sobota, czerwca 30, 2007

Teleskop :-)

Wczoraj moja mama powitała mnie w trakcie rozmowy telefonicznej radosnym stwierdzeniem, że jutro trzeba jechać do Żywca po teleskop, który sobie właśnie zamówiła. Strasznie się z tego powodu "ucieszyłem" ;-)

Ale nic to, pojechałem do Żywca odebrałem 2 pudła.
Przywiozłem do domu.

Dzięki 5 latom na Politechnice, obronionemu na bardzo dobry dyplomowi z fizyki technicznej - specjalizacja optoelektronika, zestawowi narzędzi oraz instrukcji obsługi połączyłem wszystko w jedną całość... i o to jest:



8 calowy teleskop zwierciadlany na montażu Dobsona.

Mam nadzieje, że mama czasem mi go pożyczy :-)


Podobne postybeta
12 lat ;-)
Wylazł był Ganimedes zza Jowisza ;-)
TQM, BPEL, CVSNT i inne skróty
Uczymy się... a przynajmniej próbujemy się uczyć ;-)
Saturn :-)

Addictive TV

Dziś mieliśmy w Sabre kolejną odsłonę Wündermind, o którym tu już kiedyś pisałem.
Dziś nie było wykładu a pokaz, czy raczej show w wykonaniu Addictive TV.
Ciekawe jak z istniejących już wcześniej kawałków filmów czy teledysków można stworzyć coś nowego.



Okazuj się też, że mashup'y to nie tylko domena Web 2.0 ;-)




Podobne postybeta
Bored now.....
Domena :-)
Google Mashup Editor
MJ
Wündermind

środa, czerwca 27, 2007

O szukaniu dziury w całym [układzie ;-)]

Czy dokładniejsza znajomość rozwiązania pomaga nam w pełniejszym zrozumieniu?

Gdy patrzymy teraz na Układ Okresowy Pierwiastków to zwykle widzimy tylko kolory, coś nam tam jeszcze ze szkoły w głowie siedzi więc pamiętamy, że po prawej ostatnia grupa to gazy szlachetne, po lewej metale i wodór, do tego wszystkie strasznie reaktywne. Jak ktoś naprawdę uważał, albo miał lepszą pamięć to pamięta jeszcze czemu gazy szlachetne są szlachetne, a czemu pierwsza grupa jest taka reaktywna.



[za http://en.wikipedia.org/wiki/Periodic_table]

Umyka nam jednak zwykle zrozumienie czemu pierwiastki są takie jakie są, czemu azot czy węgiel są tak różne od tlenu. Gubimy gdzieś całe prawo okresowości, czyli całe clue Układu.

A jak na układ pierwiastków patrzeli ludzie którzy go tworzyli? Mendelejew miał garstkę pierwiastków które rozłożył sobie w układzie. Dostrzegł podobieństwa między grupami, zrozumiał ich konsekwencje. Następni napędzani pewnie zaś byli lukami w wiedzy, które w przypadku Układu Okresowego były faktycznymi lukami w układzie.

A jak na to patrzał ktoś kto wiedział co to Układ Okresowy, ale nie był naukowcem? Czy te dziury w układzie nie wskazywały na jego clue - na okresowość? Na to, że atomy mają pewne właściwości i to z pewnych powodów?

Dla nas układ jest kompletny, co jakiś czas dopisują kolejne pierwiastki na jego końcu, ostatnio musieli nawet nową linię dodać ;-) Ale nie ma już w nim luk, a przez to choć go widzimy to chyba nie do końca rozumiemy.

