środa, stycznia 30, 2013

Pebble to zapewne przyszłość... bo mi się nie podoba ;-)

Jeszcze parę lat temu uważałem, że zegarek który można programować to byłby czadzior.
Później wyobrażałem sobie, że na zegarku można by było wyświetlać informację o ilości maili czy ostatnich rozmowach.

A niedawno wyłączyłem w większości urządzeń mobilnych powiadomienia o mailach (to wszędzie wyłączyłem) i updatach z sieci społecznościowych (na telefonie).

Stąd zegarek taki jak Pebble mi się wydaje zbędny....

Ale to samo myślałem o tabletach ;-) znów co do netbooków to byłem ich gorącym orędownikiem.... do momentu jak nie zacząłem posiadać takowego ;-)

Tablety zabiły netbooki....

Jest więc dość duża szansa, że zegarki takie jak Pebble się przyjmą ;-)

Dlatego wbrew temu co bym chciał uznaję, że im się powiedzie.

Btw. byłem też przeciwny Go i Chrome OS, a oba się mają dobrze, za to od początku byłem gorącym orędownikiem Darta... a ten już się tak fajny jak na początku nie wydaje.

Dlatemu bazując na moich licznych pomyłkach twierdzę, że Pebble ma przyszłość! :-)

Tylko liczę, że jednak w sprawie Google Glass to, że mi się idea podoba nie sprawi, że okaże się daremna ;-)


Podobne postybeta
Komuś zdrowo odbiło - znowu....
Dziwna sprawa
Dziwne sposoby zasypiania ;-)
Zegarek z instrukcją ;-)
Opóźniony start ;-)

Nexus 10 - no i się skusiłem ;-)

Łaził chwile za mną Nexus 10... I odniósł sukces ;-)



Na zdjęciu w towarzystwie mniejszego brata ;-)

Pierwsze wrażenia są pozytywne, ale znów szaleństwa nie ma.
Jak na szybki sprzęt przystało nie widać lagów, ale i na Nexus 7 ich nie widuje.
Ekran jest fajny, ale muszę przyznać że o tym, że ma taką rozdzielczość przekonał mnie dopiero zrzut ekranu oglądany na PC ;-)
Przyznam, że oglądałem ekran przez lupę i rzeczywiście nie widać pikseli... Ale już nawet w Nexus 7 miałem niejakie problemy by je dostrzec.

Bloggeroid działa i wygląda całkiem nieźle, ale to samo było na EEE Pad Transformer.

Nie miałem jeszcze okazji poczytać na tym na tyle długo by stwierdzić czy ten ekran o wyższej gęstości niż Retina pomaga w czytaniu czy nie ;-)

Jak widać entuzjazm jest, ale nie gigantyczny ;-)

A i jest w kamerze tryb Photo Sphere :-)

Teraz już mi przyszło tylko czekać na Nexus 4...

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Korelacje
Przesadyzm ;-)
Graph Search.... ale o co chodzi?
Nowe jednostki pomiarowe - chyba metry i tiptopki
Nexus 6

sobota, stycznia 26, 2013

Związki Partnerskie czyli Nienawistniki vs. Rozsądni - 1:0...

Będzie o związkach partnerskich.
Mnie osobiście związki partnerskie ani ziębią, ani grzeją. Jeśli miałbym się decydować na jakąś formę legalizacji związku to wybrałbym małżeństwo. Jakoś tak mnie bardziej przekonuje.
Ale znam co najmniej kilka osób, które żyją i mieszkają z kimś, czasem nawet  mają dzieci, wszystko to bez żadnego małżeństwa i wyglądają na szczęśliwych.

Do czasu.

Do czasu gdy jedno zachoruje i wyląduje w szpitalu.

Wtedy jest zima bo lekarze nie mogą udzielać zbyt wielu informacji, nie może też ta druga osoba decydować w razie gdy jest potrzebna decyzja...
Do tego w Polsce nie można kogoś upoważnić do podejmowania decyzji w szpitalu. Decyzje może podjąć tylko rodzina.
Nagle więc do decydowania o czyimś zdrowiu czy życiu prawo ma ktoś z drugiego końca kraju, kto jest bratem/siostrą/rodzicem, a nie ktoś z kimś osoba której decyzja dotyczy żyła przez ostanie 20 czy 30 lat.

I nie chodzi o to, że rodzina źle zdecyduje, bo nawet jak jest rodzina w której się nie wszyscy zbyt lubią to chcą zwykle jednak jak najlepiej, ale chodzi o to o czym tak lubią gadać przeciwnicy związków partnerskich. O moralność.
Dokładnie o moralne prawo do decydowania. Wejście w jakiś związek jest czynem dokonywanym świadomie. Biologia tam działa, ale rozum też.
Można założyć, że ktoś decydując się na wejście w związek z kimś innym podejmuje decyzję w swoim najlepszym interesie. Oznacza to też, że jest przekonany/przekonana, że ta druga osoba będzie miała na względzie także najlepszy interes tego kogoś. Będzie też posiadać najpełniejszy i najbardziej aktualny obraz woli tego kogoś. Jej decyzja będzie więc najbliższa tej którą ten ktoś sam by podjął.

Podobne problemy są w przypadku  dziedziczenia.

