poniedziałek, października 29, 2012

[Lifehack] Jak połapać się w ładowarkach ;-)

Nie jest to odkrywczy Lifehack, ale może komuś pomoże ;-)

Nexus S i Nexus 7 jedzą prąd przez micro USB.
Jednak ich ładowarki są ciut różne, ta dla Nexus S to standardowa ładowarka z 1200 mA na 5V, ta dla Nexus 7 to 2000 mA na 5V.
Niby można je mieszać, ale wtedy Nexus 7 będzie dłużej się ładował, a i Nexus S może lekko głupieć, dlatego staram się podpinać odpowiednie urządzenie do odpowiedniej ładowarki....

Sęk w tym, że na pierwszy rzut oka obie wtyczki są identyczne....

Dlatego na jednej z nich, tej z Nexus S zrobiłem sobie kropkę lakierem do paznokci :-) [trzeba go najpierw zdobyć ;-)]


Ot i cały lifehack ;-)


Podobne postybeta
Hack of the day ;-) oszczędzamy gniazdka.
Brak urlopu niedobry
Procesy ;-)
Multicast mi działa :-)
Moto 360 v2 - to jest to :-)

T-Mobile, weźcie się odczepcie...

Przez was dziś na biedną panią z call center nakrzyczałem, choć to niej wina, że musi dzwonić do biednych ludzi i próbować im wcisnąć kolejny numer i badziewną Nokię.
Płacę wam już ponad 160 PLN miesięcznie za telefon i blueconnecta i skąd wam się bierze głupi pomysł że będę potrzebował jeszcze jednego telefonu? Po co mi on?
Dodajcie do tej swojej strony checkboxa cobym mógł kliknąć, że nie chcę takich telefonów....
Zły T-Mobile!

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
"wake me up in 20 minutes" - ja chcę Google Voice Actions po polsku....
Linkownika mi zaczyna brakować...
Tym razem chcę bezszwowej TV ;-)
Nie tylko IE6 powinno pójść do piachu, każdy Internet Explorer powinien!!!!
Linko skrótacze

No to posprzątane, pójdę siedzieć, za obrazę uczuć religijnych....

Po dzisiejszym wyroku SN w sprawie obrazy uczuć religijnych, zacząłem się zastanawiać i sobie co nieco przypominać......

Sprawa miała miejsce 23 albo 24 grudnia w roku 1983 lub 1984.
Miejsce, mieszkanie mojej babci od strony matki w Częstochowie.
Kolacja Wigilijna (stąd 23 lub 24 grudnia, do dziś nie pamiętam który dzień to wigilia).
Ponieważ rodzice wychowują mnie bez jakiejkolwiek indoktrynacji religijnej, więc naturalne, że rodzina próbuje mnie nawrócić.
Ktoś, nie pomnę kto daje mi święty obrazek z Jezusem, kuzyn dostaje inny. Jak to dzieci zaczynamy sobie wyrywać wzajemnie obrazki.... i przez przypadek jeden targam.....
Już to patrząc na sprawę Darskiego aka Nergala daje mi szansę na wyrok.
Ale to nie wszystko.
Cała rodzina mnie krytykuje słowami "Bozia się będzie gniewać i Jezusek Cie nie będzie lubił i Ci z obraza ucieknie"... na co 5 czy 6 letni ja odpowiadam "wcale się nie boję, nie ucieknie bo go przybiję gwoździem"......
No i jak potarganie by mi darowali, to za to już mnie będą na 100% chcieli posadzić....

Jedyne co mnie daruje to przedawnienie :-) Po 5 latach się takie cosie przedawniają, nawet jak założyć, że mój czyn był zbrodnią komunistyczna to już raczej minęło...

Czyli może jednak, mnie nie posadzą.... za tamto "obrażenie uczuć religijnych"....

Inna sprawa, że ktoś może poczuć się obrażony tym, że ja nie wierzę i uważam wiarę w Boga (dowolnego) za coś całkowicie niezrozumiałego. Tak samo nie rozumiem wiary w wróżki, horoskopy, homeopatię czy program gospodarczy PO i PiS.....

#toBlogger  

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Jak apokalipsa to nie w Warszawie ;-)
Ułaskawienie in blanco....
Blee... czyli ogólne zniechęcenie ;-)
Znowu dyskusja....
Funeral TV

niedziela, października 28, 2012

Starzeję się ;-)

Ostatnio miałem ciut napięty harmonogram.
Najpierw czwartek i piątek JDD, na które trzeba było wcześnie  wstawać ;-)
W sobotę jazda z Krakowa do Częstochowy, w deszczu i słocie, 154 km, które mimo tego, że na autostradzie rzadko schodziłem poniżej 140 km/h zajęło mi blisko 2 godziny.... (głównie przez to, że Częstochowa się rozkopuje ;-)).
Później spadł śnieg, ale taki dość duży i w tym  śniegu z Częstochowy do Wodzisławia, znów najpierw Gierkówką,  a później uczciwie A1. Kolejne 150 km w śniegu i deszczu.

Do tego teraz coś się porobiło, że jakoś mi  się litery powtarzają.  Nie do końca wiem czy to przez jakieś zmiany w ustawieniach klawiatury, czy raczej za długo guziki przyciskam na klawiaturze.

A teraz najlepsze, zaraz mam znów 155 km, tym  razem z znów do Krakowa ;-)

A kiedyś potrafiłem pojechać na uczelnię do Gliwic, mieć tam zajęcia (akurat to był WF ;-)), pójść po Gliwicach i księgarniach, wsiąść do samochodu, pojechać do tej nieszczęsnej Częstochowy, po czym w nocy wrócić do domu.... Ale to było jednak te 12-15  lat temu ;-)

[szczerze wyznam, że ten post jest tylko po to by coś napisać,  dzięki  czemu będę mógł sprawdzić moje ostatnie zmiany w programie do liczenia podobnych postów ;-)]


Podobne postybeta
Gierkówka w deszczu...
Deska
Czy Brillo czeka los tagów NFC?
Co widuję w drodze z pracy... ;-)
Się mnie poprzestawiało....

Windows 8 - na razie czekam ;-)

W piątek dostałem maila od Microsoftu, że mogę już się zaktualizować do Windows 8.
W sobotę uruchomiłem Asystenta uaktualnienia i zdecydowałem, że na razie poczekam ;-) najmniej tydzień, a pewniej miesiąc lub dwa.

