poniedziałek, czerwca 26, 2006

Myjnia

Otarłem się dziś o nowoczesną technologie ;-)

Wszystko przez to, że postanowiłem umyć auto ;-)

Z moich obserwacji wynika, że algorytm mycia samochodu wygląda mniej więcej tak:

  1. Zaparkuj źle samochód, najlepiej przy boku stacji gdzie pisze "Nie parkować <-3 m ->"
  2. Kup bilet na myjnie
  3. Wsiądź do samochodu i podjedź do wjazdu na myjnie
  4. Zacznij czytać, gdy dojdziesz do kawałka "Wjechać samochodem i jechać do momentu zapalenia się napisu STOP"
  5. Wyjdź z samochodu i wbij kod z biletu
  6. Wróć do samochodu
  7. Zacznij jechać
  8. Gdy jesteś coraz bliżej końca myjni a STOP się nadal nie świeci zacznij się zastanawiać czy coś się nie popsuło
  9. Jest STOP :-)
  10. Zatrzymaj samochód
  11. Odczekaj chwilę żeby zobaczyć co się stanie
  12. Wysiądź i podejdź do instrukcji
  13. Zacznij czytać, przestań gdy dojdziesz do fragmentu "należy wrzucić pierwszy bieg i zaciągnąć hamulec ręczny"
  14. Biegnij do samochodu żeby wrzucić pierwszy bieg i zaciągnąć hamulec ręczny
  15. Wróć do instrukcji
  16. Doczytaj do fragmentu "W celu rozpoczęcia mycia przyciśnij podświetlony klawisz START"
  17. Naciśnij START
  18. Patrz z fascynacją jak zaczyna się mycie
  19. Pomyśl "Czy złożyłem lusterka?" [Odpowiedź brzmi: "NIE" ;-)]
  20. "A gdzie są kluczyki?" [Tu odpowiedzią jest: "Zostały w samochodzie"]
  21. Gdy szczotki przestaną wirować zacznij się zastanawiać czy to koniec
  22. Odetchnij z ulgą, że nie wlazłeś jednak do środka gdy zacznie się suszenie
  23. Gdy suszenie się skończy zadaj sobie ponownie pytanie "To już koniec?"
  24. Gdy już myślisz by wejść zauważ, że na konsoli pisze "Program 01 w toku"
  25. Czekaj
  26. Zaczyna się woskowanie
  27. Patrz to na samochód, to na konsole
  28. Pojawiło się "Inicjalizacja" na konsoli, a STOP zmieniło się w zieloną strzałkę
  29. Wejdź do myjni i wsiądź do samochodu
  30. Wyjedź samochodem z myjni
  31. Masz umyte auto :-)
Po tym można stosować jeszcze algorytm dodatkowy ;-)Polega on na tym by w każdym samochodzie, który przed nami staje w korku oglądać odbicie naszego świeżo umytego autka, a później wyglądać co jakiś czas przez okno w domu żeby popatrzeć jakie jest śliczne ;-)


Podobne postybeta
Moto 360 v2 - to jest to :-)
Wyrzucanie książek...
Jak ukraść kraj?
Post-samochody ja
Teoria biurokracji ;-)

sobota, czerwca 24, 2006

Kalendarz i GMAIL w jednym okienku ;-)

Szukjąc dziś możliwych źródeł zaproszenia do Orkut.com trafiłem na "programik", który "okienkuje" GMAILa [dużo cudzysłowów ;-)].Jest to prosta aplikacja HTA, która wyświetla w oddzielnym okienku, które jest niezależne od przeglądarki okno z GMAILem.Pomysł mi się spodobał i postanowiłem zrobić coś podobnego z tą jednak różnicą, że moja "aplikacja" ma jeszcze Google Calendar w sobie :-)Sposób użycia jest banalny.Wystarczy zaklikać na plik, który można pobrać tutaj.Konieczne też będzie dodanie google.com do zaufanych witryn w IE.