Niby można napisać testament.... ale zgodnie z prawem testament jest tylko sugestią woli zmarłego. Zawsze spadkobiercy ustawowi mogą zażądać od tego kto wg. testamentu dziedziczy zachowku.
Nagle ktoś kto z innym ktosiem żył przez ostatnie 20 czy 30 lat musi wyskoczyć z wartości połowy tego co odziedziczył i zapłacić to rodzinie.

Są i inne miejsca, ale może nie aż tak istotne.

Oczywiście wszystkie projekty odrzucone przez Sejm zakładały, że związki partnerskie (szczególnie te jednopłciowe) nie mogłyby adoptować dzieci.
Muszę przyznać, że po zobaczeniu jak pani poseł Krystyna Pawłowicz (z tytułem profesora! były sędzie Trybunału Stanu!) wygłosiła swój tekst o związkach partnerskich to pogłębiło się moje przyzwolenie na adoptowanie dzieci przez pary jednopłciowe.

Zdecydowanie wolę by dziecko wychowywały dwie mamusie, albo dwóch tatusiów niż takie przepełnione nienawiścią osoby jak pani poseł Krystyna Pawłowicz czy jej podobni.
Nawet gdyby homoseksualizm był czymś nabytym (a na razie dowody naukowe mówią, że ma podłoże biologiczne), nawet gdyby dzieci wychowywane przez takie pary miały większe szanse same wybrać taką orientację (zakładają, że się ją wybiera) to szczegół.
Nadal warto, warto bo w takim przypadku każde "homodziecko" oznacza 1 mniej pełne nienawiści do innych.
To w przyszłości 1 obywatel, który nie zieje nienawiścią.


Podobne postybeta
Pat Condell - Boże, pobłogosław ateizm!
Manipulowanie statystyką
O Ruchu Poparcia Palikota, czyli RPP ;-)
Apostazja - wyjaśnienie dla wierzących
Bio"etyka"

piątek, stycznia 25, 2013

Nexus 10... Chodzi drań za mną..

Nexus 10 mnie prześladuje...
Rozum mówi, że jest mi kolejny 10 calowy tablet potrzebny jak dziura w moście. Praktyka wykazuje, że obecnego 10 calowego tabletu prawie nie używam...
Ale serce, zwane też wewnętrzną małpą chce.
Bo ładne, bo nowe, bo dostępne...

Już mi w głowie siedzi, że przecież EEE Pad Transformer ma już blisko 2 lata (naprawdę 2 lata będą w maju) i że wcale zakup nowego tabletu nie świadczy o szaleństwie...

Nie widzę racjonalnych powodów by go kupić, ale racjonalność w zakupach to wyjątek nie reguła ;-)

Aż sam jestem ciekaw czy się złamie. Jakieś sugestie? ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Wernyhora mode.... któryś tam.. co to jest Occam? ;-)
Gwiazdka tuż, tuż ;-)
Wyrzucanie książek...
Nexus 10....
Myślenie krytyczne - co to i po co to?

czwartek, stycznia 24, 2013

Słonko wróciło :-)

Żeby nie było, oto dowód:


W końcu widać słońce :-) może to oznacza w końcu poprawę pogody? ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Coraz więcej dnia :-)
Słońce nad Kruszywem ;-)
Czciciele słońca?
Mgła
Co wybierasz?

Tramwajowy Ingress

Czas przyznać, trochę oszukuje grając w Ingress ;-)

Moje oszukiwanie polega na tym, że portale hackuje z tego tramwaju ;-)
Ma to jednak i wady.. Do tych się nie mogę dostać, bo tramwaj złośliwie nie chce się do nich zbliżyć ;-)

Trochę to może dziwnie wygląda gdy trzymam telefon blisko okna, ale plusem jest zbierania fajnych rezonatorów ;-) dzięki czemu już wkrótce powinienem być w stanie pokryć Wodzisław polem kontroli umysłów ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Nexus 4 - miłość dojrzewa ;-)
Facebookowe Messages/Other - zajrzyj tam ;-)
Ingress - to wciąga ;-)
Paradoks tramwajowy ;-)
Hackowanie człowieków - kiedy?

Nexus 4 dopiero w drugiej połowie marca? :-(

Straszną wiedzę powziąłem z mojego przeszukiwania Internetu dla hasła "nexus 4" cena....
Że Euro RTV AGD będzie go miało w przedsprzedaży od połowy lutego... ale sprzedaż powinna być w drugiej połowie marca :-(

Czyli dostanę go w okolicach urodzin, a za trochę ponad 2 miesiące od wtedy Google pokaże na Google I/O 2013 Motorolę X Phone.............

Bardzo, bardzo niefajnie...

Jakby kto chciał to stąd powziąłem wiedzę: http://komorkomania.pl/2013/01/23/w-skrocie-znamy-cene-8-calowego-notea-nexus-4-za-miesiac-w-przedsprzedazy-nieudany-lipdub-orange

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Taniej :-)
Ku pamięci ;-)
Gesture Search.... ja chcę na tablet...
Wróciłem ;-)
Nexus 4 - miłość dojrzewa ;-)

niedziela, stycznia 20, 2013

No i gdzie jest Android@Home?

No właśnie.... Gdzie jest?

A przecież wystarczyłoby żeby wyłącznikiem światła można było sterować przy pomocy urządzenia mobilnego... Niech by to było przez Bluetooth....
Jeszcze przedłużacze z takim samym sterowaniem i już duża część problemu rozwiązana...