Powody są dwa.
Pierwszy to taki, że mnie opluło, że ma niezgodne kilka rzeczy, w tym "Intel(R) USB 3.0 eXtensible Host Controller Driver".
Sprawdziłem w Internecie, da się to podobno dość prosto przewalczyć, ale na razie sobie odpuszczę. Potrzebuję kilku dni na możliwość updatowania i walczenia ;-) no i dam czas innym na przejście większości problemów ;-)

Drugi jest taki, że jednak mam  pewne wątpliwości co do samego Win8.
Zdaję sobie sprawę z tego,  że mogą one wynikać z mojego konserwatyzmu technologicznego i że powinienem je przewalczyć.
Chcę się jednak upewnić, że inni nie będą narzekać ;-)
Na razie Win7 mi się bardzo dobrze sprawuje i pozwolę sobie trochę poczekać.
No i w Win8 brakuje mi mojego ładnego Aero z Windows 7. Pewnie będę bez niego umiał żyć, ale na razie sobie poczekam ;-)

W okolicach czwartku zweryfikuję swoje obawy i zobaczymy czy się zupdatuje czy jeszcze poczekam ;-)


Podobne postybeta
Migracja
Kryzys użyteczności
Polymeryzacja AngularJS ;-)
Świat disco polo...
Uaktualnienie do Windows 8 - skorzystać czy nie?

sobota, października 27, 2012

Wszyscy hackują Androida ;-)

Byłem dziś na drugim dniu konferencji JDD (ogólnie słabo było, w tamtym roku na GeeCON było dużo lepiej).
Była tam prezentacja z Androida. Takie podstawy o tym jak zacząć.
Trochę przerażającym wnioskiem z tej prezentacji jest to, że moje hacki, których używałem i używam w Bloggeroidzie to niestety normalna praktyka i nie wynikają z mojego niedouczenia, a po prostu system tego wprost nie wspiera ;-)
O co chodzi?
Np. o to, że ponieważ w momencie obrócenia ekranu system killuje aktywność to wszelkie wątki czy AsyncTaski tracą kontakt z aktywną aktywnością. Nadal mają referencję do tej starej, ale ona już nie jest używana przez system ;-)
No i wszyscy to próbują jakoś hackować ;-)

Trochę to przerażające ;-)


Podobne postybeta
Nexus 7 wymiata
O tym w czym iOS jest lepszy od Androida
OpenOffice.org - ulubiony pakiet biurowy Java'owca ;p
I jak "po bożemu" zrobić updatowanie widoku na podstawie danych z sieci w Androidzie?
Pokrowiec - zdeużytecznik ;-)

Creppydroid ;-)

Tak widzę, że na anglojęzycznym Google+ i ogólnie w anglojęzycznej sieci przeżywają zbliżające się #Helloween .
Nawet Google Play wrzucił na Google+ obrazek Androida w przebraniu ducha.
No to mam pomysł na najbardziej nieprzydatną i przerażającą aplikację ever :-)
Creepydroid działał by tak, że wieczorem i w nocy zaczynałby w losowych momentach wydawać różne dziwne dźwięki... a to zwyczajowe "uuuuuu...", a to pukanie, a to hihot, a to dźwięk pozytywki, albo stukanie ;-)
Myślę, że po 2-3 takich atakach w momencie gdy ktoś by zasypiał aplikacja natychmiast zostałaby odinstalowana :-)

Okropny pomysł, nie? ;-)

#toBlogger




Podobne postybeta
Opóźniony start ;-)
Google Translate po polsku!!!! :-)
Mobosiciel ;-) czyli mobilny donosiciel, pomysł na mega złą aplikację
Nauka, głupcze
OAuth pokonany, wersja 0.0.1 TimeToRead gotowa ;-)

czwartek, października 25, 2012

Nexus 7 wymiata

Dziś byłem na pierwszym dniu JDD (Java Developers Day) i między sesjami tudzież w trakcie ich trwania używałem intensywnie Nexus 7.
Musze powiedzieć, że spisał się lepiej niż dobrze :-)
7 cali to ideał jak dla mnie. Jest na tyle mały, że mieści się w kieszeni bojówek i na tyle duży że można na nim wygodnie czytać.
Do tego jest szybki. W domu czy miejscu spania tego się aż tak nie odczuwa, ale jak parę osób czeka na sprawdzenie co będzie następne to już to ma znaczenie i się sprawdził ;-)
Można też tak zająć nudzące się dziecko.... Znaczy kolegę z teamu ;-)
Dawno nie byłem aż tak zadowolony z zakupu sprzętu :-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Doda jak George Bernard Shaw i Thomas Jefferson ;-)
Wszyscy hackują Androida ;-)
Śmierdząca ryba wolności ;-)
Pixel C - dobry
Joost - TV w komputerze

Yes or No? czyli tworzenie UI to nie jest prosta sprawa.

Tak mnie natchnęło, że sobie znów coś pokoduję w Top Coder...

Wszedłem na stronę, odpaliłem applet i takie coś mi się ukazało:

I teraz mam pytanie i zagadkę do wszystkich......co powinienem przycisnąć i co to będzie znaczyło? ;-)

Czy kliknięcie Yes spowoduje otwarcie appletu, czy właśnie wręcz przeciwnie i zostanie on zablokowany?


Podobne postybeta
Life - iteracja 2 ;-)
Trick w Java'ie ;-) czyli double brace initialization
Autko chore
Stereotypy
Tym razem chcę bezszwowej TV ;-)

środa, października 24, 2012

Ta sama rozdzielczość przy różnych wielkościach ekranu to nie musi być dobry pomysł ;-) czyli o tym, że iPad Mini może boleć w oczy ;-)

OK, wczoraj Apple pokazało iPada Mini.
Wiele osób się cieszy bo przecież ma mieć on identyczną rozdzielczość jak iPad 1, więc aplikacje będą bez problemu działały.......

No i tu mam wątpliwości ;-)

EEE Pad Transformer i Nexus 7 mają oba taką samą rozdzielczość ekranu, czyli 1280x800. EEE Pad Transformer ma przekątną ekranu 10.1 cala, a Nexus 7 7 cali.

