środa, września 27, 2006

zPiSek

Liberałowie i komuniści zjednoczyli się w obronie układu i sprowokowali uczciwych polityków z PiS do tego by dla dobra kraju proponowali posłom Samoobrony w zamian za poparcie rządu PiS spłatę ich długów.W każdym bądź razie takie jest oficjalne zdanie PiS.Pogratulować wszystkim wyborcom PiS.Ludzie, aleś ta wtopili....Co ciekawe w kolejnych wyborach ludzie nadal na PiS będą głosować.


Podobne postybeta
Miałem dziś sen, a w nim...
Iran coraz bliżej....
Znów Roman ;-)
Uparłem się na edytor w JavaScript i dHTML
Jak wywołałem kryzys....

wtorek, września 26, 2006

Dokładniejsze mapy Polski w Google Maps

Zauważyłem dziś, że zwiększyła się dokładność map w Google Maps.
W moim Wodzisławiu Śląskim widać już np. moją ulicę ;-)
Widać to np. tutaj.


Podobne postybeta
Wiki jest wielkie ;-)
PKP - Polskie Koleje Pozorne ;-)
Ingress i moje portale... ;-)
Jakieś święto, czy co?
Prawicowa logika ;-)

Eclipse vs. NetBeans

Z racji tego, że mam właśnie włączone oba te środowiska [Eclipse'a w wersji 3.2, a NetBeans w wersji 5.0] kilka uwag ;-)NetBeans nadaje się od startu do tworzenia aplikacji Web, Eclipse bez wtyczek też, ale jest to wtedy droga przez mękę.NetBeans świetnie integruje się z wieloma serwerami aplikacyjnymi, Eclipse bez wtyczek tego nie potrafi.Eclipse jest wygodniejszy. W trakcie pisania kodu Eclipse bardzo umiejętnie podpowiada, NetBeans też to robi, ale o wiele gorzej. Eclipse działa szybko, NetBeans się wlecze.Ideałem byłoby połączenie Eclipse z NetBeans, z NetBeans można by wziąć integrowanie się z serwerami aplikacyjnymi i edytor JSP, reszta jest IMHO lepsza w Eclipse.[wpis nie wnosi wiele nowego, ale jest ;-)]


Podobne postybeta
Był wrzesień, jest październik
Plug-in master ;-)
Czas spierdalać...
IDE dla Go
Mojo

niedziela, września 17, 2006

Freakonomia, czy jak kto woli Freakonomics

Wczoraj w księgarni natknąłem się na wydaną przez OnePress książkę "Freakonomia - świat od podszewki", której autorami są Steven D. Levitt oraz Stephen J. Dubner, a że czytałem już dość dużo o tej książce to się skusiłem i nie żałuje ;-)Dobrze wydane 34,90 PLN.Abstrahując od bardzo ciekawej treści książki, warto zwrócić uwagę, że autorzy starają się w niej wykazać, że "powszechnie znane fakty" to w większości tylko pobożne życzenia, a bardzo często wynik wyrachowania osób które je głoszą.Nie wprost, ale jednak dowodzą też tego, że dzisiejsza ekonomia, socjologia i podobne im nauki w dużym stopniu opanowane są przez "ekspertów", którzy swoje twierdzenia opierają na donośności głosu, a nie na faktach.Książka pokazuje też, że im fakty, albo wnioski z faktów bardziej wchodzą w obszar zajęty przez moralność tym większy nacisk na to by fakty pasowały do "powszechnie znanych faktów" albo do oczekiwań społecznych.Po przeczytaniu Freakonomii każdego powinna najść ochota na obalenie jakiegoś mitu ;-)


Podobne postybeta
Książki które zmieniły moje życie
4 rzeczy ;-)
In vitro
Straż Nocna
Droga do celu..

środa, września 13, 2006

10000 km

I stało się.Dziś w drodze do pracy licznik mojego samochodzika pokazał 10000 km przebiegu....Jeszcze drugie tyle i na przegląd musze jechać :-/


Podobne postybeta
90k.. tysiące lecą ;-)
30000 km :-)
Zima
110000 km.....
Liczymy książki ;-)

wtorek, września 12, 2006

Jestem anonimowym programistą....