Ile może kosztować kawałek z Bluetoothem? Podejrzewam, że pewnie mniej niż zasilacz zdolny do przerobienia 230V na 50Hz w prąd stały potrzebny dla Bluetootha ;-)
Ale niech by taki włącznik światła kosztował ze 100 USD... I tak by była masa chętnych ;-)
Spokojnie mógłby mieć jeszcze jakiś prosty sterownik i zegar, można by było więc programować światło...
Ileż firm byłoby w stanie kupić takie włączniki! Choć fakt tu byłby potrzebny sposób na autoryzacje ;-)

Jak widać nisza jest... Ale nikt jej nie wypełnia.... Czemu?

A może już wypełnił i tylko ja nic nie wiem? Fakt, nie szukałem po Google ;-)

Ale jakby co, to jest pomysł na biznes ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Genetyczne włączniki
Co bym chciał dostać na Google I/O 2014
Chce komputerów, które będą "seamless"
Raspberry Pi3 - to działa ;-)
Deszczowy Niebieski Ząb ;-)

sobota, stycznia 19, 2013

Co mają wspólnego Argo i Samum? ;-)

Że tu i tu miała miejsce eksfiltracja amerykańskich szpiegów/dyplomatów, tu i tu z krajów które swoje problemy zawdzięczały w mniejszym lub większym stopniu Ameryce ;-)

Z tym, że film dla Argo jest dużo lepszy niż ten dla Samum ;-)

Chociaż wywiezienie kogoś jako filmowców robi jednak wrażenie bardziej szalonego rozwiązania, niż wywiezienie jako robotników/inżynierów ;-)

Teraz by trzeba było Bena Afflecka zagadać czy by nie chciał nakręcić amerykańskiej wersji operacji Samum ;-)


Podobne postybeta
Nexus 6
Spryciarz z Londynu i kilka uwag o tłumaczeniu
Niezdecydowany Amazon ;-)
+2 czy +6?
HD

Bloggeroid 2.2.0

Od teraz można dzielić się wprost z Galerii większą ilością obrazów na raz :-)
Poprawiłem też błąd o którym dowiedziałem się dzisiaj, a był on widoczny już od jakiegoś czasu... Od teraz można dodawać nowe konta ;-)

Po udanej publikacji można też przejść do Google Play i ocenić aplikacje ;-) czemu dopiero po udanej publikacji? Bo wtedy jest większa szansa na lepszą ocenę ;-)

A i od teraz można normalnie używać tagów HTML, bez paprania się w owijanie ich w potrójne < i >

Zapraszam do pobierania Bloggeroida :-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
OpenOffice Gadacz dla Expressivo v0.01
Traf to za userem... ;-)
Test z Asus EEE Pad Transformer
Personal Kanban chyba działa
TimeToRead 0.0.2 - nowy tag i poprawki ;-)

środa, stycznia 16, 2013

Graph Search.... ale o co chodzi?

Facebook wczoraj/dzisiaj pokazał Graph Search.
Wiele osób przeżywa to jako "Google killera"....

A ja nie rozumiem.

Z tego co widziałem, a przyznaję, że nie oglądałem całej prezentacji to Graph Search to coś co potrafi wyszukiwać w grafie społecznościowym.

Jak rozumiem działa to tak, że jest tam sobie Przemek R (czyli ja), który ma znajomych i pewne cechy które wprowadziłem w profilu, do tego mam pewien zestaw Like'ów i zdjęć (akurat mam chyba 1 ;-)).
Zakładam też, że Facebook potrafi stwierdzić co jest na zdjęciu (wiedzą "kto" jest na zdjęciu) i gdzie zdjęcie zrobiono (Exif się kłania).

Teraz pytam "zdjęcie na którym jestem ja i A, zrobione między 2006 a 2009 w miejscu B".
Czyli Facebook stwierdza, że potrzebuje obiektu typu zdjęcie, na którym są 2 osoby, Przemek R i osoba A, do tego zdjęcie ma być wykonane w miejscu B w pewnym zakresie dat.
Lezie więc do mojego węzła i wyszukuje w moim grafie (czyli moi bezpośredni znajomi (tak to rozumiem) i moje obiekty) zdjęć na których się znajduję w towarzystwie osoby A. Później filtruje wyniki tak by spełnić pozostałe warunki.

Fajne... ale co to mi da?  No i jak często będę zadawał takie zapytania?

Właśnie to jest to gdzie mam wątpliwości. Bo od strony technologicznej to fajna sprawa, robi też wrażenie, ale hmm.... co daje?

Gdzie tu jest ta rewolucja, która spowoduje, że za 5 lat będziemy inaczej używali komputerów? Możliwe, że ona gdzieś tu jest, a ja jej nie widzę.
Jakieś pomysły?