Ekran Nexus 7 jest o około 31% mniejszy niż ten z EEE Pad Transformera.

Nie stanowi to jednak problemu bo Android wie o tym, że ekrany mają różną wielkość i skaluje czcionki tak by były czytelne.

Tutaj 3 przykłady, z Chrome, z artykułu w Pocket i z widoku listy w Pocket.
Nexus 7 jest po lewej, a EEE Pad Transformer po prawej.




Jeśli byście się pobawili w mierzenie czcionek to te w Nexus 7 są zwykle o jakieś 40-50% większe.
Czcionka mająca 9 pikseli na EEE Pad Transformerze, na Nexus 7 ma ich 13, 9/13 to 0.693, znów rozmiar Nexus 7 to 7 cali, a EEE Pad Transformera to 10.1 cala. 7/10.1 to 0.693... jak widać pasuje ;-)
Czcionki w Nexus 7 są większe by czytało się je równie dobrze jak na ekranie EEE Pad Transformera...

Teraz jeśli spojrzymy na iPada Mini to on ma mieć ekran 7.9 cala, iPad ma 9.7 cala. iPad mini to 0.814 iPada. Oba mają tą samą rozdzielczość i dzięki temu aplikacje na iPadzie Mini mają być tak samo ładne jak na iPadzie.... ale to by oznaczało, że albo:
a) czcionki będą o te 19% mniejsze
b) jeżeli czcionki będą na iPadzie Mini o 22% [1/0.814] większe w pikselach to mogą rozwalać layouty aplikacji pisanych tak by wszystko pasowało co do piksela.

Z b) wg. mnie da się żyć, ale a) oznacza też mniejsze guziki i tak dalej...

Coś mi się wydaje więc, że jak masz słabszy wzrok to nie kupuj iPada Mini ;-) może boleć ;-)


Podobne postybeta
U mnie Linux vs Windows ma teraz wynik 5 do 4, a było 6 do 3 ;-)
Nexus 10 - no i się skusiłem ;-)
O przydatność tabletu
Bloggeroid 1.9 - jaśniejemy ;-)
Sprawdzanie zdjęcia ;-)

wtorek, października 23, 2012

EEE Pad Transformer nadal ma czkawkę...

Gdy tydzień temu czy coś koło tego pisałem, że udało mi się wyleczyć EEE Pad Transformera z czkawki przez odinstalowanie Ivony naprawdę w to wierzyłem ;-)
Wszystko na to wskazywało... ale z czasem problemy znów się zaczęły pojawiać.
Znów drań dziwnie zajmuje pamięć i ogólnie zwalnia.
Także nadal, choć jak się wydaje już nie tak często są problemy z grami 3D.....
A przez chwilę wyglądało to tak dobrze..... jeszcze trochę i będę musiał zrobić factory reset ;-)

Za to Nexus 7 sprawuje się lepiej niż dobrze :-)

[updata: chyba znalazłem winnego ;-) problemy są wtedy gdy Program Uruchamiając nabroi i spada ilość dostępnej dla aplikacji pamięci. Na razie jednego widgeta usunąłem żeby sprawdzić czy ma to jakiś wpływ ;-)]

posted from Bloggeroid



Podobne postybeta
No i chyba wyleczyłem EEE Pad Transformera z mega czkawki
Nexus 6 a post PC
So many Kindles..... ;-)
Nieszczęście... ale nie takie złe ;-)
PocketTags 0.0.5 - to działa :-)

Wernyhora mode.... któryś tam.. co to jest Occam? ;-)

Zwykle, albo nigdy się nie sprawdzają moje przewidywania, więc się podzielę kolejnym ;-)

W przyszłym tygodniu w poniedziałek Google ma event, na którym wszyscy spodziewają się LG Nexus 4, nowej wersji Jelly Bean, tym razem 4.2 i może nawet 10 calowego supertabletu od Samsunga.
Ci, którzy mają wgląd w logi serwerów większych serwisów poświęconych Androidowi widzą jednak tajemnicze urządzenie o nazwie Occam...
Nazwa wg. niektórych może nawiązywać do brzytwy Occama, czyli do Occam Razor, czyli do Occam RAZR....... co by znaczyło jakiś produkt Motoroli.
Ja mam bardziej fantastyczną teorię ;-) to ten supertani, mityczny, okrojony Nexus 7 za 99 USD ;-)

Na spełnienie tej przepowiedni nie dają się więcej niż 30%, a to i tak tylko dlatego, że przyznaje sobie te 30% po znajomości ;-)


Podobne postybeta
Programowanie jest stresujące
Lewoskrętny Pionier? ;-)
Zgadujemy wyniki wyborów ;-)
Wernyhora mode 3 ;-)
Szum informacyjny

Małe oszustwo ;-)

Tak przy okazji to czy pisanie postów na bloga tylko po to by sprawdzić jak działa nowa wersja softu to nie jest takie małe oszustwo? ;-)
Bo przyznam, że poprzedni post (ten już nie do końca) miał właśnie taki cel ;-)
Przy okazji widzę, że SwiftKey X czy jak się tą klawiatura teraz zowie jakby pomaga. Pierwsze dwa zdania tego postu napisałem praktycznie bez poprawek.

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Windows 7 - łał :-)
Strzeż się złych komentarzy łużytkowniku ;-)
Post PC i nowa klawiatura ekranowa
Pomysł jest ;-) teraz go trzeba zrealizować.
Szaleństwo klawiaturowe...

Kryzys przedsenny ;-)

Taki zabawny stan.
Jestem śpiący i chętnie bym już poszedł spać, ale....
a) szkoda już iść spać
b) jestem zbyt zmęczony ;-)

To b) jest paradoksalne ;-) i polega na tym, że czuje się zbyt zmęczonym by się zawlec do łóżka, albo by się podnieść i wyłączyć światło. A do tego dochodzi jeszcze to, że mi się nie chce odbębnić moich ustawowych 3 minut medytacji....

Zasypianie to zdecydowanie trudna sprawa... Głównie od strony formalnej, bo trzeba się rozebrać, umyć, światło zgasić.. No dużo tego jest... Bo od strony praktycznej to nie mam w ogóle problemów. Zwykle wystarczy położyć głowę na poduszkę i czekać ;-) zwykle do 15 minut.