Podobne postybeta
GMAIL mi umarł...
Darmowy hosting JSP
Kolektywna awaria? ;-)
Google Me - ja stawiam na start 1 kwietnia ;-)
Komputer dla mamy

czwartek, czerwca 22, 2006

Dowcipny laptop ;-)

Dziś mój pracowy laptop, a dokładniej jego Windows XP Home, postanowił zrobić mi psikusa ;-)Laptopa zwykle hibernuje, dzięki temu jeżeli mam ochotę to bez wysiłku mogę go w każdej chwili uruchomić i zacząć pracę od momentu w którym przerwałem. Przez hibernację laptop ma dość duże uptime'y, a to akurat Windows nie służy i z czasem komputer staje się coraz bardziej ociężały, a programy przestają działać [szczególnie w czasie developementu]. Dlatego co jakiś czas trzeba laptopa zresetować.Dziś naszła mnie właśnie na to ochota ;-) I to był mój błąd ;-) Po restarcie Windows się uruchomił i wyskoczyło okienko logowania....... ale za skarby świata Windows nie chciał przyjąć mojego hasła.Od razu podjęto próby ratowania mnie przez próby połączenia się z domyślnymi udziałami komputera....... ale do tego interfejsy sieciowe muszą działać, a widać WiFi nie działa jeszcze przed zalogowaniem ;-) Za to zwykłe podpięcie kabla też nie pomogło bo akurat sieć do której laptop miał być podłączony ma takie same adresy IP jak moja domowa, więc trzeba by było przekonifigurować to połączenia, a do tego konieczne byłoby zalogowanie sie........ ;-)Moja wersja odzyskania plików bazować miała na Knoppix'ie :-)Ciągle jednak miałem wrażenie, że gdzieś tam jest jakiś magiczny sposób na odzyskanie kontroli ;-) na odzyskanie haseł lub ich reset....Ratunkiem okazał się program Windows Key, który pozwolił mi na restart hasła.Przy okazji, wczoraj odkryłem, że aby dodać użytkownika w Windows XP Home do jakiejś grupy to wystarczy wydać polecenie:net localgroup /ADD "nazwa grupy" użytkownik


Podobne postybeta
Windows mnie jednak nie lubi ;-)
Notki z uchodźstwa: jelenie Prezesa
Kryzys Androida
Laborki :-)
Nexus S zawstydził mydelniczkę ;-)

wtorek, czerwca 20, 2006

VRML

Był rok 2000, miałem właśnie zajęcia z rysunku technicznego na Wydziale Budownictwa Politechniki Śląskiej.... wtedy pierwszy raz w działaniu ujrzałem VRML'a (Virtual Reality Modeling Language).

Od razu pokochałem ten język, bo czyż nie jest piękne napisanie:
#VRML V2.0 utf8
Transform {
translation 0 0 0
children [
DEF SzybaOkna Shape {
appearance Appearance {
material Material {
emissiveColor 0 0 0.25
transparency 0.5
}
}
geometry Box {
size 1 1 1
}
}
]
}


i otrzymanie czegoś takiego:



W moim odczuciu jest to niemal idealny sposób opisu sceny 3D.

Ale wróćmy do roku 2000 i tego co wtedy stworzyłem w VRMLu:

Dom Buffy:



Wejście do domu Buffy



Dom Buffy widziany "spode łba" ;-)


Jednak nie wszystko może być takie dobre :-(
W roku 2000 VRML zaczął już koniec swego żywota, na drodze stanęły mu słabe karty graficzne [przed rokiem 1998] i to że wyprzedził znacznie swoje czasy ;-)
Wyparł go Flash, Cult3D i parę innych rozwiązań.
Teraz rolę VRMLa próbuje przejąć jego młodszy brat X3D.