Podobne postybeta
Aż strach Like'ować ;-)
Lubię JavaScript
Nexus 10 - no i się skusiłem ;-)
Sposób na Google Buzz i jego znikające komentarze ;-)
Czemu od 30 godzin nie piję Coli - Eksperyment ;-)

wtorek, stycznia 15, 2013

Hackowanie odczytu danych Exif ;-)

Walczę nad kilkoma nowymi rzeczami do Bloggeroida.
Jedną z nich jest dodawanie wielu obrazków naraz.
I właśnie w trakcie implementowania natrafiłem na dziwne zjawisko. Obrazki dodawały się bardzo szybko, ale mój kod odpowiedzialny za odczytanie danych Exif potrzebował masy czasu na przetworzenie wielu obrazków.
Miałem pewne przypuszczenia, ale nie miałem pewności ;-)
Dziś sprawdziłem i okazało się, że drań za każdym razem czytał po 17 (do 64) KB danych, a i tak operował zwykle na pierwszych 1024 bajtach....
No to zmieniłem kod tak, że ze strumienia czytam tylko pierwsze 1024 bajty, a w razie będę potrzebował w trakcie operacji dodatkowych danych to je sobie doczytuję ;-)

Stąd metoda:

static long get32u(int oset, Section s, boolean motorolaOrder) throws IOException {
return get32s(oset, s, motorolaOrder);
}

Zmienił się w:

static long get32u(int oset, Section s, boolean motorolaOrder) throws IOException {
ensure(s, oset);
return get32s(oset, s, motorolaOrder);
}

Gdzie metoda ensure wygląda tak:

static void ensure(Section s, int pos) throws IOException {
if ((pos+4)>s.lastPos) {
int last = ((pos/1024)+1)*1024;
if (last>s.itemLeng) last =s.itemLeng;
s.fis.read(s.data, s.lastPos, last-(s.lastPos-1));
s.lastPos=last;
}
}

Niecne działanie ensure polega na tym, że sprawdza czy aby nie próbujemy dobrać się do danych, które nie zostały jeszcze wczytane i w razie czego je doczytuje ;-)
Żadna filozofia, a wydajnościowo powinno pomóc ;-)

Na emulatorze kod działa, teraz będzie trzeba go wrzucić na prawdziwego Androida ;p


Podobne postybeta
Lenistwo w działaniu, "piklujemy" Androida ;-)
Wredne Google Docs
Exif jest zły - część 2 :-)
Tworzenie poprawnych nazw plików :-)
Przesyłanie "obcych" na odległość, albo uniwersalny format danych ;-)

poniedziałek, stycznia 14, 2013

Nexus 10....

Pojawiła się informacja o tym, że Vobis wprowadza Nexus 10 do Polski...

No i mam zgryz ;-)
Akurat ten członek rodziny Nexus jest tym najmniej przeze mnie pożądanym ;-)
Nexus 7 jest ze mną już parę miesięcy i świetnie się spisuje, ja czekam na dostępność Nexus 4, a mój 10.1 calowy tablet, czyli EEE Pad Transformer leży nie używany...
Nexus 10 miałby więc wejść do zajętej już niszy, która jest dla mnie teraz najmniej ciekawa... Ale to jednak Nexus...

No i stąd mój zgryz ;-)

Oceniam, że jeśli Nexus 10 będzie dostępny to szanse, że się na skuszę są jak 5 do 3 ;-)
posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Uchwyt na telefon w rowerze, a ActivityRecognitionApi ;-)
Nexus 10... Chodzi drań za mną..
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Macbook - chyba chcę (prywatnie)
Nexus 7 sprzedaje się jak świeże bułeczki :-)

Losowaniem w proces ;-)

OK, jest tak, że mamy w pracy kilka rzeczy, które trzeba zrobić raz na dzień, albo raz na tydzień i jest zawsze problem co kto zrobi...
Wypadałoby się jakoś podzielić pracą, ale to zawsze doprowadzi do tego, że kiedyś nikt nic nie zrobi bo będzie myślał, że zrobi to ktoś inny.
No bo jak przyjmiemy, że w poniedziałek robi to osoba A, we wtorek B i tak dalej to wystarczy urlop czy choroba i po ptokach. Robienie "w kolejności" też się wywali i do tego trzeba pilnować kolejności...

No a gdyby tak zrobić to przez losowanie? :-)

Codziennie o powiedzmy 11:00 komputer losowałby szczęśliwca i wysyłał mu maila z informacją, że dziś ma zrobić to i to. Do tego link którego kliknięcie oznaczałoby "przyjąłem, zrobię to w ciągu godziny".
W razie braku kliknięcia w godzinę o 12:00 wybierana byłaby druga osoba, która dostawałby maila z informacją, że jest szczęśliwą ofiarą losowania i że wybrano najpierw inną osobę, ale tamta się nie podjęła....
W razie kolejnej obsuwy szedłby mail do wszystkich z informacją, że wcześniejsze ofiary się nie wyrobiły ;-)

Do tego można by było dodać grywalizację ;-) wszyscy startowaliby z powiedzmy 100 szansami na wygraną. Każde potwierdzenie wzięcia się za sprawę powodowałoby odjęcie 10 punktów, które miałyby okres zaniku równy tygodniowi.
Czyli na początku wszyscy mieliby po 100 szans, przy 4 osobach byłoby 400 szans na zostanie wybranym i przy pierwszym losowaniu każdy miałby 25% szans na zostanie wybranym.
Wybrana zostałaby osoba A, która wzięłaby sprawę na siebie, czyli następnego dnia miałaby tylko 23% szans, w razie gdyby znów "wygrała" to byłoby to 21% i tak dalej.
Dodatkowo gdyby ktoś wziął rano sam robotę na siebie to mógłby mieć odjęte 15 punktów na tydzień ;-)