Może szukanie dziury w całym nie jest więc takim głupim zajęciem? ;-)


Podobne postybeta
Wścibskość ludzka nie zna granic, czyli jak ludzie prześladują węgiel ;-)
Dinozaur w domu ;-)
Powiedziony przez GPS ;-)
Jak oszczędzić na biletach w krakowskim MPK? ;-)
A jednak jest nadzieja :-)

wtorek, czerwca 26, 2007

Tęcza

Dzięki pogodzie miałem dziś ciekawe widoki z okna ;-)

A to tęcza [przy okazji poczytałem sobie trochę o mechanizmach powstawania tęczy ;-)]:




A to Księżyc za chmurami:




Czy też same chmury ;-) :





Podobne postybeta
Nie ma Księżyca :-(
Tęcza :-)
Kolejna tęcza ;-)
I znów tęcza :-)
�?una czy Luna 2 ;-)

poniedziałek, czerwca 25, 2007

Dlaczego skała jest twarda?

Na stronach TED można znaleźć wiele ciekawych wykładów na różne tematy, np. wykład Richarda Dawkinsa o tym dlaczego postrzegamy świat tak, a nie inaczej :-) Dlaczego skała jest twarda skoro składa się praktycznie z samej pustej przestrzeni? [fakt Dawkins nie wspomina zbyt wiele o tym dlaczego skała stawia nam opór, ale tłumaczy dlaczego uważamy ją za twardą]

Wykład wart obejrzenia i wysłuchania choćby dla samego akcentu Dawkinsa ;-)


Podobne postybeta
Człowieczeństwo a gra w Pac-Mana ;-)
Wündermind
DVD BtVS sezon 2
Déjà vu...
Otwarty umysł - definicja ;-)

Przebiegłe ślimaki ;-)

Taki ślimak to przebiegłe zwierze.
Zwykle ukrywa się przed naszym wzrokiem, a później w te pędy pod koła samochodu....
Dziś po raz kolejny banda tych szalonych zwierząt zebrała się na firmowym parkingu w okolicach mojego pojazdu. Jeden już przebiegle umieścił się pod kołem w celu doznania nagłej zmiany geometrii ;-) Ale zauważyłem drania, przeniosłem obok, dokonałem szybkiej lustracji pozostałych kół, wskoczyłem do auta i odjechałem w te pędy.
Tak... Szybkość jest ważna.
Te ślimaki to szybkie jak burza są i tylko czyhają żeby wskoczyć pod koła ;-)

Uważajmy więc na ślimaki, nie dajmy im szansy na nagłą zmianę geometrii ;-)


Podobne postybeta
Prawicowa logika ;-)
Odyseja Czasu - Burza Słoneczna
Gouraud = Pseudo Phong :-)
Burza i HSDPA
Demokracja contentowa ;-)

niedziela, czerwca 24, 2007

W jakiej firmie warto pracować?

Dziś trochę wynurzeń na temat rekrutacji ;-)

W tamtym roku przeszedłem kilka rozmów kwalifikacyjnych ;-) było tego 5 sztuk z czego 3 zakończyły się propozycją pracy, co nie jest chyba złym wynikiem ;-) [swoją szosą gdyby pierwsza z tych rozmów nie zakończyła się sukcesem, to cała reszta by pewnie nie miała miejsca ;-)]

Na podstawie różnych rozmów kwalifikacyjnych stworzyłem sobie malutki przewodnik po tym co wg. mnie decyduje czy przyjąć pracę ;-)

1) Siedziba - dużo mówi o firmie, jak zauważyłem im siedziba bardziej zadbana tym firma sensowniejsza - jeżeli dbają o siedzibę to o ludzi zwykle też. Oczywiście część firm ma oddzielne siedziby, część firm mieści się w kompleksach. Jeżeli firma ma własną siedzibę to patrzymy na to jak wygląda z zewnątrz, czy jest to budynek zbudowany dla firmy, czy raczej kupiony przy okazji bo się nadaje? Jeśli zbudowany to firma ma plusa, jeśli zaadaptowany to gorzej. Czy okolice firmy wyglądają dobrze? Czy trawa jest skoszona, droga równa, brama sprawna? Jeżeli tak to firma ma plusa ;-)
Jeżeli firma znajduje się w większym kompleksie to jak wygląda budynek? Podniszczony biurowiec z lat 70? UCIEKAJ!!!! Biurowiec w którym widać zacieki? UCIEKAJ!!!