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Zaspany....
"Sklep" Google...
Zastój, albo dzień podróży ;-)
Byłem u Buffy :-)
Się mnie poprzestawiało....

piątek, października 19, 2012

Reality Check

Jak jechałem dziś z KRK do domu to próbowałem coś policzyć, ale że mi nie wychodziło to spojrzałem na inny, dość dobrze znany "problem".
Policzyłem i chyba dobrze, ale nie jestem pewien ;-)

Jest tak. Kowalski ma 2 sztuki dzieci, wiemy, że co najmniej jedno z tych dzieci to dziewczynka.
Jaka jest szansa, że Kowalski ma 2 córki?

A teraz inaczej, Kowalski ma 2 sztuki dzieci, młodsze to dziewczynka.
Jaka jest szansa, że Kowalski ma 2 córki?

Na chłopski rozum w obu przypadkach odpowiedź powinna być taka sama i powinna wynosić 1/2, ale tak nie jest.

W pierwszym przypadku mamy szansę tego, że Kowalski ma 2 córki równą... 1/3.

W drugim przypadku jest to już 1/2.

Teraz sprawdzamy ;-)

W pierwszym przypadku wiemy, że kowalski ma 2 sztuki dzieci i jedno z nich to dziewczynka.
Mając 2 dzieci można mieć dwie córki, dwóch synów, córką i syna oraz syna i córkę. Ponieważ normalnie szansa na córkę albo syna wynosi mniej więcej 1/2 to każdy z 4 przypadków jest równie prawdopodobny. Czyli normalnie tylko 1 na 4 "parki" dzieci będą dwiema córkami.
Czyli, skoro Kowalski ma 2 sztuki dzieci, a jedno z nich to córka to wiemy, że ma jeden z przypadków:
- CC - dwie córki
- CS - córka i syn
- SC - syn i córka
Każdy z tych przypadków jest równie prawdopodobny, czyli 2 córki będzie miał w 1/3 przypadków.

W drugim przypadku wiemy, że ma 2 sztuki dzieci i że młodsze to dziewczynka.
Wtedy z 4 możliwych układów zostają nam:
- CC - dwie córki, młodsza i starsza to dziewczynki
- SC - syn i córka, syn starszy, córka młodsza
Oba przypadki są równie prawdopodobne, więc wiemy, że Kowalski ma 50% szans na to, że ma 2 córki.

Możemy to zaatakować jeszcze Bayesem (od tego się zaczęło, ale nie umiałem sobie czegoś innego policzyć i w końcu to zacząłem liczyć i mi wyszły dziwne wyniki i przez parę kilometrów, może nawet 20km (8 i pół minuty z hakiem ;-)) próbowałem to policzyć ;-)

P(ma dwie córki|ma córkę) - prawdopodobieństwo, że ma 2 córki pod warunkiem, że ma co najmniej 1 córkę z dwójki dzieci

P(ma dwie córki|ma córkę) = P(ma córkę|ma dwie córki)*P(ma dwie córki)/P(ma córkę)

P(ma córkę) = 3/4 - bo mając 2 dzieci w 3 przypadkach na 4 będzie miał chociaż 1 córkę (odpada tylko sytuacja gdy ma 2 synów)
P(ma dwie córki) = 1/4 - bo mając 2 dzieci można tylko w 1/4 przypadków mieć 2 córki
P(ma córkę|ma dwie córki) = 1 - co oczywiste, skoro ma 2 córki to ma córkę

Podstawiamy:
P(ma dwie córki|ma córkę) = 1*1/4/(3/4) = 1/4*4/3 = 1/3

Czyli, prawdopodobieństwo, że Kowalski ma 2 córki gdy wiemy, że ma co najmniej 1 wynosi 1/3.

W drugim przypadku jest tak:

P(ma dwie córki|ma córkę, która jest młodszym dzieckiem z 2) = P(ma córkę która jest młodszym dzieckiem z 2|ma dwie córki)*P(ma dwie córki)/P(ma córkę, która jest młodszym dzieckiem z 2)

P(ma córkę, która jest młodszym dzieckiem z 2) = 1/2 - bo z 4 możliwych układów pasują tylko 2, gdy ma 2 córki, albo gdy ma starszego syna i młodszą córkę
P(ma dwie córki) = 1/4

Podstawiamy:
P(ma dwie córki|ma córkę, która jest młodszym dzieckiem z 2) = 1*1/4/(1/2) = 1/4*2 = 1/2

Czyli, Kowalski ma dwie córki, pod warunkiem, że jego młodsze dziecko jest córką w 1/2 przypadków.

Zgadza się? ;-)
Bo w trakcie jazdy jakoś miałem problemy z liczeniem tego.

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Jak się czuje włączając Windowsa...
Dziwne wykorzystanie twierdzenia Bayesa :-)
Dlaczego nie zgadzamy się na powszechny dostęp do broni?
A może jutro?
Jak Henryk VIII i Dynastia Tudorów uczy, że demokracja is the best! ;-)

czwartek, października 18, 2012

Windows++ ;-)

Tak mi dzisiaj wyszło, że Windows to byłby całkiem sensowny system operacyjny gdyby programiści piszący nań aplikacje olali standardy Microsoftu.
Gdyby przestali używać rejestru, gdyby jak tylko mogą linkowali biblioteki statycznie, przestali używać COM/ActivieX i .NET i tak dalej.
Bez tych dziwnych pomysłów z MS trudno byłoby jakiemukolwiek innemu systemowi zagrozić Windows w fajności ;-)
Ogólnie gdyby do Windowsa włożono ciut więcej ducha Uniksa.
Zamiast plików binarnych czy XML więcej plików tekstowych i JSONa.
Zamiast tworzenia specjalnej kategorii dla serwisów po prostu dać demony.
Zamiast DirectX dać OpenGL.

Skąd takie myśli? ;-)
Bo ja jestem userem Windows od dawna i jako użytkownikowi mi się tu podoba,, ale widzę, że często i gęsto jest dużo magii w stylu "dodaj do rejestru klucz DWORD" albo "skopiuj tą DLLkę do windows32". 
Mam problemy z zaufaniem systemowi, w którym ukrywa się ważne dla mnie informacje ;-)

Gdybyż tak Linux miał ładne GUI....