Aż spróbuję coś takiego wdrożyć w moim teamie ;-) chyba mnie za to nie wyklną ;-)


Podobne postybeta
Demokracja 3.3 ;-)
Losowanie dobre
Coś jest nie tak z komputerami
Macbook PRO Retina i OS X po 2* tygodniach
ClickbaitDetector - to działa :-)

czwartek, stycznia 10, 2013

Traf to za userem... ;-)

Bloggeroid w trakcie publikacji postu wrzuca do obszaru powiadomień ikonkę Bloggera by pokazać, że publikacja postu trwa...
W razie mu się nie uda to wyświetla powiadomienie mówiące, że się nie udało...
I teraz jest tak, od jednego usera dostaje słabą ocenę ze względu na reklamy w obszarze powiadomień... Czyli pewnie właśnie za notifikacje, a znów od innego za brak notifikacji pokazującej że publikacja się powiodła...
Obu żądań się nie da pogodzić i mam zgryz co wybrać ;-)
Chyba 3 drogę, czyli to co już zrobiłem, czyli dodanie ekranu postępu publikacji. Jak się go nie zamknie to zastępuje notifikacje, ale jeśli ktoś go zamknie to info o problemach dostanie po staremu...
I wilk syty i owca cała ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Zakaz handlu w niedzielę jest głupi
Google App Inventor for Android - co to będzie? ;-)
Wysyłamy naszą e-bibliotekę do Google Play Books :-)
Ikonki złe ;-)
Clock JB+, czyli zegar z Jelly Bean 4.2 dla starszych Androidów

środa, stycznia 09, 2013

Android Beam rządzi :-)

Dziś odkryłem, że Android Beam potrafi przesłać pliki :-)

Bierzemy obrazek w Galerii (albo kilka), zbliżamy urządzenie do innego z NFC, widzimy coś takiego:



Klikamy na ekranie i po chwili w obu urządzeniach rusza bluetooth, który kopiuje pliki :-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Hackowanie dysku ;-)
Sprzątanie kaizen ;-)
Lasertag dobry :-)
Czy Brillo czeka los tagów NFC?
Przeglądarka zawsze przydatna

wtorek, stycznia 08, 2013

Clock JB+, czyli zegar z Jelly Bean 4.2 dla starszych Androidów

Od jakiegoś czasu używam na moim Nexus S programu Clock JB+.

Jest to program, który przynosi do starszych Androidów zegar z Jelly Bean 4.2.

Co jest w nim tak fajnego? To, że w końcu dostajemy od razu nie tylko budzik, ale i stoper, licznik w dół i coś co pokazuje czas w innych strefach czasowych :-)



Co ważne, stoperem i licznikiem w dół można operować wprost z obszaru powiadomień :-) (przyznam, że nie wiem czy działa to na wszystkich Androidach)



Jak ktoś lubi to można pracować też na całym ekranie ;-)



Zaletą jest też to, że w końcu godzinę wpisujemy nie używają dziwnego, złożonego z dwóch pól, widgetu, a po prostu pisząc na klawiaturze numerycznej :-)



Dlatego warto kupić sobie Clock JB+

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Migracja do Androida 4.3 zakończona, 3 z 3 urządzeń zaktualizowane ;-)
Gadżetomania...... tak, jestem na nią chory
32 bity... wrrrrr....
Wernyhora mode.... któryś tam.. co to jest Occam? ;-)
Poskramianie Darta ;-)

poniedziałek, stycznia 07, 2013

Czemu Google Play nie sprzedaje u nas urządzeń, filmów, książek i reszty?

Już się tutaj i na Google+ skarżyłem, że smutno mieszkać w kraju trzeciego świata gdzie Google Play nie udostępnia wielu rzeczy, gdzie nie można kupić najnowszych urządzeń z Androidem....

Ale policzyłem to sobie i rozumiem czemu tak jest ;-)

Urządzenia w Google Play dostępne są dla 10.81% populacji Ziemi, które to 10.81% żyje w krajach, które odpowiadają, że 49% PKB całego świata ;-)
Nexus 4 dostępny jest dla prawie 9% populacji Ziemi, która generuje 40.67% światowego PKB.
Muzyka to 9% populacji i 39.36% PKB.
Książki 17.26% populacji i blisko 60% PKB.
Magazyny 8.23% populacji i 32.14% PKB.
Filmy 13.38% populacji i 56.86% PKB.
Seriale i programy TV to 4.47% populacji i 21.57% PKB.

Dla porównania my stanowimy jakieś 0.55% populacji Ziemi i 0.7-1.1% światowego PKB.

Atakując nas nie byłoby zysku ani w ilości ludzi do których dociera usługa, ani zbyt wielu pieniędzy....

Ale jest nadzieja ;-) bo książki i filmy, które mają najniższy współczynnik PKB/ludzie są już dostępne w 2 krajach, które mają słabszy ten współczynnik od Polski. Tak Rosja jak i Brazylia mają ten współczynnik w okolicach 1.25-1.3. My mamy 1.6-2 ;-)
Ale fakt faktem oni mają po ponad 100 milionów mieszkańców. 