2) "Obsługa" - dużo mówi również to jak jesteśmy "obsługiwani" jako kandydat do pracy. Czy jeżeli jesteśmy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną to po przyjściu na zadaną godzinę każą nam czekać? Jeżeli jesteś na czas, a każą Ci czekać dłużej niż 15 minut to zły sygnał - każde spotkanie w firmie będzie się pewnie tak zaczynało. Godzina - bardzo zły - pewnie właśnie gaszą pożar.
Jeżeli proponują Ci napoje, to dobrze - chcą zapewnić Ci komfort [btw. nie wierz w przesądy, że coś do picia trzeba przyjąć, chce Ci się pić - pij, nie chce - nie pij]

3) Rozmowa - jeżeli rozmowa ogranicza się do jednej osoby, szczególnie gdy jest to prezes to UCIEKAJ!!! Jeżeli rozmawia z Tobą więcej osób, w tym osoby które są specjalistami z Twojej dziedziny to dobrze, szukają fachowca. Testy i szczegółowe pytania pokazują, że firma wie czego chce - to dobry znak. Przez testy i szczegółowe pytania trudno prześliznąć się "czarusiom" robiącym tylko dobre wrażenie, dlatego obecność takich elementów na rozmowie oznacza, że w firmie pewnie wielu "czarusiów" nie ma. Jeżeli część rozmowy odbywa się w języku obcym to czy poinformowano Cię o tym? Jeżeli tak to kolejny plus dla firmy.

Najważniejsze jest by zastanowić się czy proces rekrutacyjny przez który się samemu w danym momencie przechodzi w Twojej ocenie pozwolił wcześnie i pozwoli później na wyłonienie ludzi z którymi będzie się dobrze pracowało ;-)

Na moich 4 ostatnich pracodawców 2 u których dobrze mi się pracowało spełniało wszystkie pozytywne wymogi, a 1 [zresztą pierwszy ;-)] miał 1 minusik [za czekanie].

Unikać należy firm na "A" [szczególnie tych z dziwną - nowomodną pisownią] ;-) za wyjątkiem sytuacji gdy są dystrybutorami firm na "M" ;-). Firmy na "M" i "S" są jak najbardziej pożądane ;-) [Oczywiście najlepsza jest firma na "G" ;-)]


Podobne postybeta
Tresura owiec ;-)
Nigdy nie zapominaj o FSM! ;-)
Jak używamy Java'y ;-)
Złodzieje czasu - mail, IM i telefon
We Frankfurcie...

wtorek, czerwca 19, 2007

Magia CallBacka w JavaScript :-) - czyli jak przekazać dodatkowy parametr

Czasem w JavaScript'cie istnieje konieczność przekazania funkcji, która zostanie później wywołana przez cudzy kod (tzw. callback). Funkcja taka ma często przyjmować jakiś parametr, tudzież parametry które zostaną do niej przekazane z obcego kodu.
Sytuację taką mamy np. w trakcie oprogramowywania obsługi zdarzenia onSuccess obiektu Ajax.Request w bibliotece Prototype.
Np. tak jak to jest w poniższym przykładzie.


var handlerFunc = function(t) {
alert(t.responseText);
}

var errFunc = function(t) {
alert('Error ' + t.status + ' -- ' + t.statusText);
}

var handlerFunc = function(t) {
var xmlDoc = t.responseXML.documentElement;
//Handle data.
}

new Ajax.Request('/foo/bar', {parameters:'thisvar=true&thatvar=Howdy',
onSuccess:handlerFunc, onFailure:errFunc});


[powyższy przykład za http://wiki.script.aculo.us/scriptaculous/show/Ajax.Request]

