W ramach integrowania teamu zrobiliśmy sobie dziś imprezę, którą zaczęliśmy od meczu Lasertaga.
Fajna rzecz :-) choć po 3 meczach męcząca ;-) Dawno się tyle nie nabiegałem ;-)
A ta przyjemność gdy po Twoim strzale słychać, że przeciwnik został trafiony - bezcenna ;-)
Najfajniej jest w trybie kill them all/deathmtach/zabij wszystko co się rusza ;-)
Bo w trybie drużynowym niestety trochę ognia przyjacielskiego jest ;-)
Ogólnie jednak zabawa przednia i męcząca ;-) po grze człowiek cały mokry jest, ale i uchachany ;-)
Podobne postybeta
Ludzie nie potrafią czytać...
Korelacje
Joost - TV w komputerze
Chce komputerów, które będą "seamless"
Z wizytą u samolotów :-)
środa, wrzesień 08, 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



0 comments:
Prześlij komentarz