Nadzieje nam może robić Korea Południowa, która ma ten współczynnik równy 2.4 ;-) i ma tylko 11 mln mieszkańców więcej niż my ;-)

Jest szansa, że może w 2013 się załapiemy do koszyczka.



Podobne postybeta
Wernyhora mode - wieszcze, że następną usługą w Google Play będą Filmy ;-) i że będzie to w ciągu 12 miesięcy ;-)
Przewidujemy wyniki wyborów ;-) - wyniki
Jak można przegrać wybory gdy się je wygrywa?
Trochę liczb :-)
Lokaty, liczymy podatek Belki :-)

niedziela, stycznia 06, 2013

Kto mi ukradł weekend??

OK, coś niedobrego się dzieje.... gdzieś mi wczoraj i dziś zniknęły....
Ot tak, po prostu były i ich nie ma.

Nie przeczytałem szczególnie dużo w te dni, nie zrobiłem ani nie napisałem.... OK, obejrzałem w nocy 7 odcinków Trawki. 

No jetlag normalnie ;-)
Było dużo wolnego, przesunął mi się zegar do innej strefy czasowej. 
Później 3 dni pracy kiedy jako tako funkcjonowałem, ale spałem po 6 i mniej godzin i teraz mam 2 dni które mi się zgubiły... wiem, że były, ale ich zbytnio nie pamiętam ;-)

Nadal uważam, że po urlopie powinny być dni na powrót do pracy ;-) np. pracowanie po  4 i później 6 godzin dziennie ;-)

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Znów urlopowy jet lag ;-)
Żyjemy w trzecim świecie...
A może zarwać noc?
I po urlopie ;-)
FeedBurner -> Google = (no title) ?

Komputery w ubraniu....

Wyobraźcie sobie, jest rok powiedzmy 2025.
Stoicie w zimie na przystanku komunikacji miejskiej (elektrycznej).
Zima jest śnieżna i zimna, bo na skutek globalnego ocieplenia w tym roku Arktyka w lecie nie była w ogóle pokryta lodem więc Oscylacja Północnoatlantycka i Oscylacja Atlantycka sprawiły, że zima w Europie jest straszliwie zimna (przez powietrze które uciekło z Arktyki  na skutek zawirowań jeta).
Tramwaj, albo autobus elektryczny się spóźnia....

W tym momencie kurtka i buty raportują do smartfony/komunikatora, że temperatura stóp i tułowia spadają.
Model wskazuje, że w ciągu następnych 30 sekund zaczniecie czuć zimno,  a w ciągu kolejny 120 sekund zmieni się to w dyskomfort.
Smarfon/komunikator od Google Now wie, że tramwaj/autobus elektryczny przyjedzie najwcześniej za 180 sekund....
Na skutek tego, smartfon podejmuje decyzję by przez pętle grzewcze w podeszwach butów i w kurtce przepuścić trochę prądu w celu ogrzania ciała.

Efekt jest taki, że bez tupania i dreszczy czekacie te 3 minuty i wsiadacie do tramwaju... dodatkowo na kilka chwil przed momentem gdy zdejmiecie rękawiczki (by np. wyjąć telefon, którym przejedziecie po czytniku NFC czy podobnym  w celu sprawdzenia ważności biletu) zostaną one podgrzane na tyle by dłonie nie zmarzły przez planowane 5-10 sekund na mrozie.

Gdy dotrzecie do pracy okulary będą mierzyły jak pracuje oko i najpewniej po konsultacji z modelem uruchomionym gdzieś indziej, zasilonym danymi z milionów takich okularów stwierdzą że obecnie stosowana soczewka korekcyjna jest zbyt słaba....
Jeśli już będziemy to umieli robić to soczewka w pewnym zakresie zostanie przesunięta lub odkształcona by bardziej pasować do wygodnego patrzenia, które mniej będzie męczyło oczy i zapewni dłuższą "używalność" oka.

Dodatkowo w konsultacji z rzeczami noszonymi przez inne osoby w biurze światło zostanie ustawione do najbardziej optymalnej jasności. A niektóre lampy przesunięte by nie świeci komuś w oczy, nie odbijać się od ekranów.

W tym samym czasie ubrania będą mierzyły temperaturę ciał osób w biurze i dogadają się z klimatyzacją by ta dostosowała temperaturę w pomieszczeniu do najbardziej optymalnych wielkości.

Zarządca budynku dostanie zaś informację by 2 biurka przesunąć o kilkadziesiąt centymetrów od ściany by grzejnik znajdujący się za nimi mógł bardziej efektywnie pracować.

Później po pracy, pralka dogada się z ubraniami co do najlepszego programu prania....

I to będzie prawdziwe postPC ;-)

I znów, jak ktoś to opatentuje to chcę udział ;-)


Podobne postybeta
A jednak jest nadzieja :-)
Jak działają Google Glasses?
Terminy
Chyba wybiorę OS X
Co się dzieje gdy mój pierwszy samolot się spóźnia i mam mało czasu na przesiadkę?

piątek, stycznia 04, 2013

Gdzie jest Nawiedzony Dom z książek Chmielewski? ;-)

Ma być przy ulicy Krasickiego w Warszawie, w okolicy Malczewskiego która ma być parę ulic dalej... Dom ma być z tarasem, piętrowy...
Ktoś coś kojarzy?
Dom profesora Rawy w Katowicach znalazłem na mapie ;-)
Dom Buffy widziałem na własne oczy, to samo dom Angela.
Dlatego teraz zastanawiam się czy dom Janeczki i Pawełka z książek Chmielewskiej istnieje czy nie ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Prawo jazdy i profesor Rawa ;-)
Byłem u Buffy :-)
Bawimy się w klasyfikacje dokumentów
Korelacje
4 mln ton....