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Olśnienie... chyba wiem jak zrobić R-Drive [czyli dysk R:\ będący "obrazem" Google Docs ;-)]
Wszędobylska Java :-)
OOo2GD 1.5.1 Edycja Urodzinowa :-)
JNA, czyli w Java'ie też można :-)
Czas się uczyć!

środa, października 17, 2012

Zły dzień programisty

Zły to dzień dla programisty gdy więcej napisze linii tekstu w mailach niźli kodu w programie....
Się więc zapytowywuję... czemu?
Po co istnieją programy pocztowe? Albo szefowie? ;-)

Jeden plus, dokonałem dziś obserwacji, w terenie, dzikiego Garbage Collectora zdybałem w jego środowisku naturalnym ;-)
Monitor na serwerze (z 60 linii w Pythonie ;-)) raportował jak oszalały, że serwer leży bo on się w ciągu 1.5 sekundy nie może do niego dobić (loguje się po prostu do konsoli Tomcata i zbiera dane ze strony ;-)).
A, że to sytuacja zła to zbiera też stack-trace'y z JVM (jstack Twoim przyjacielem jest ;-)).
Przejrzałem stack-trace'y i nic podejrzanego tam nie znalazłem, to zajrzałem do logów serwera HTTP i okazało się, że ostatni klient gadał do serwera 4 minuty wcześniej, a kolejny odezwał się dopiero z 20 po tym jak się znalazł i zaczął odpowiadać (to środek nocy był, choć rzeczywiście nietypowo spokojny).
Sprawdziłem jeszcze logi zużycia CPU i pamięci przez JVM.
I tu znalazłem odpowiedź ;-)
W tym czasie, choć nie było nikogo chętnego do gadania z serwerem zużycie CPU sięgało 7.5% a zużycie pamięci malało ;-)

Po prostu gdy jest duże obciążenie serwera to wątek GC i finalizera są odpalane rzadko, żeby nie pogorszyć czasu odpowiedzi , ale jak się robi spokój to JVM daje im poszaleć ;-)
A to wpływa na to, że Tomcat może nie zdążyć odpowiedzieć w te 1.5 sekundy ;-)

Cieszy mnie to, że taka była moja teoria jakiś czas temu, choć wtedy powstała tylko jako próba wyjaśnienia tajemniczej działalności monitora w nocy w niedzielę ;-)
Ale teraz mam dowody i to cieszy ;-)

Zresztą tu jest problem progu bólu ;-) dla alarmów. Czy lepiej próg ustawić tak by przechodziły przezeń tylko pewne, w sensie bycia pewnymi, alarmy, ryzykując, że przez próg nie przeskoczy pewna, tym razem w sensie jakaś ;-). grupa istotnych, acz nie tak oczywistych problemów.
Czy lepiej ustawić go niżej, tak że przeskoczą go też rzeczy, które są w pełni wytłumaczalne bez awarii? ;-)

[ha! rozpisałem się, a wcześniej nie miałem nawet pomysłu o czym napisać, a pisać trzeba ;-)]

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Linux to jednak fajny jest ;-)
Lecę do Stanów... i co z tego? ;-)
Komórka - w końcu to taki mały komputerek ;-)
Jeszcze o Chrome OS... a mądrość ludu po premierze sugeruje porażkę Chrome...
Wszyscy jesteśmy małpami

poniedziałek, października 15, 2012

Moc bezpiecznika jest wielka

Duża jest moc małego, czerwonego bezpiecznika 10 amperowego ;-)
Jego wpływy sięgają aż do Ameryki.
Najpierw uruchomił machine Assistance, ktoś stamtąd uruchomił firmę z lawetą.
Laweta przewiozła mały, czerwony dziesięcio amperowy bezpiecznik paskowy (wraz z autem) do ASO gdzie teraz trwa leczenie.
Fale wywołane przez plusk bezpiecznika dotarły też do USA gdzie spowodowały odwołanie 1 spotkania (mojego cotygodniowego 1:1 z managerem) i większego, projektowego spotkania z 6 czy coś osobami.

Tak to jeden, mały czerwony paskowy bezpiecznik dziesięcio amperowy wpłynął na losy 10-15 osób ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Mały paskowy bezpiecznik i jego moc, część druga - Powrót bestii...
Co się odwlecze, to nie uciecze ;-)
WTF?????
OpenOffice.org2GoogleDocs 1.4.1
Choć mordu....

Co się odwlecze, to nie uciecze ;-)

Jest to historia pewnego bezpiecznika.
Bezpiecznika małego, dzielnego i czerwonego. W skrócie jest to historia bezpiecznika 10 watowego.
Mały bezpiecznik ten dzielnie pełnił swą funkcję przez lat wiele. Poczynając od maja 2006 roku, a zapewne nawet wcześniej do mniej więcej maja 2012 roku....
Wtedy to bezpiecznik był padł martwy i przepalony.....

Rozpacz wielka wtedy padła na samochód cały i światła stop i prędkościomierz działać przestały.....

Lecz pojawił się nowy, także czerwony i także 10 watowy bezpiecznik paskowy. Zastąpił godnie swego brata, który zginął na służbie.
Służył czas jakiś, lecz nagle w trakcie jazdy odmówił współpracy....

Cóż to była za przygoda wymieniać go na parkingu na A1.

Przybył więc następca. Trochę niepewny swej przyszłości patrząc na historię swoich poprzedników, ale stał na straży i bezpieczył

Bezpieczył do dziś......
Przyszedł prąd tak duży, że duszę zeń wykurzył. I bezpiecznik zszedł był. Do krainy wiecznego bezpiecznikowania zapewne....

W jego miejsce trafił więc kolejny..... zaświecił i zgasł rażony ładunkiem, który przezeń próbował przepłynąć..... a później następny...... następny....... i jeszcze jeden..... i każdy błyskał, co nie jest wcale celem małego, czerwonego, 10 watowego bezpiecznika paskowego........

I tak nastał czas grozy....... 

By grozę przepędzić będę musiał jutro z rana wykonać 2 telefony (nie złożyć, co robią dzielni robotnicy Foxconnu, a raczej zadzwonić...) jeden do serwisu co by przygotować ich na wizytę rażonego problemami z bezpiecznikiem samochodu, drugi zaś do ubezpieczyciela mego co ściąga ze mnie tysiące, acz w zamian oferuje mi usługę assistance, bo jechać autem bez świateł stopu do serwisu to ja nie zamierzam ;-)

Co wszystko ze smutkiem Wam donoszę.....