Tak, czas przyznać... jestem anonimowym programistą.Zaczęło się to jakieś 17 lat temu gdy na zimowisku w Niemodlinie kupiłem sobie jakąś książkę o programowaniu.Najpierw był BASIC.Wystarczył mi na jakieś 2 lata, ale niestety już wtedy myślałem o innych językach.Na chwilę zacząłem eksperymenty z assemblerem dla 6510, później z Oxford Pascalem.Prawdziwa choroba zaczęła się gdy przeniosłem się z C64 na PC.Najpierw delikatnie QBasic, później już z grubej rury Turbo Pascal, Borland Pascal, Turbo C i pierwsze wprawki w C++.Początki na PC nie wskazywały na nic złego, jakieś programy pod DOS'a... co prawda w I klasie LO napisałem w QBasicu cały soft dla poczty elektronicznej w oparciu o pliki, ale umiałem wtedy jeszcze nad sobą panować.Później zaczęła mi się pogarszać, wchodziłem w nałóg. Napisałem jakieś LOGO, translator Bascia w assembler. W końcu WinAPI w Borland Pascalu pochłonęła mnie na dość długo w III klasie LO, gdzieś w tym czasie wróciłem na nowo do C, C++ i assemblera.Doszło do tego, że pojęcia takie jak goraud nie miały dla mnie tajemnic, a obroty robiłem na 6 mnożeniach.Nadzieje widziałem w studiach. Z informatyką mi nie wyszło, więc była szansa że się jakoś wyleczę.Ale nie! Fizyka nie pomogła. Na I roku nadal eksperymentowałem.Tym razem głównie z klonem GCC dla DOS'a o nazwie DJGPP i assemblerem.Później poszło już z górki: Java, w międzyczasie HTML jako odskocznia, ale od HTML przeskoczyłem znów do JavaScript, w tle ciągle pałętał się Pascal i C. Tym razem za Pascala robił Free Pascal Compiler i Delphi. W tzw. międzyczasie zaatakował mnie PHP.Delphi pochłonęło mnie do tego stopnia, że w pierwszej pracy napisałem w nim lokalizację pojazdów i parę innych rzeczy.Gdy patrzę na to z boku w AKSEL'u, a dokładniej AKSEL-NET'cie działania nałogu jeszcze się zintensyfikowały, przyglądałem się tam nawet kodom w C dla ATMEL'i, i robiłem różne dziwne, a wstydliwe rzeczy z drabinkami dla MOSCAD'a. Wróciłem tam znów do Java'y.Java.... z jeszcze większą mocą dopadła mnie w kolejnej firmie.Tam zacząłem też niecne doświadczenia z programowaniem obiektowym.Tak, obiekty w moim życiu to głównie wina Motoroli.Ach, gdybyż tylko to....Prolog. Wpadł, zrobił dziurę w życiu... do teraz miewam nawroty.Teraz znów powrót do Delphi, znów trochę Java'y i C#...Kurcze, a mogłem zostać rolnikiem.........


Podobne postybeta
Narzędzia, wszędzie narzędzia...
Java, JavaScript, Python, C++, C#? co ma przyszłość?
Sarkania na C++
Słaba pamięć, słaba
"Zapomniałem napisać, że w piątek (albo sobote, choć chyba był to czwartek)"

poniedziałek, września 11, 2006

Hackowanie organizacyjno-projektowe ;-)

Dziś rozprawiłem się z mitem o bezpieczeństwie protokołu stosowanego przez FileNet w kontaktach między różnymi komponentami, okazało się że przy pomocy zwykłego sniffera jestem w stanie podsłuchać nie tylko hasła, które idą otwartym tekstem, ale również samą treść plików i ich metryki ;-)Ciekawe jest to, że jestem pierwszą osobą w firmie która wpadła na to żeby zobaczyć jak protokół wygląda "od dołu" ;-)Jutro mam zamiar obalić mit przewagi wczesnych wiązań nad późnymi ;-)W tzw. międzyczasie wytworzyłem sobie kilka zasad organizacyjno-projektowych1) Spisuj wszystkie sprawy, które masz zrobić, ta która robisz aktualnie powinna być na samej górze. Dzięki temu nawet jeżeli przerwiesz jej wykonywanie [np. kończąc prace na dany dzień] gdy do niej wrócisz wiesz co masz robić2) Gdy piszesz maila w którym piszesz o załączniku dodaj go zaraz po tym gdy napiszesz o dodaniu ;-)3) Gdy piszesz w mailu, że dajesz kogoś na CC to dodaj go od razu4) Gdy podejmujesz jakąś decyzję projektową to ją od razu zapiszDo pierwszej z powyższych zasad tworze sobie właśnie program, bo jak na razie używam do notowania Windowsowego notatnika, który sprawdza się świetnie, ale niestety nie jest on-line'owy.


