyś związki małżeńskie, to samo mamy z tym, że ponieważ 95% Polaków deklaruje się jako katolicy to siłą rzeczy, przytłaczająca większość rozwodów ma miejsce między katolikami.
To, że istnieją tutaj pozorne korelacje nie oznacza, że istnieje jakaś zależność przyczynowo-skutkowa.
Pani Hanna próbuje wmówić czytelnikom istnienie zależności :
antykoncepcja -> rozwód
A żeby swoją tez poprzeć manipuluje statystyką i używa sformułowania "ponad 90 proc. rozwodów dochodzi u par, które stosują antykoncepcję", które wielu ludzi odczyta jako "90 proc. par, które stosują antykoncepcję rozwodzi się".
Niby niewielka różnica, ale jakże znacząca.