Tagi NFC w ubraniu..

Chce takie :-)
Próbowałem dziś z zegarkiem i pod się mieści taki tag, ale zegarek jest metalowy i go tłumi, a znów pasek jest jednak trochę za wąski ;-)

A chciałbym bo mam kilka pomysłów na wykorzystanie.
Np wchodząc do pracy przejeżdżałbyn po zegarku i od razu startowałby timer liczący ile czasu jestem w pracy (przy wyjściu drugi raz nad zegarkiem i timer stop).
Albo wsiadam do tramwaju, przesuwam nad kolanem czy czymś tam i liczy się czas w dół coby przypomnieć jakby czas jazdy przekroczył 20 minut i trzeba by skasować kolejny bilet...

Dużo pomysłów :-)

W weekend sprawdzę czy nie wystarczy 1 tag i Tasker ;-)
posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
Łuna - luna ;-)
Asus EEE 900 ;-)
Eksperyment timer'owy ;-)
Znów urlopowy jet lag ;-)
Pokrowiec - zdeużytecznik ;-)

Zaczynam wierzyć w postPC....

Zmieniło mi się ;-)
Po moim krótkim eksperymencie z działaniem mobile only dotarło do mnie, że świat się jednak zmienia.

Punkt ciężkości "używania komputera" czy "używania internetu" rzeczywiście się przesuwa z PC do mobile.
To nie jest proces natychmiastowy, ale ciągły.

Sam, chociaż jestem istotą bardzo związaną z PC, jego dużym ekranem i klawiaturą coraz więcej czasu spędzam z urządzeniami mobilnymi. A u normalnych ludzi dzieje się to chyba nawet szybciej.

Głowy nie dam, ale pewnie niejeden student, czy licealista (także w tej ciekawszej, żeńskiej formie ;-)) spędza więcej czasu z komórką na FB, czy w przypadku tych lepszych Google+ ;-) niż z PC.

Nawet wśród ludzi, którzy pracują z komputerem jest możliwe, że coraz bardziej poza pracą przerzucają się na urządzenia mobilne.
A już na pewno z urządzeniami mobilnymi mamy bardziej "intymny" kontakt. Więcej czasu spędzamy na ich "dekorowaniu", układaniu ikon, widgetów i tak dalej, niż z PC.

Do tego dochodzi to, że urządzeń mobilnych przybywa. Teraz Androida przybywa w liczbie 1.3 mln sztuk dziennie. Do końca 2013 roku wg. niektórych analiz urządzeń z Androidem ma być więcej niż PeCetów z Windows.... A na 2015 czy 2016 rok oczekuje się przebicia przez Androida 2, a może nawet 3 mld urządzeń....

Może się okazać, że w bliskiej przyszłości w domu będzie kilka smartfonów, kilka tabletów i jeden PC, a i to nie zawsze.

To też może tłumaczyć czemu jednak nadal ktoś robi urządzenia z Chrome OS.... Chrome OS z pakietem dokumentów od Google, z Google Print, Chrome i dostępem do przenośnych dysków zaczyna zbliżać się do wystarczającego zestawu cech koniecznych dla "domowego PC"...

"Domowy PC" to komputer na którym można zrobić zakupy w sieci (tu wszyscy producenci chcą mobile wrzucić), do napisania i czasem też wydrukowania pisma/wypracowania/referatu (a pewnie już za parę lat normą będzie wysyłanie takich rzeczy przez e-maila z podpisem elektronicznym) i do skopiowana plików między dyskami, albo zgrania zdjęć z aparatu... Są jeszcze gry, ale to dotyczy raczej stosunkowo niewielkiej ilości PeCetów.

PostPC wcale nie musi oznaczać zniknięcia PC i zastąpienia ich wszędzie przez mobile, raczej oznacza to, że PC przesunie się do pewnego specyficznego zestawu zastosowań. Praca będzie pewnie jeszcze długo wykonywana na PC, pisanie dłuższych tekstów też, ale rozrywka, zakupy czy konsumpcja treści przesuną się z PC do mobile. PC w pewnym momencie na FB czy Google+ może służyć do przeglądania okazjonalnie, a mobile do zwykłego, codziennego działania.

A może w końcu PC zostanie też zastąpione przez "centralny komputer"? Który będzie mógł używać czegoś o kształcie PC do tych PeCetowych zadań, a urządzeń mobilnych jako terminali do komunikacji... kto wie? Ale chyba rzeczywiście z czasem PC nam wejdzie do niszy....

Trochę to straszne, ale chyba nieuniknione....