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Mały paskowy bezpiecznik i jego moc, część druga - Powrót bestii...
Moc bezpiecznika jest wielka
Wernyhora mode - wieszcze, że następną usługą w Google Play będą Filmy ;-) i że będzie to w ciągu 12 miesięcy ;-)
Chęć mordu....
Iluminacja... czyli "Oświeciło mnie"...

niedziela, października 14, 2012

Uaktualnienie do Windows 8 - skorzystać czy nie?

Z jednej strony uważam, że Win8 to będzie wielkie nieszczęście.... ale z drugiej zdaję sobie sprawę z tego, że w wieku 34 lat mogę już być zbyt konserwatywny jeśli chodzi o systemy operacyjne.

Windows 8 wydaje mi się być błędem w aspekcie UX. Uważam, że Metro aka Modern UI aka Windows 8 UI aka kafelki jest złe na komputerach z myszą i klawiaturą.
Uważam, że na maszynach z ekranem dotykowym i klawiaturą/myszą (czyli na Surface) będzie jeszcze większym koszmarem z racji ciągłego przechodzenia przez barierę dotyk/pixel perfect........
Ale powiedzmy wprost..... na razie prócz Windows 7 nie widzę żadnej alternatywy.......

69 PLN na uaktualnienie to nie jest znów tak dużo, a można dostać Windows 8 Pro...... można mieć nań licencję i nadal używać Windows 7. W najgorszym przypadku straci się 69 złotych bez instalowania Win8..... w najlepszym może się okazać, że jednak Win8 nie będzie takie złe.......

No i mam problem ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Windows 8 - na razie czekam ;-)
Czemu używam częściej Chromebooka niż netbooka z Windows?
Przekleństwo podwójności ;-)
Windows 8 Preview - koszmar to za mało....
"i ma Office'a...."

Trudne powroty ;-)

Tak, powroty są trudne ;-)
Wróciłem do kodu Bloggeroida.
Już od dłuższego czasu się do tego przymierzałem, ale dopiero dziś coś zrobiłem.
Powroty do kodu są trudne bo człowiek nie do końca wie gdzie jest. Coś jak oglądanie historycznych zdjęć znanych obiektów. Niby wszystko się zna, ale coś się nie zgadza.
Dlatego dobrze z takim kodem do którego się wraca zacząć delikatnie ;-)
Najpierw dodać coś lekkiego by wyczuć kod, a bardziej by się wen wczuć.

Dla mnie dziś to było dodanie "ficzera" polegającego na tym, że w trakcie publikowania postu na blogu jego kopia może zostać zapisana na karcie SD.
Niby nic, a cieszy ;-)

Teraz tylko trzeba potestować... Co akurat fajne nie jest ;-)

Btw. zainstalowałem Eclipse 4.2 i działa całkiem miło, mój stary 3.4 nie wyglądał tak ładnie ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Wsiąść do pociągu byle jakiego ;-)
"Dziennikarze" to debile
Zrób krzywdę swoim danym ;-)
Bloggeroid 1.2 - zróbmy to ciut bardziej przewidywalne ;-)
JIT i Apps2SD, dwie rzeczy które mogłyby rewitalizować G1

sobota, października 13, 2012

A Pi ciągle działa....



No i moje Raspberry Pi ciągle działa :-)

Wykonuje swoją pracę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Doszła już raz w uptime do blisko 60 dni, ale jakieś 11 dni temu padła ofiarą przypadkowego wyłączenia. Ale podniosła się i działa dalej.

Dzielny mały serwerek :-)

Ktoś może spytać "a ile to kosztuje?".

Okazuje się, że nie wiele.

Pi model B zjada do 3.5 W. Przy założeniu, że je tyle non stop można było policzyć, że oznacza to 84 watogodziny dziennie, czyli jakieś 31 kWh w ciągu roku.
To tyle ile zje (nielegalne już ;-)) żarówka 100 watowa świecąc nieprzerwanie przez 13 dni.
W złotówkach to różnie, zależnie od dostawcy i taryfy, ale będzie to do 21 złotych rocznie.
Konto na serwerze z shelem jest droższe ;-)

(btw. to druga wersja tego postu. Pierwsza zginęła w trakcie wysyłania do Bloggera co jest dziwne bo nie było żadnego raportu z błędem...)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Zła lojalność ;-)
Wyrzuć 1 rzecz dziennie
A takie tam ;-)
3 "kuchenne" sekrety
Programowanie jest stresujące

piątek, października 12, 2012

No i chyba wyleczyłem EEE Pad Transformera z mega czkawki

Ta mega czkawka objawiała się w taki sposób, że cały tablet był strasznie wolny i pomagało mu tylko użycie TaskKillera. Do tego w grach 3D bardzo często ekran zaczynał migać i już nie można było grać, do tego do loga leciał błąd z grafiki.
Przyczyny tego problemu szukałem od dawna, ale nigdy nie udało mi się nic z tym zrobić.
Do dziś ;-)
Od dłuższego czasu podejrzewałem Ivone, czyli syntezator mowy od Ivo. Dziś go odinstalowałem i wszelkie problemy zniknęły....
Lekiem jest odinstalowanie Ivony ;-)
Co zresztą nie musi źle świadczyć o Ivonie, w Androidzie 3.x działało dobrze, dopiero w Ice Cream Sandwich zaczęło się coś paskudzić i przyczyną może być to, że np. w trakcie updaty systemu coś się źle mogło zapisać.
Nieważne :-) ważne, że Transformera odzyskałem ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
EEE Pad Transformer nadal ma czkawkę...
Nowa ba(k)teryjka dla G1 :-)
Drogie Google, gdzie jest mój Nexus 7? ;-)
Mobosiciel ;-) czyli mobilny donosiciel, pomysł na mega złą aplikację
Kryzys Androida

czwartek, października 11, 2012

Nexus 7 i geokodowanie 2 - naprawili ;-)

Nowy Android 4.1.2 naprawił problemy z geokodowaniem w Nexus 7 i prawdopodobnie także w Galaxy Nexus :-)
Bloggeroid znów potrafi dodać do postu ładnie wyglądającą lokalizację
:-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Nexus 7 i geokodowanie... Coś tu chyba nie działa
Paragony
Bloggeroid 1.5.0 - czas lokalizacji ;-)
Chcem 4 cale w telefonie :-)
OpenOffice.org i inne produkty Open Source - ofiary kryzysu? ;-)

Tajemnica Tomcata

Ciekawa sprawa, mam tak, mam n serwerów, na każdym z nich mam 2 razy tą samą aplikację zdeployowaną na 2 konteksty na Tomcat'cie.
I teraz jest tak, że przeciętnie dowolny request na pierwszym kontekście potrzebuje na wykonanie 65% czasu który konieczny jest na drugim na to samo ;-)
W pierwszy kontekst jest o 40% więcej uderzeń niż w drugi....