Czasem jednak chcielibyśmy by do funkcji handlerFunc() przekazany został jeszcze jakiś nasz parametr i żeby to przekazanie wyglądało np. tak:

new Ajax.Request('/foo/bar', {parameters:'thisvar=true&thatvar=Howdy',
onSuccess:handlerFunc(index), onFailure:errFunc});


Okazuje się, że można to zrobić banalnie prosto ;-)
Przekazanie handlerFunc(index) jako callbacka spowoduje, że zostanie podjęta próba wywołania takiej funkcji:

handlerFunc(index)(data);

Wystarczy więc by funkcja handlerFunc(index) zwróciła odpowiednią funkcję przyjmującą argument data :-)

function handlerFunc(index) {
return function(data) {
var innerIndex=index;
alert(innerIndex+" "+data.responseText);
}
}

Co ciekawe, gdy użyjemy takiego kodu:

new Ajax.Request('/foo/bar', {parameters:'thisvar=true&thatvar=Howdy',
onSuccess:handlerFunc(1), onFailure:errFunc});
new Ajax.Request('/foo/bar2', {parameters:'thisvar=true&thatvar=Howdy',
onSuccess:handlerFunc(2), onFailure:errFunc});

To funkcja dla pierwszego requesta otrzyma parametr 1, a dla drugiego 2 :-)

Czyż JavaScript nie jest fajny? :-)


Podobne postybeta
Ajax - Prototype
Data binding w Polymerze jest oszukany ;-)
Polymeryzacja AngularJS ;-)
Wrrr.... złe API ;-)
Wyliczanie właściwości i funkcji obiektów w JavaScript

piątek, czerwca 15, 2007

I znów widziałem ISS :-)

Tym razem był to zdecydowanie dłuższy przelot :-)
Niestety pogoda nie była najlepsza i przelatująca stacja straciła trochę ze swego blasku :-)
Film poniżej pokazuje przelot ISS, ostrzegam jednak, że trzeba się bardzo wpatrzyć aby dojrzeć malutki świecący punkt ;-) Ten punkt to właśnie ISS.




Sam film wykonałem moim aparatem cyfrowym, stąd nienajlepsza jakość. [btw. słowo nienajlepsza wg. pomocy językowej Google Toolbara nie jest dobrą pisownią, jednak w samym Google pisownia łączna bije rozdzielną stosunkiem 1150 tysięcy do 110 tysięcy ;-), w szkole tłukli mi też do głowy, że "nie" z czasownikami pisze się oddzielne, a z przymiotnikami łącznie]

Film osadziłem przy pomocy nowego narzędzia dodanego w testowej wersji Bloggera.
Jej dodatkowy plus to fakt, że jest po polsku ;-)


Podobne postybeta
Zły samochód i PKP, czyli koncert narzekania;-)
Sprawdzanie zdjęcia ;-)
Moja pierwsza flara Iridium :-)
Ha! Widziałem ISS :-)
Telefon lepszym aparatem niż prawdziwy aparat ;-)

środa, czerwca 13, 2007

Ha! Widziałem ISS :-)

Właśnie przed chwilą widziałem ISS :-)
Zgodnie z sugestią Heavens Above zaczaiłem się na nią około 23:31, choć widoczna miała być wtedy na zachodzie, dopiero maksimum miało być w kierunku SSW, czyli tym który świetnie mogę oglądać z balkonu. Patrzałem, patrzałem i nic. Tylko Jowisz świecił.
Gdy minęła już 23:36 czyli moment gdy wg. Heavens Above stacja miała już zniknąć od zachodu pojawił się naprawdę jasny punkt. Bardzo szybko przesuwał się w kierunku SSW jaśniejąc z każdą chwilą, w pewnym momencie stacja zaczęła ciemnieć, aż przeszła do niemal czerwonego koloru po czym zniknęła zupełnie.
Czadzior :-)
Jutro też będę patrzał :-)
Dane dla Krakowa za Heavens Above:
Pierwsze przejście: start o 22:19:48 na kierunku WNW (wysokość 10 stopni), maksimum o 22:22:41 na kierunku WNW (wysokość 82 stopnie), po czym zacznie słabnąć by zniknąć o 22:25:06 na kierunku ESE (wysokość 10 stopni)
Drugie przejśćie: start o 23:55:12 na kierunku W (wysokość 10 stopni), maksimum o 23:56:20 na kierunku WSW (wysokość 16 stopni) w tym momencie powinna przestać być widoczna.