Podobne postybeta
Integracja
O Android Market
CVS "złamany" :-)
Czemu od 30 godzin nie piję Coli - Eksperyment ;-)
Foldery

czwartek, stycznia 03, 2013

Błeee

Po blisko roku zachwytu nad myBenefit.pl, który mamy w ramach funduszu socjalnego w firmie, już nie jestem zachwycony.
Nie można już za punkt kupić kart do EMPIKu, a tylko eKartę do ich sklepu Internetowego....
A sklep internetowy EMPiKu to coś co może robić za przykład tego jak nie należy robić sklepów internetowych. Wolny, nieczytelny, bez asortymentu i wyszukiwarki.
Same sklepy EMPiKu też coraz bardziej przypominają krzyżówkę papierni ze sklepem z upominkami, niż księgarnie, ale jednak mimo tego łatwiej tam coś znaleźć niż w sklepie internetowym EMPiK.
Inna sprawa, że akurat sklepy Internetowe w Polsce to dowcip, większość się nawet nie tyle może schować przy Amazon'ie, ale po prostu nie powinny nawet wspominać, że są w tej samej kategorii usług.
Przesyłka z Amazon.uk do Polski dociera zwykle wcześniej niż przesyłka z takiego Merlin.pl (czy Empik.pl).
W USA, czy UK normą są dostawy w ciągu jednego dnia, u nas najlepsze sklepy mogłyby próbować oferować dostawę w ciągu 1 tygodnia ;-)

Fajnie by było jakby mieli w tym myBenefit.pl karty do Matrasu ;-)

Tak, wiem, że wybrzydzam. Ale bilet do kina sobie sam mogę kupić, z MultiSporta nie korzystam i te karty do EMPiKu to była jedyna rzecz, z której korzystałem.... chociaż fakt, fizycznie nie kupiłem w sklepie żadnej książki, którą bym przeczytał (jakieś 3 Orsona Scott Carda, z Ziemią w tytule, ale OSC mnie wkurza swoją ewangelizacją to nie czytałem i Trafny Wybór Rowling, który po 3 stronach mnie niezbyt zachęcił...), a i tych z których jestem jako tako zadowolony, czyli 3 części cyklu z Igrzysk Śmierci, też nie przeczytałem ;-) Czytałem oryginał na Kindle (kupiony w Amazon'ie) a do polskiego tłumaczenia się jakoś zabrać nie mogłem...

Ewidentnie jestem w narzekalnym nastroju ;-)


Podobne postybeta
Empik w Bonnarce ssie
Wtyczka na pamięć - brniemy dalej ;-)
Gdy Kindle choruje...
Zamiast EMPIKu zarobił Amazon, albo o tym, że polskie ebooki są słabe
Jest coraz gorzej i będzie jeszcze gorzej 

środa, stycznia 02, 2013

eWUŚ na plus, pomysł roku Gierka na minus :-)

eWUŚ to dobry pomysł, szczególnie nazwa :-)
Wcześniej takich zabawnych nie było, albo ja sobie nie przypominam. Był np CEPiK, wcale nie zabawny.

Rok Edwarda Gierka to pomysł taki sobie. Nie chodzi nawet o ocenę samego Gierka, a o pomysł roku poświęconego Gierkowi.
Bo niby czemu? Oceny są podzielone. Pewnie jeszcze długie lata nie będzie obiektywnego opisu jego rządów. Bo z jednej strony zbudowano wiele rzeczy, z drugiej zrobiono to na kredyt i późniejsze zmiany parametrów tych kredytów spowodowały straszliwy wzrost zadłużenia kraju... Ale to znów ze stanem wojennym doprowadziło do sytuacji w której władze PRL dla ratowania gospodarki musiały podzielić się władzą, co skończyło się jej utratą.
Czy inwestycje za Gierka były dobre czy złe? Raczej mało kto potrafi udzielić na to dobrej odpowiedzi. Z jednej strony masa ludzi doznała gwałtownego awansu społecznego, z drugiej przez lata trzeba było za to płacić, a część kasy po prostu przejedliśmy (śmy, nie komuniści, ale zwykli Polacy w postaci wzrostu konsumpcji).
No i jest jeszcze taki powód, że pomysł na ten rok Edwarda Gierka to próba nowego otwarcia na elektorat w wieku 60+. Niby nic w tym złego, ale to tylko pozory, bez realnego pomysłu. Do tego skazana na porażkę, bo wniosek o to nie ma szans.
Leszek Miller oszalał, albo co i próbuje dość dziwnego manewru... A wątpię by miał w zanadrzu badania pokazujące, że to działanie załatwi SLD wzrost notowań czy coś podobnego. Uległ "gebiuszom" z terenu czy co?

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Funeral TV
Zemsta niepełnosprytnych
Czasoprzesunięcie
Rycerz na białym koniu? ;-)
Dowcipny laptop ;-)

Bilety w górę, koszty w dół?

Bilety w Krakowie znów zdrożały... Teraz jednoprzejazdowy kosztuje 3.8, a nie 3.2...
Ale za to pojawiły się bilety 20 minutowe za 2.8 sztuka. Wg rozkładu mój tramwaj jeździ 13-17 minut, choć czasem może być wolniej..
No to jak policzyłem tramwaj musiałby jechać wolno w blisko 40% przypadków by przestało się opłacać kupować bilety po 2.8 i w razie czego kasować 2...
A zwykle jednak tramwaj jedzie mniej niż te 20 minut...
Będzie więc taniej ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
No i jest problem natury logistyczno-temporalnej....
Tramwaj vs. samochód
TimeToRead w działaniu
Kupić bilet czy nie kupić? Oto jest pytanie....
Zły samochód i PKP, czyli koncert narzekania;-)