Każdy z kontekstów uderza w inną bazę danych, ale ta sama różnica widoczna jest także na stronach, które nie używają bazy ;-) [acz tu próbka jest malutka]

Jakieś pomysły?

Ja mam pomysły takie:
- baza 1 jest szybsza/lepiej zoptymalizowana niż 2
- ze względu na większą ilość requestów JIT lepiej skompilował 1
- coś w Tomcat'cie
- coś w systemie plików
- przypadek
- cud ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Darmowy hosting JSP
JBoss rozrabiaka ;-)
Prawdopodobieństwem w quote'e ;-)
Sprawdź godzinę wschodu i zachodu Słońca na komórce ;-)
OOo2GD 2.1.2 i malutka poprawka :-)

środa, października 10, 2012

Python zabójca ;-) czyli krótka opowieść o tym jak multiprocess "zabił" komputer ;-)

Wierzenie Internetowi może boleć ;-)
Skarżyłem się na problemy z multiprocessing'iem w Pythonie. Już rozumiem dlaczego je miałem ;-)

Chyba na StackOverflow czy czymś podobnym przeczytałem poradę dla kogoś narzekającego na GILa, że niech użyje multiprocessing, bo ma to to taki sam interfejs jak threading i powinno działać.
Więc programik:

import threading

class MyThread(threading.Thread):
def run(self):
i = 0
while True:
i=i+1
print threading.current_thread(),i

for i in range(0,8):
p = MyThread()
p.start()

Zmieniłem w:

import multiprocessing

class MyThread(multiprocessing.Process):
def run(self):
i = 0
while True:
i=i+1
print multiprocessing.current_process(),i

for i in range(0,8):
p = MyThread()
p.start()

I to był mój błąd ;-)
Bo teraz program nie działa tak, że tworzy 8 wątków, które sobie robią co mają robić... o nie ;-)
Teraz program po uruchomieniu odpala jak rozumiem 8 swoich kopii, każda sobie chyba nadal wykonuje to z run, ale tu nie mam pewności ;-) każda z tych 8 kopii uruchamia kolejne 8 kopii, każda z tych kopii kopii (64 już) uruchamia kolejne 8 i tak dalej ;-)
Komputer przestał mi odpowiadać przy blisko 12 tysiącach procesów, które zużywały już ponad 16GB RAM ;-) zabicie tego potwora się nie powiodło ;-)


Podobne postybeta
Python i wiele rdzeni ;-)
Python z urllib = najlepszy menadżer pobierania ;-)
Python for Android vs. AppInventor - 2:0 ;-)
Maszyna stanów kontra labirynt ;-)
Przepływ sterowany danymi - A takie Java'owe coś ;-)

wtorek, października 09, 2012

Python i wiele rdzeni ;-)

Wczoraj się skarżyłem (http://goo.gl/i3YLp), że to niefajnie uruchamiać 1 wątkowe programy bo używają tylko części procesora.
To sobie spróbowałem zmienić mój skrypt w Pythonie na wielowątkowy.... zmieniłem, nawet działa, ale nadal używa jednego rdzenia ;-) a to ze względu na okrutnego GILa.
Rozwiązaniem jest podobno multiprocessing, taki moduł. No to użyłem.... 
Skończyło się na panicznym zabijaniu procesów bo nagle liczba uruchomionych procesów skoczyła z 139 do ponad 1000 ;-)
Chyba w swoich skryptach w Pythonie, które odpalam raz od wielkiego dzwona, poprzestanę na używaniu 1 wątku.. może to nie świadczy dobrze o moim kung-fu, ale 1000 procesów mnie skutecznie przestraszyło.... no chyba, że w miejscu spania powalczę ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Python zabójca ;-) czyli krótka opowieść o tym jak multiprocess "zabił" komputer ;-)
Anioł Ciemności - polskie DVD :-)
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
3 pytania o Chrome OS :-)
1:0 w pojedynku JavaScript vs. PHP

Jowisz, mglawica i Księżyc

To dziś widziałem :-)
Wziąłem lornetke, założyłem kurtkę i czapkę po czym udałem się na balkon w celu podglądania "życia" gwiazd... oraz planet i księżyców (4 albo 5, jeden nasz własny, prywatny księżyc zwany dla niepoznaki Księżycem oraz 3 albo 4 Jowisza, Europa, Kalisto i Ganimedes, możliwe też że Io, ale nie dam głowy (lornetka coś rozjechana jest, a i ja wzroku dobrego nie mam, do tego ręce mi się mimo wszystko trzęsły), do tego wspomniany już Jowisz i mglawica w Orionie.
Mglawica jakoś tak najbardziej niemrawo wyglądała, ale z tego co pamiętam wygląda najlepiej oglądana przez teleskop, a tego mi się nie chciało wynosić.
Jowisz to jak zwykle malutka tarcza z 3 lub 4 krokami w pobliżu, za które to kropki robią jego księżyce. Jak zwykle patrząc na Jowisza przypomniałem sobie Odysje Kosmiczne Athura C. Clarke'a.
O tej porze, a bardziej w tym czasie fazy Księżyca fajnie wygląda terminator. Patrząc przez lornetkę widać nierówności terenu, kończy się białe i widoczne, a zaczyna czerń, ale kawałek od linii terminatora coś wystaje i odbija światło Słońca. Wygląda to nieziemsko (co nie dziwi, w końcu to Księżyc ;-))
Gdy to pierwszy raz ujrzałem to szczerze zrobiło to na mnie wrażenie. Dziś też, choć już takie bardziej znane ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Kalisto, Ganimedes, Io i Europa
Jowisz na zdjęciu :-)
Taiga 16x80WA - Chrzest bojowy ;-)
"Obserwacje"
EEEBateria ;-)

poniedziałek, października 08, 2012

piątek, października 05, 2012

Statystyki przeglądarek, ktoś ma na pewno niemal doskonałe ;-)

Gdy nadchodzi czas publikacji statystyk przeglądarek, systemów operacyjnych, czy telefonów/tabletów używanych do przeglądania sieci zawsze pojawia się kilka raportów, które sobie zwykle przeczą...