Podobne postybeta
Dziwne sposoby zasypiania ;-)
Konferencja
Walka z DDE
Idioci
Spalmy wszystkie książki!

niedziela, czerwca 18, 2006

2000 dni BuffyPedii

Moja strona BuffyPedia, czyli Nieoficjalna Encyklopedia Buffy ma dziś 2000 dni.Z okazji jubileuszu dzięki twórczej orgii ;-) wzbogaciła się dziś o dział z Muzyką i zaktualizowaną Filmografię. Danych dostarczyła White.Jestem dumny z dodania działu z Muzyką, choć głównym powodem nie jest tyle dodanie nowej funkcjonalności, ale fakt że musiałem dokonać istnych cudów w JavaScript'cie żeby informacje o muzyce zagościły na stronie :-)Sztuka nie polega na tym by wrzucić na stronę prosty spis utworów z informacjami czyj jest utwór i w którym epizodzie się pojawia, cała sztuka polega na tym by każdy epizod miał te informacje, a kliknięcie na wykonawcy/autorze pozwalało zobaczyć wszystkie jego utwory i to gdzie się pojawiły. Dodatkową trudnością w tym zadaniu jest to by zmiany w istniejącej infrastrukturze strony były jak najmniejsze ;-)Ale udało się :-)Jak widać pękam z dumy ;-) Pewnie do czasu jak ktoś znajdzie jakiś błąd :-)


Podobne postybeta
Szaleństwo kolorów - kolorujemy Google+ ;-)
"Cud"
TVP Kultura - uświadamiacz ignorancji ;-)
Nowy coś do pisania - constants list/reference/cokolwiek ;-) albo spis stałych
Dream job? ;-)

piątek, czerwca 16, 2006

I tak żle i tak niedobrze

Upał, to dobre słowo na podsumowanie dzisiejszego dnia.Upał dopadł mnie najpierw w trakcie Smutnych Czynności przy moim stareńkim Fiacie 126p czyli Maluszku.Smutne Czynności musiały zostać już podjęte bo "na dniach" kończyło mu się ubezpieczenie.Upadł trzymał dalej, aż dopadł mnie ponownie w trakcie jazdy do Częstochowy.Wytchnienie przynosi teraz noc ;-) [ilustracja powyżej ;-)]Wbrew upałowi próbowałem poczynić jakieś postępy w którejś z prac które sobie zadałem ;-)W sprawie ASP.NET jest postęp bo mam w Częstochowie książkę o C#, w której coś o tym pisze więc możliwe że coś poczytam ;-) ["coś" to słowo klucz w tym wątku ;-)]Wczoraj doznałem też niejakiego olśnienia czemu moja implementacja sieci neuronowych ze wsteczną propagacją nie do końca działa [eufemizm na powiedzenie: prawie nigdy nie działa ;-)], próbowałem nawet znaleźć w sobie dziś entuzjazm do sprawdzenia tej hipotezy, ale sił starczyło mi tylko na bezmyślne spojrzenie w kod ;-)Dopadła mnie też wczoraj wątpliwość związana z jednym z wykładów, które miałem w sobotę.Był to wykład o systemach rozmytych i profesor powiedział coś o tym, że jeszcze nikt nie zajął się zespolonymi systemami rozmytymi. Już wtedy coś mi się nie zgadzało i wczoraj znów mnie to dopadło.Wydaje mi się, że w systemie rozmytym musi istnieć możliwość określenia czy coś jest większe czy mniejsze, a z tego co pamiętam to dla liczb zespolonych nie ma chyba relacji porządku, albo dobrego porządku ;-) czyli mówiąc inaczej, nie ma dla liczb zespolonych operatorów <>.Gdy mamy dwie liczby zespolone z1 i z2 to nie jesteśmy w stanie stwierdzić która z nich jest większa lub mniejsza.A możliwość stwierdzenia tego jest jak mi się intuicyjnie wydaje konieczna do budowy systemu rozmytego.Ale głowy nie dam ;-)


Podobne postybeta
Manipulowanie statystyką
Polska kapliczka
Nowy potworek na tapecie ;-)
Warunki rozmyte ;-)
Dziwne linki w iGoogle ;-)

czwartek, czerwca 15, 2006

Foto album w 5 minut

Zgłosiłem się dziś do testów nowej usługi Google'a o nazwie Picasa Web Album.Zaproszenie przyszło przed chwilą i muszę stwierdzić, że usługa robi wrażenie.Zrobienie albumu to "błysk ciupagi', czego dowodem niech będzie mój album :-)Budowa albumu sprowadza się do wybrania na interesującym nas zdjęciu "Upload to Web album" i wpisaniu paru rzeczy w metryce [nowe słowo, którego nauczyłem się w nowej pracy ;-)].Google daje nam 250 MB na zdjęcia co powinno wystarczyć większości z fotoamatorów.Z tego co zdarzyłem się zorientować wymagane jest na razie posiadanie konta na GMAILu [zainteresowanym służę zaproszeniami]Przy okazji instalując dziś tą nową Picasse zauważyłem to co widziałem już wczoraj instalując nową wersję Google Earth. Oba te produkty domyślnie zmieniają wyszukiwarkę w Internet Explorer'ze :-)