Podobne postybeta
ISS poraz kolejny :-) tym razem poprzedzona HTV :-)
Sprawdzanie zdjęcia ;-)
I znów widziałem ISS :-)
Testowanie złe...
Jak upolować satelitę? :-)

wtorek, czerwca 12, 2007

Komuś zdrowo odbiło - znowu....

Słynny "pogromca sekt", czyli pan Ryszard Nowak z jednej z licznych organizacji walczących z sektami [organizacji tych powoli mamy więcej niż sekt w Polsce] przygotował światły raport.

Raport tym razem nie mówi o tym, że Jerzy Owsiak jest satanistą.

Tym razem mowa o tym jak to zespoły takie jak Burzum, Dark Funeral, Dimmu Borgir oraz Moonspell [to z zagranicznych] i Kat, Behemoth, Besatt, Hate, Non Opus Dei, Thunderbolt, Wolftribe, Hell Born [z polskich, choć używając pewnie słów osób podobnych panu Nowakowi to z zespołów polskojęzycznych [choć to też trudno, często i gęsto używają języków obcych ;-)] propagują satanizm.
Widać po gejowskich Teletubisiach, teraz przyszedł czas na satanistyczny metal, wkrótce pewnie będzie diabelski rock.

Swoją szosą ciekawe kim jeszcze można zostać jako były poseł Unii Pracy ;-)

A później się człowiek zastanawia jak to jest, że taki Vader w Europie jest znany, a w Polsce praktycznie nie.

"Pocieszające", że nie tylko naszym odbija - w Bangkoku też.


Podobne postybeta
Pomysł racjonalizatorski ;-)
Urodzeni koderzy
Pebble to zapewne przyszłość... bo mi się nie podoba ;-)
Funeral TV
Imagine

niedziela, czerwca 10, 2007

Lokalizowanie zdjęć ;-)

Będąc w Los Angeles między szkoleniami jeździliśmy z kolegami na różne wycieczki.
Jako maniak gadżetów miałem ze sobą zawsze GPSa, który zbierał ślad oraz aparat cyfrowy. Niestety zegar aparatu był delikatnie mówiąc nie do końca poprawnie ustawiony ;-)
Udało mi się jednak dokonać prawie dokładnego połączenia zdjęć z ich pozycjami GPS :-)
Do prezentacji wykorzytałem jak zwykle API Google Maps :-)
Wygląda to tak:


Interaktywna wersja dostępna tutaj.
Zdjęcia z naszego wycieczki do centrum handlowego i Venice Beach :-)


Podobne postybeta
Kopiec Kraka
Pomysł - przypinajne TODO ;-)
Wycieczka
Telefon lepszym aparatem niż prawdziwy aparat ;-)
Kierowca bombowca ;-)