Podobne postybeta
Postanowienia noworoczne programisty ;-)
Wpis próbny, czyli rozproszona wirtualna maszyna Java'y
Google Apps Scripts - to może być fajne :-)
Kontakty
"Semisubiektywna" klasyfikacja dokumentów ;-)

sobota, września 09, 2006

Zaćmienie Księżyca



W czwartek było częściowe zaćmienie Księżyca, nawet nieźle wyglądało.
Próbowałem je uwiecznić na zdjęciu, ale tak jak się obawiałem Księżyc był zbyt jasny w stosunku do tła.


Podobne postybeta
Zaćmienie? ;-)
To jednak było zaćmienie ;-)
Łuna czy Luna 2 ;-)
Nie ma Księżyca :-(
Lampka ;-)

środa, września 06, 2006

Wierszowy data mining

Dziś w odpowiedzi na maila w którym użyłem kawałka wierszyka dowiedziałem się, że moja "rozmówczyni" zna inną wersję tego wierszyka.

Postanowiłem więc wykorzystać nowoczesne metody do stwierdzenia jak to jest naprawdę ;-)

Istnieją 3 wersje wierszyka o kwietniu.

Mnie uczono takiej (wersja A):
"Kwiecień plecień, poprzeplata - trochę zimy, trochę lata"

Moją rozmówczynię takiej (wersja B):
"Kwiecień plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata"

A istnieje również taka (wersja C):
"Kwiecień plecień, wciąż przeplata - trochę zimy, trochę lata"

Data mining z użyciem Google wskazał dla wersji A 119 wystąpień, dla wersji B 607, a dla wersji C 103 wystąpienia.
[Gdy użyje się dosłownych wierszyków to mamy odpowiednio 15, 171 i 36 ;-)]

Czyli wersja najpopularniejsza to taka:
"Kwiecień plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata"

Jednak samo słowo "poprzeplata" występuje wg. Google'a 383 razy, zbitka "bo przeplata" 1890, a "wciąż przeplata" 295.


Wersja Wystąpień wierszyka Wystąpień w ogóle %
poprzeplata 119 383 31,07%
bo przeplata 607 1890 32,12%
wciąż przeplata 103 295 34,92%

Jak widać wyżej procent użycia danego zwrotu jest praktycznie identyczny dla każdego z wariantów [procent użycia liczymy tutaj jako stosunek ilości wystąpień wierszyka z danym zwrotem do ogólnej liczby wystąpień danego słowa], co może sugerować, że po prostu nikt z piszących nie był pewien jak jest naprawdę i pisał tak jak mu pasowało.

Wniosek z tego taki: Każda z wersji jest poprawna ;-)


Podobne postybeta
Nexus 4 i przebrzydły czujnik zbliżeniowy ;-)
To były czasy ;-)
CD/DVD to takie wyszukane /dev/null ;-)
Out of książka ;-)
Ile potrwa kryzys? Pierwsze szacunki.

Wszystko kłamie ;-)

Od pewnego czasu zauważam, że różne dziwne rzeczy kłamią ;-)

Najlepszym przykładem jest tablica krzycząca "Zwolnij" na wiślance w drodze z Żor do Katowic, na wysokości Gardawic.
Wg. tego co ta tablica pisze, zapalać powinna się gdy przekroczy się 70 km/h.
Moje doświadczenia zaś wykazały, że zapala się nawet gdy przejedzie się pod nią z prędkością 40 km/h :-)
Swego czasu zbierało się przy jej sterowniku całe konsylium, które próbowało jak sądzę przekonać ją by zaczęła prawidłowo działać, ale chyba nie osiągnęli sukcesów.

Druga kłamliwa rzecz, to dokumentacja. Dziś trafiłem na kolejne miejsce gdzie twierdzono, iż w JavaScript funkcja Math.log(x) to logarytm dziesiętny.
Nie prawda.
To jest logarytm naturalny, a żeby obliczyć dziesiętny trzeba jego wynik podzielić przez wartość Math.log(10) ;-)

Trzecia rzecz, która kłamie to AutoMapa. Spróbowałem dziś jak się z takim cosiem jeździ.
Wniosek - kłamie jak najęta.
Odjeżdżam do zakrętu o 90 stopni, a AM mówi "10 km prosto". Widze przed sobą zakręt w lewo, a AM mówi "za 300 metrów lekko w prawo".