Podobne postybeta
Fix na problem, który męczył Bloggeroida od lat.....
Kopiec Kraka
Czemu 100M/2,5yr > 600M/7yr? ;-)
Wartość...
Dzielenie się z Bloggeroida...

wtorek, czerwca 13, 2006

No to w fajnym kraju żyjemy

Pseudominister edukacji narodowej użył dziś policji do rozgonienia demonstracji uczniów domagających się jego dymisji. Wczoraj za to rozpętało się piekło na wieść o tym, że posłanka SLD Joanna Senyszyn pozwoliła sobie na nawiązanie w swoich słowach do słów homilii papieskiej.....To próbka z dwóch ostatnich dni.Pan pseudominister mówił dziś dziennikarzom, że on chętnie będzie rozmawiał, ale nie z tymi, i z tymi też nie i z tamtymi również. Jego wypowiedź można sprowadzić do stwierdzenia, że nie będzie rozmawiał z tymi, którzy się z nim nie zgadzają ;-) Ewidentny przykład prawicowej logiki "kto się ze mną zgadza, może opuścić ręce i odwrócić się od ściany".W przypadku nagonki na Senyszyn mamy za to świetny przykład zakłamania.Problemem w jej słowach jest to, że ona to powiedziała, czyli członek SLD, nie pokajała się używając tych słów i wypowiedziała je w kontekście parady równości.Gdy członkowie PiS, LPR czy sympatycy Radia Maryja powołują się na papieskie słowa [nawet takie, które nigdy nie padły] wszystko jest w porządku, w końcu to nie jest nikt z SLD. Gdy ktoś z tej "prawidłowej" strony wygłasza swoje poglądy podpierający się papieskimi słowami też wszystko jest w porządku.Zawsze miałem jakieś opory przed paranoją... a tu się okazuje, że żyje w paranoi ;-)Wyjazd z Polski zaczyna w tym świetle nabierać nowej atrakcyjności ;-)


Podobne postybeta
Radość przedurlopowa - przycinanie ;-)
In vitro
No nie przy jedzeniu....
HP7 bez manifestu ;-)
Lenistwo w działaniu, "piklujemy" Androida ;-)

niedziela, czerwca 11, 2006

Pośpiech, BuffyPedia i Cool and Quiet

Pośpiech się opłacił ;-)

Seminarium wypadło nawet nieźle, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że powstało razem z przetestowaniem pomysłu w łącznie jakieś 8 godzin ;-)

A o czym było? O wykorzystaniu programowania w logice do wyszukiwania zależności między błędami wykrytymi w testach, a wprowadzonymi zmianami w kodzie.

Dzięki temu stosunkowo szybko można połączyć wykryty błąd ze zmianą w kodzie, która go wprowadziła.

W czwartek odzyskałem też hasła do BuffyPedii dzięki czemu zmieniłem trochę samą BuffyPedie jak i stronę o Sarah Michelle Gellar.

Teraz trwają prace nad rewitalizacją ;-) obu stron, ze znacznym naciskiem na BuffyPedie.

Moje zadanie to odtworzenie chociaż części mechanizmów generujących stronę. Dzięki temu przekonałem się, że kiedyś byłem naprawdę niezły w programowaniu. Piszę kiedyś, bo teraz ni w ząb nie rozumiem jak ten kod działa ;-) Wiem co powinien robić, ale nie mam do końca pomysłu jak to robi ;-) Chociaż jak na razie przyglądałem się tym kilku liniom kodu przez całe 5 czy 10 minut wiec jest jeszcze dla mnie szansa ;-)

Za to niejaka White bombarduje mnie swoimi tekstami i odwala kawał roboty, żebym miał co na stronę włożyć.