Jak VHDL obalił komunizm

Popularna teoria w Polsce głosi, że PRL czy ogólnie cały Układ Warszawski rozmontowali Lech Wałęsa z Janem Pawłem II [ostatnio wg oficjalnej wykładni historii wg PiS ustrój rozmontowali bracia Kaczyńscy z niewielką pomocą osób trzecich, takich jak Anna Walentynowicz, czy małżeństwo Gwiazdów], bardziej rozsądni zdają sobie sprawę z tego, że swój niemały udział w tym miał też Michaił Gorbaczow, a w przypadku PRLu także Wojciech Jaruzelski i paru innych z wieruszki PZPR.
Jednak kilka lat temu usłyszałem na Politechnice Śląskiej bardzo ciekawe stwierdzenie z ust jednego z profesorów, szło ono mniej więcej tak: "Tak naprawdę komunizm obalił VHDL".
Później profesor wytłumaczył, że dokładniej to dokonali tego protoplaści VHDLa, czyli wszelkie języki opisu hardware-u, czy jak kto woli układów elektronicznych.
Języki te pozwoliły na znaczne przyśpieszenie tempa prac nad nowymi generacjami układów scalonych, nie trzeba było wydawać już olbrzymich pieniędzy na to by budować prototypu układu tylko po to by przekonać się, że układ nie działa. Wystarczyło zaprojektować układ i uruchomić symulator, który sprawdził jak układ działa, jeśli wszystko było OK, można było budować prototyp.
Dzięki temu kraje takie jak USA były w stanie rozwijać swoje projekty kilkadziesiąt razy szybciej niż ZSRR. Przy okazji koszty prowadzenia tych projektów były o wiele niższe.
Szybszy rozwój elektroniki dawał szybsze procesory, a te wpływały na jeszcze szybszy rozwój elektroniki i innych sektorów. Szybsze komputery pozwalały na budowanie lepszych silników, które dawały większą moc z mniejszych ilości paliwa. Pozwalały na lepsze przewidywanie pogody i tym podobne. Gospodarki państw zachodnich stawały się coraz bardziej wydajne, a państwa Układu Warszawskiego stały niemal w miejscu.
I to zabiło "komunizm" [w cudzysłowach bo to komunizm żaden nie był, raczej wypaczionizm, czyli ustrój w którym wypaczono większość jego teoretycznych założeń ;-)], a w każdym bądź razie wbiło wielki gwóźdź do trumny.


Podobne postybeta
Polska kapliczka
"Przefazowana" TV
Komunizma!=Faszyzm
Historia +1
Kosmici i ich gospodarka ;-)

piątek, czerwca 08, 2007

Nowy Total Commander

Po długim oczekiwaniu pojawiła się w końcu 7 wersja Total Commandera :-)



Jak zwykle dzięki autorowi (Christian Ghisler) możliwy jest darmowy update dla posiadaczy poprzednich wersji :-)
Tym co widać na pierwszy rzut oka są nowe ikonki i nowy wygląd okna programu. Nie do końca mi się podoba ten nowy TC, ale z czasem pewnie przywyknę :)

Licencję można kupić między innymi w Centrum Rejestracji Oprogramowania [sam tam parę lat temu kupowałem i polecam :-)]
Wersję shareware, tudzież update dla licencjonowanej kopi można znaleźć na stronie Total Commandera.


Podobne postybeta
EEE Storage :-)
Pierwszy wpis v2.0 ;-)
Kocham "eurosceptyków" ;-)
Nie ma to jak klawiatura ;-)
Demokracja 3.3 ;-)

czwartek, czerwca 07, 2007

HSDPA Rządzi!!! :-)

Do dziś [dokładniej to do wczoraj ;-)] korzystałem w Krakowie z Internetu poprzez EDGE, było to co najwyżej znośne. Niestety 236,8 kbps to w dzisiejszych czasach zdecydowanie za mało.
Ale stało się, w końcu do punktu Ery dojechał mój modem HSDPA :-) Dzięki temu wg. teorii mogę mieć transfery nawet rzędu 3,6 Mbps [jak na razie najwyższy zmierzony przy pomocy strony www.dsl.cz to około 900 Kbps, czyli naprawdę ładna prędkość :-)].
Wreszcie strony takie jak YouTube czy Google Video nie są już dla mnie niedostępne ;-)