Kolejne kłamstwa spotykam jeżdżąc przez Marklowice, jadąc z Żor do Wodzisławia drogą 935 widzę w pewnym momencie znaki z informacją, że dalej jest osuwisko i zniszczona droga, a na samej drodze są ograniczenia do 40 km/h... sęk w tym, że ta droga jakieś 2 miesiące temu została wyremontowana i naprawiono to osuwisko ;-)

Może i wszystko płynie, ale na pewno większość kłamie ;-)


Podobne postybeta
Za co naprawdę, ale to naprawdę nienawidzę Microsoftu?
Przemyślenia autostradowe
Marznąca mgła
Gdybym miał okulary Google.... (znaczy, kiedyś będę miał ;-))
[*] najbardziej pusty imotek

sobota, września 02, 2006

Plakaty wyborcze

Zobaczyłem dziś w Internecie pomysł SLD na plakaty w wyborach samorządowych.Poniżej jeden z nich ;-)Więcej plakatów można zobaczyć tutaj.


Podobne postybeta
Plakaty niechęci ;-)
Pusty plakat :-)
Obywatelski obowiązek spełniony
Zwłoki na plakatach... brrr...
No i po wyborach

Sprzęt WiFi w procentach

Lista "złapanych" przeze mnie sieci WiFi sięgnęła 150, pokusiłem się więc o analizę udziału sprzętu różnych producentów w "rynku".Wygląda to ciekawie, 50% udziału mają 3 producenci:
  • PLANET
  • Senao
  • Z-COM
O pierwszym jeszcze coś słyszałem, ale reszta jest dla mnie nieznana.
Producent Udział
PLANET Technology Corporation 18,84%
Senao International Co., Ltd. 18,84%
Z-COM, INC. 12,32%
InterEpoch Technology,INC. 7,97%
D-LINK SYSTEMS, INC. 7,25%
Cisco Systems 7,25%
3COM EUROPE LTD 5,80%
Agere Systems 5,07%
Cisco-Linksys, LLC 3,62%
Symbol Technologies 2,90%
Tellus Group Corp. 1,45%
SparkLAN Communications, Inc. 1,45%
USI 1,45%
Ambit Microsystems Corporation 1,45%
SMC Networks, Inc. 0,72%
Micronet Communications Inc. 0,72%
Alpha Networks Inc. 0,72%
Paradigm Technology Inc.. 0,72%
PROXIM, INC. 0,72%
The Linksys Group, Inc. 0,72%
Do ustalenia producenta sprzętu posłużyłem się adresem MAC którym dany element się identyfikował.Na 150 zanotowanych, 138 MACów było rozpoznawalnych jako któryś ze znanych producentów.Najnowsza mapka z sieciami tutaj.


Podobne postybeta
Potworność ;-) czyli mnożenie w 90 liniach ;-)
Social networks, mapy i papierowy organizer
Android 5.0 pierwsze wrażenia
Jak zrobić dec mając tylko inc? :-)
Jak ukraść kraj?

piątek, września 01, 2006

Łódeczki....

Kontakt z Delphi wpływa negatywnie na moje morale.

Dlatego stosuje ćwiczenie relaksacyjne, którego wyniki widać na poniższym zdjęciu.



Składając każdą łódeczkę powtarzam sobie "jestem wk***".

Nie pomaga, ale chociaż łódeczki są ładne.


Podobne postybeta
Wernyhora mode 4 ;-)
Jak nauczyć się żonglować? ;-)
Kierunkowskazy ;-)
Lecę do Stanów... i co z tego? ;-)
Zaćmienie Księżyca

Lokalizowanie Access Pointów...

Od kilku dni zastanawiam się czy istnieje możliwość lokalizacji położenia Access Pointów poprzez analizę ich sygnału i lokalizacji punktów gdzie ten sygnał został zmierzony.

Z wstępnego zastanawiania wyszło mi, że gdyby założyć idealnie dookólne zasięgi to teoretycznie by się dało i to może nawet z danych tylko z 2 punktów [przy założeniu, że z mocy sygnału można wyliczyć odległość do nadajnika, co do końca prawdą nie jest]

W rzeczywistości nie jest to takie proste, dlatego zastanawiałem się nad metodą z oszukiwaniem. Wydaje mi się, że istnieje tylko kilka podstawowych charakterystyk anten stosowanych w Access Pointach WiFi, można by więc było próbować dopasować pomiary z kilku punktów do charakterystyki anteny i stąd przewidywać gdzie znajduje się antena.

Można by też było próbować użyć triangulacji, choć tu nie mam pewności.

W każdym bądź razie ciekawy problem do rozważania gdy jedzie się samochodem ;-)


Podobne postybeta
Dalsze śledzenie geolokalizacji Google'a :-)
JDK8 na Rasbperry Pi rządzi :-)
HSDPA Rządzi!!! :-)
Spóźnialskie Google Latitude ;-)
Android, lokalizacja i koszty