Odkryłem też wielką tajemnicę AMD i ich Cool and Quiet ;-) żeby to draństwo zaczęło działać należy zaznaczyć w Windows minimalne zarządzanie energią....

No kto by pomyślał? :-)




Podobne postybeta
Konieczny pośpiech ;-)
Kombatanctwo JavaScript'owe ;-)
BuffyPedia... wzięła i zniknęła ;-)
Deszczowy Niebieski Ząb ;-)
Skazany na urlop ;-)

wtorek, czerwca 06, 2006

Konieczny pośpiech ;-)

Dziś dowiedziałem się w trakcie pracy, że 10.06.2006 mam Zjazd na studiach doktoranckich. Liczyłem, że będzie 16.06.2006, a tak musze tworzyć rzeczy do mojej prezentacji w niejakim pośpiechu ;-)Jeżeli już o pracy mowa to odkryłem dziś pewien ficzer MS Office 2003, który bardzo mi się spodobał. Chodzi mianowicie o możliwość pracy z MS Office 2003 z dokumentami XML, które po zaklikaniu otwierają się w MS Word lub MS Excel.Dodatkowo format tego XMLa nie jest jakiś strasznie skomplikowany dzięki czemu można swobodnie próbować go generować, a w bardziej ambitnym podejściu można go wczytywać :-)


Podobne postybeta
Pośpiech, BuffyPedia i Cool and Quiet
Duża grywalność
Maj
Najprostszy OCR ;-)
Post trzeci - hackowanie Mockito to jest to! ;-)

Google Spreadsheest :-)


I stało się :-)
Google udostępniło dziś kolejną ciekawą usługę. Tym razem jest to arkusz kalkulacyjny o nazwie Google Spreadsheets.
Na razie dostęp do usługi jest ograniczony.
Pierwsze próby wypadły pomyślnie, Google Spreadsheets załadował poprawnie arkusz nagrany w formacie Excel'a [arkusz ten zawiera 2000 linii z opisem położenia punktów z trzęsieniami ziemi, obrazek który z niego wygenerowałem jest tutaj]



Jak na razie dostrzegłem, że niestety Google Spreadsheets przy tak dużym pliku dość potężnie zamęcza mojego FireFoksa :-)
Google Spreadsheets pozwala na uploadowanie plików XLS z lokalnego dysku, gotowe arkusze możemy zapisać na naszym dysku w formacie CVS, XLS oraz jako HTML.
Dziwi mnie trochę fakt niewspierania przez Google formatów OpenOffice.org zważywszy umowę między Google a Sun'em.
Dużym plusem Google Spreadsheets jest wsparcie dla CTRL-C i CTRL-V :-) dzięki temu możemy wkleić komórkę i przeklejać ją do następnych. Działa również zaznaczanie komórek tak kursorami jak i myszką.

Przyznać muszę, że Google Spreadsheets prawdopodobnie zastąpi mi NumSum, który opisywałem swego czasu. Jednym brakiem produktu Google'a jaki na razie widzę w stosunku do NumSum jest brak wykresów.

Z moich testów wynika, że Google Spreadsheets dobrze działają z Internet Explorer'em oraz Firefoksem.
Wg. samego Google wspierane przeglądarki to:
  • IE 6.0+
  • Mozilla Firefox 1.0.7+ Download Firefox
  • Mozilla 1.7.12+
  • Netscape 7.2, 8.0
  • Camino 1.0+
[dodane: Okazuje się, że Google Spreadsheets pozwala na prowadzenie chat'ów w trakcie wspólnego edytowania dokumentu :-)]


Podobne postybeta
Narzędzia
Korelacje
Biuro On-Line :-)
Google Docs & Spreadsheets
Popsuł mi się Calc w OpenOffice.org :-(

niedziela, czerwca 04, 2006

Lampka ;-)

Miało być ładne zdjęcie Księżyca... wyszło "specyficzne", gdzie Księżyc udaje lampę ;-)Trzeba przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodzi ;-)Jak wyszło z moich pośpiesznych i bardzo możliwe, że niezbyt poprawnych rachunków jego moc jako żarówki [choć odbija tylko światło] to jakieś 5000 TW [tera watt].