Ale jest ktoś kto może mieć najbardziej dokładne i wiarygodne statystyki tych rzeczy na świecie ;-)

I tym kimś jest niewątpliwie Google (teraz jeszcze Facebook). 
W końcu praktycznie każdy komputer dzień w dzień ląduje na stronie Google, albo chociaż odwiedza stronę na której używane są Google Analytics.
Google ma możliwość stworzenia najbardziej dokładnej statystki przeglądarek na świecie :-)
Inna sprawa czy to robią.

Ale mają też inne ciekawe możliwości. Mogą np. wiedzieć o praktycznie każdym prototypie telefonu, tabletu czy czego tam jeszcze w sieci.
W ramach testów ktoś musi wejść na strony Google i na strony ze statystykami Google Analytics. Może oczywiście wysyłać fałszywego UserAgenta, ale nie zawsze to będzie robić, a niektóre rzeczy się nie zmienią i tak (w końcu istnieje ryzyko, że strona którą się odwiedza wysyła różne wersje dla różnych user agentów).

Tu tez ciekawe czy to robią :-)

Ktoś może spytać czemu mogliby nie robić. Ja widzę 2 powody, po pierwsze ktoś musiałby zbudować coś do zbierania danych, niby nie jest to problem dla takiej firmy jak Google, czy Facebook, ale jednak może być nisko na liście priorytetów, do tego trzeba by było doń dodać mechanizm, który umiałby wyłuskiwać nietypowe user agenty i ignorować te, które byłyby całkowicie fałszywe.
Po drugie problem prywatności. Można nie wierzyć w to, że korporacje się tym przejmują, ale zwykle się przejmują i  próbują grać wg. zasad. To, że istnieje techniczna możliwość do czegoś nie znaczy, że ją wykorzystają bo może być zbyt niepokojąca.

Chciałbym takie statystyki zobaczyć ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Nieistniejący rynek
Heurystyka dostępności a strach przed imigrantami
"Semisubiektywna" klasyfikacja dokumentów ;-)
Jak wykryć spamowe konto w Google+
Działa :-)

Androidowe "chciałbym żeby..."

Z serii "chciałbym żeby..." ;-)

Chciałbym móc mając teraz w dłoniach Nexusa 7 móc ustawić budzik na moim Nexus S.
Chciałbym móc to tez zrobić z komputera.

Chciałbym móc zsynchronizować takie np. Where's my water na EEE Pad Transformer z tym na Nexus 7, tak bym na Nexus 7 miał wyniki z Transformera.

Chciałbym mieć możliwość zarządzania updatami aplikacji z Google Play.
Teraz mam tak, że w przypadku wielu aplikacji każde z urządzeń z Androidem musi pobierać ją z Play Store. Co wkurza gdy apka ma kilkanaście MB...

To chyba wszystkie "chciałbym żeby...." na dziś z domeny Androida ;-)

Mam nawet pomysły na 1 i 2.

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Universal Studios i Hollywood ;-)
Co bym chciał dostać na Google I/O 2014
Dalsze walki Androidowe
Kryzys Androida
Zaburzenie "pola przyczynowości" :-)

czwartek, października 04, 2012

Nowe jednostki pomiarowe - chyba metry i tiptopki

Przeprowadziłem pomiary miejsca spania.
Jak na fizyka z wykształcenia przystało użyłem bardzo zaawansowanych narzędzi pomiarowych, i równie zaawansowanych jednostek pomiarowych ;-)
Wyniki mam w chyba metrach oraz tiptopkach ;-)

chyba metry to metry, które wyszły z narzędzia Smart Measure (http://goo.gl/Ixzdm) z pakietu Smart Tools (http://goo.gl/C0Zi1) ;-)

tiptopki są uczciwsze, bo to po prostu ilość moich stóp +/- 0.25 stopy ;-)

Sprawdziłem nawet jak się mają chyba metry do tiptopków i wyszło mi, że w 1 chyba metrze jest około 3.67 +/- 0.13 tiptopka ;-)

Nie do końca jestem zadowolony z moich pomiarów i chyba po prostu zmierzę linijką (tym razem na ekranie tabletu ;-)) ile metrów (a nie chyba metrów) wynosi 1 tiptopek ;-)

#toBlogger

[Go to original post on Google+]




Podobne postybeta
Mamy lepiej :-)
Zimowy zastój?
Nexus 10 - no i się skusiłem ;-)
Jak zmierzyć odległość przy pomocy telefonu? ;-)
Python i wiele rdzeni ;-)

środa, października 03, 2012

Jakiś coś do szybkiego tworzenia małych apek dla Androida by się przydał...

Brakuje mi jednej rzeczy, szybkiego toola do pisania małych cosiów na Androida.
Chciałbym mieć np. maleństwo które pozwalałoby mi mierzyć czas na to pracy, czas spędzony na poruszaniu się między pracą, a miejscem spania, czas w samochodzie i tak dalej.
Proste maleństwo, ale jak pomyślę, że będę musiał tworzyć nowy projekt w Eclipse, rysować XMLa dla ekranu i tak dalej to mi się odechciewa ;-)

Wstyd przyznać, ale najbardziej rozsądnie wygląda w miejscu czegoś takiego HTML i JavaScript....

Trochę to straszne ;-)

posted from Bloggeroid




Podobne postybeta
Ubieramy Maleństwo ;-)
Google Analytics i odwiedzacze
Pierwsza zasada wyboru pracodawcy - rozumieć co robi jego firma ;-)
MS Nieszczęście 8 - psujemy...
Konieczny pośpiech ;-)