Podobne postybeta
Burza i HSDPA
Białe plamy 3G ;-)
Lokalizowanie Access Pointów...
Zgryz laptopowy ;-)
Strach ma wielkie Google

niedziela, czerwca 03, 2007

Żuraw Darwina, żuraw ewolucji, żuraw Dennett'a

W "Bogu Urojonym" Dawkins kilkukrotnie odwołuje się do pojęcia żurawia ewolucji, żurawia Darwina, żurawia Dennett'a [który wprowadził to pojęcie] czy ogólnie żurawia, stawiając go w opozycji do "haka z nieba".
Niestety w "Bogu Urojonym" pojęcie to nie jest wytłumaczone, wytłumaczenie można za to znaleźć między innymi w Nauce Świata Dysku Terry'ego Pratchett'a oraz Ian'a Stewart'a i Jack'a Cohen'a.

Czym jest ten żuraw? To sposób na pokazanie, że nie zawsze musi istnieć coś większego i bardziej skomplikowanego by zbudować coś innego,
Każdy kto widział jak buduje się wysokie budynki powinien dość łatwo zrozumieć ideę żurawia.
Do zbudowania budynku potrzeba dźwigów, dźwigi te muszą być wyższe niż budynek, ale jak zbudować takie dźwigi? Do pewnej wysokości dźwigu możemy go budować w poziomie, a dopiero później sprawić by stał się pionowy, jednak dość szybko dochodzimy do granic takiego podejścia [i to szybciej nawet do granicy ekonomicznej takiego podejścia niźli granicy fizycznej].
Jak więc zbudować wysoki na 12 pięter dźwig by miało to uzasadnienie ekonomiczne? Odpowiedzią jest stwierdzenie, że dźwig powinien sam się zbudować. Wystarczy by zaczął od prostszej i mniejszej wersji i zaczął budować się wzwyż, dzięki temu po jakimś czasie "dorośnie" do pożądanych rozmiarów. Nie musi istnieć więc żaden "hak z nieba", czy w naszym budowlanym przykładzie - większy dźwig. Wystarczy żuraw, który sam się zbuduje.

Darwinizm daje zaś takiego "żurawia" - dobór naturalny, który pokazuje, że do powstania czegoś skomplikowanego wystarczy prosty mechanizm, nie ma konieczności istnienia bardziej skomplikowanego mechanizmu.


Podobne postybeta
Dobro i sprawiedliwość
Leń
"i ma Office'a...."
396 m2 ekranu
10 milionów pięter...

sobota, czerwca 02, 2007

Ankieta

Czytam ostatnio "Boga Urojonego", którego udało mi się kupić w czwartek w jednym z krakowskich EMPiKów :-)

Richard Dawkins przytoczył tam ciekawe wyniki ankiety rozesłanej wśród brytyjskich naukowców, poniżej podobna ankieta :-) Ciekawe jak wyniki będą różniły się od tej o której pisze Dawkins :-)





7 oznacza wiarę w Boga, który wysłuchuje modlitw i w odpowiedzi na nie zmienia świat. Czyli jest to wiara w Boga, który w odpowiedzi na modlitwę nieprzygotowanego studenta sprawia, że ten zdaje egzamin, albo w odpowiedzi na modlitwę o zdrowie uzdrawia. 1 oznacza kompletny ateizm bez jakiejkolwiek krztyny wiary w Boga. Stopnie pomiędzy odpowiadają właśnie takim rodzajom wiary/niewiary, które mieszczą się między tymi dwoma skrajnościami. 4 oznacza, że nie wiemy i ani wierzymy, ani nie wierzymy.

Choć ankieta internetowa nie jest zbyt miarodajna, to prosiłbym o w miarę szczere odpowiedzi :-)


Podobne postybeta
Come out!
Kuchenka mikrofalowa
Słaby, ale wojujący ateizm - czyli "obiektywne" dziennikarstwo ;-)
Kranówa w herbacie
Stereotypy