Podobne postybeta
Kierunkowskazy ;-)
Jowisz, mglawica i Księżyc
"Chiba widziałem Księżyc" ;-)
Nie ma Księżyca :-(
Zaćmienie Księżyca

Znowu dyskusja....

Dziś miałem kolejną dyskusję w stylu "dlaczego jesteś ateistą?". Toczyłem już takich dyskusji wiele i z każdą jestem bliższy stwierdzenia, że nie warto nawet podejmować tematu.
Czy ryba zrozumie ptaka, a ptak rybę? (Zakładając oczywiście, że posiadają oboje ten sam potencjał intelektualny, powiedzmy na ludzkim poziomie). Raczej nie, szczególnie jeżeli nie próbują się zrozumieć, a raczej wzajemnie przekonać (lub nawrócić).
Powiem tak, jestem w stanie zanegować praktycznie każdy dowód istnienia Boga, tak samo jak osoba wierząca jest w stanie zanegować każdy dowód nieistnienia.
Zagorzały sceptyk ateista jest w stanie nie uwierzyć i zanegować nawet bezpośrednią manifestację Boską, tak samo jak zagorzały wierny znak od Boga zobaczy w kształcie rogalika. I oboje w swoim mniemaniu będą mieli rację.
W takiej dyskusji wierzący będzie mówił o zbrodniach ateistów, na co ateista z lubością wyciągnie palenie czarownic, Inkwizycję i nawracanie Indian.
A wszystko sprowadza się do tego: ja nie wierzę w Boga, ale nie przeszkadza mi, że ktoś wierzy.
Ja się staram nie "nawracać" i liczę, że wierzący nie będą nawracać mnie. Wszyscy możemy mieć rację, wszyscy możemy się mylić.
Lepiej jednak zrobimy gdy przestaniemy się tym przejmować i po prostu będziemy się starali być w miarę przyzwoici.[post nie z powodu braku pomysłów informatycznych ;-) raczej z potrzeby chwili ;-)]


Podobne postybeta
Bóg Urojony i Źródło Wszelkiego Zła
No to posprzątane, pójdę siedzieć, za obrazę uczuć religijnych....
Śmierdząca ryba wolności ;-)
Słaby, ale wojujący ateizm - czyli "obiektywne" dziennikarstwo ;-)
[lifehack] Najprostszy sposób priorytetyzacji

sobota, czerwca 03, 2006

Konferencja

Byłem wczoraj w Ustroniu na konferencji Bazy Danych: Aplikacje i Systemy.
Najważniejsza rzecz z konferencji to dla mnie oczywiście Tom 2, strona 81 co daje rozdział 8 o tytule "Badanie użyteczności workload manager systemu AIX 5L do polepszenia wydajności wybranych aplikacji korzystających z bazy MySQL", autorzy M. Młyński i P. Rumik :-)
Na sesji plakatowej nawet nasz plakat wzbudził pewne zainteresowanie ;-) głównie jego enigmatyczność [co w tym przypadku jest bardziej zawiłym powiedzeniem "nieczytelność"].

Dodatkowym bonusem jest plecaczek z logo BDAS ;-)
Tematyka konferencji była dość szeroka, ale zauważyłem, że UMLa używa się już nawet do baz danych. Co jest o tyle ciekawe, że mało kto go w ogóle praktycznie używa.... a szkoda.

Co do UMLa to próbuje właśnie znaleźć dobrą wtyczkę do projektowania w UML, która współpracowałaby z Eclipse'm.
Na podstawie książki "Język UML 2.0 w modelowaniu systemów informatycznych" wiem, że warto sprawdzić wtyczki:

Jak na razie próbowałem bawić się pierwsza i nie jestem nią zbyt zachwycony.


Podobne postybeta
Dzień z frontu ;-)
Jadę na konferencje :-) tzn. chyba jadę ;-)
VRML
Google Music - wrażenia
GeeCON 2015